Wyświetlono posty wyszukane dla frazy: główna GOGLE pl Strona





Temat: Flagowe produkty WO.

has been fingerprinted by Łukasz Roś:


| U mnie Opera często była wolniejsza - może dlatego, że łażę po stronach typu
| deviantart.com (albo nasz digart.pl), a na nich engine renderujący Opery się
| zacina (na starym procesorze szarpał przy scrollowaniu, 100% CPU - a Gecko
| nawet zadyszki nie dostawał).
Ponieważ ja nie miałem takiego wrażenia, kiedy parę dni temu wszedłem na
digart.pl, Twój post zainteresował mnie na tyle, że zmierzyłem czas ładowania
digart.pl:
Opera (8 beta, z paczek) 48s
FF (1.0PL, kompilowany) 54s


Ale to nie mierzy prędkości przeglądarki, tylko samego łącza... nawet te
6 sekund różnicy chyba nie da się zepchnąć na różnice w prędkości
wyrenderowania całości, bo przypuszczam że mając wszystkie dane lokalnie
wyrenderowanie głównej strony DA żadnej przeglądarce na _takim_ sprzęcie nie
zajęłoby aż 6 sekund...


Przy przewijaniu w Operze też nie odczuwam żadnych opóźnień (Duron 1800, 256MB
RAM).


Ja widziałem różnice na Cel.  400MHz. Firefox scrollował płynnie, Opera nie.
Na deviantart nie dało się wejść w galerię autora, bo opera coś cały czas
liczyła i liczyła... Tzn. główna strona jeszcze jako-tako chodziła, koszmar
się zaczynał na stronach z dużą ilością komentarzy i emotek, jak np. strony
digartów dnia.

Przypuszczam, że FF używa jakiegoś bufora ekranu - "robi" od razu całą
stronę i potem przewija gotowy bufor. Opera zdaje się renderować w locie
tylko to co pokazuje viewport- może autorzy liczyli że to da pozorne
przyspieszenie (tak jak pokazywanie strony w trakcie jej ładowania), tylko
że to obsysa potem przy scrollowaniu, zwłaszcza że opera nie buforuje tego
co już raz wyliczyła (czyli scrolluję w dół - ślimaczy się. Cofam się do
góry - też się ślimaczy, bo liczy od nowa).

Możliwe też, że w 8.0 wreszcie zrobili z tym porządek - ale zrezygnowałem
z bet Opery bo np.  ostatnie które oglądałem potrafiły przełączać mnie
między zakładkami gdy coś wpisywałem w polach tekstowych (np. formularz
google - wpisuję co ma wyszukać a Opera znienacka przełącza mnie na inną
zakładkę - dlatego nie uwzględniam wersji beta).


Natomiast z renderowaniem strony Opera faktycznie nie do końca sobie radzi:
http://republika.pl/lukasz_ros/opera.jpg
http://republika.pl/lukasz_ros/firefox.jpg


Myślę, że to akurat nie wina opery tylko samej strony. Takie mam przeczucie
;)


| W Operze brakuje mi trochę możliwości wepchnięcia paska adresowego obok
| paska menu. O, tak jak tu:
| http://dobremiasto.net/~hoppke/dump/screen.jpg
O, ja głupi: że też na to nie wpadłem!
I, faktycznie, nawet w najnowszej becie Opery tak się nie da...


No szkoda, bo to zawsze jeden pasek mniej. Tym bardziej że IIRC w nowych
Operach skrócono menu, więc jest więcej miejsca...


| W FF mam też chyba większe możliwości "kustomizacji", mogę np.  wywalić
| niepotrzebną mi pozycję "Help" żeby odzyskać trochę miejsca, lepiej
| wyregulować wysokość itp., choć to już wymaga edytowania plików tekstowych.
A chciałoby Ci się wrzucić je do internetu albo wysłac mi je mejlem (uwaga na
antyspam w adresie), żebym mógł porównać ze swoimi i poeksperymentować?


Obecnie nie mam, jakiś czas temu wywaliłem ~/.mozilla/. Ale nie miałem tam
nic ekstrawaganckiego, nie wykraczałem chyba poza to co mówi "Customizing
Mozilla" z mozilla.org.


No nic, zabawy z tymi przeglądarkami sporo - a najfajniejsze jest to, że
obie proponują naprawdę niezłą funkcjonalność (którą w obu przypadkach
jeszcze można poprawić :)


A, czy w nowej operze można już rozwijać menu kontekstowe dla zakładek
z menu? Bo w 7.54 jest tak, że jak rozwinę "Bookmarks" i kliknę prawym na
jakiejś pozycji, to mi ją normalnie otworzy. W FF wyskakuje wtedy menu
kontekstowe i mogę zakładkę np. usunąć albo zmienić jej nazwę. W Operze
zmuszany byłem do korzystania z bookmark managera...

No i mój ulubiony bajerek w mozilli/ff to usuwanie elementów strony.  Przez
DOM Inspectora albo rozszerzenie "nuke anything"... Fajne, bo dany element
znika i strona zmienia layout tak, jakby go nigdy nie było. Mi się przydaje
do usuwania upierdliwych elementów na stronach które muszę dłużej czytać (na
zachodnich serwisach przy długich tekstach często wrzuca się jakieś męczące
animowane banery z boku, a mój wzrok tego nie lubi) albo do
przeformatowywania strony przed wydrukiem.

Ale najlepiej komponuje się to z rozszerzeniem adblock - blokowanie banerów
przez menu kontekstowe. Tego mi naprawdę brakuje w innych browserach...







Temat: [1/2ot] PKP oszukuje roboty wyszukiwarek!
http://www.di.com.pl/news/14006,PKP_oszukuje_roboty_wyszukiwarek.html

Popularność strony internetowej w dużej mierze zależy od tego, jak łatwo można
na nią trafić używając wyszukiwarki internetowej. Wiele z dzisiejszych firm
stawia sobie za podstawowy cel zaistnieć w pierwszej trójce wyników, jakie
zwraca Google. Niestety, coraz więcej przedsiębiorstw sięga po nielegalne
metody...

Zdecydowana większość podróżnych, sprawdzających godziny połączeń na stronie
PKP nie zdaje sobie sprawy, jak ciekawe rzeczy znajdują się w stopce tego serwisu.

Internauci nie zdają sobie sprawy, bo rzeczy tych na pierwszy rzut oka nie da
się zauważyć. Ciąg wyrazów, o niezrozumiałej dla człowieka konstrukcji

jeszcze skutecznie skurczył się do rozmiarów mikrodruku (sic!).

Ale kilka prostych zabiegów: zaznaczenie całego tekstu strony (ctrl+A) oraz
powiększenie czcionki (widok -rozmiar tekstu -największy) i mgła
owiewająca pilnie skrywaną tajemnicę PKP znika.

ukryty tekst na stronie PKP

Taka praktyka, w sloganie SEO nazywa się hidden text (ang. ukryty tekst) i
jest sprzeczna z dwoma wytycznymi jakości wyszukiwarki Google:

* Avoid hidden text or hidden links (ang. Unikaj ukrytego tekstu i linków)
* Don't load pages with irrelevant words (ang. Nie umieszczaj na stronie słów
niezwiązanych z nią tematycznie)

Jeśli strona nie spełnia wytycznych, Google zastrzega sobie prawo do
całkowitego usunięcia serwisu z indeksu wyszukiwarki.

Do ciekawszych słów kluczowych, które PKP postanowiło umieścić na swojej
stronie, by lepiej wypromować ją w wyszukiwarkach internetowych, z pewnością
zaliczą się:

"lotnisko, samolot"
"rozklad pociagow pociongow pocionguw"
"szybko europejski Mundial"

Co na to PKP?

Po skontaktowaniu się z biurem prasowym Polskich Kolei Państwowych, jego
pracownik, Piotr Kania, potwierdził fakt występowania ukrytego tekstu na
stronach z rozkładem jazdy. Dowiedzieliśmy się również, że to nie PKP, a
Telekomunikacja Kolejowa Sp. z o.o. opiekuje się "wadliwą" stroną.

Niestety, pracownicy Telekomunikacji Kolejowej, poza potwierdzeniem, iż
problem ukrytego tekstu istnieje, nie byli w stanie wytłumaczyć nam ani
dlaczego ów ukryty tekst umieszczono na oficjalnej stronie PKP, ani kto to
właściwie zrobił -- zabrakło upoważnienia do wypowiadania się w imieniu firmy.

Z pomocą przyszedł rzecznik Telekomunikacji Kolejowej, pan Jakub Prusik, który
obiecał odpowiedzieć na nurtujące nas pytania. Niestety, obecnie telefon pana
Jakuba milczy. Jak tylko uda nam się skontaktować z nim ponownie, zamieścimy
jego oświadczenie w aktualizacji do tego tekstu.

Pierwsza jaskółka wiosny nie czyni

Pierwsze postępy już widać -- ukrytego tekstu jest mniej. Zniknęły słowa:
Europejski, najbardziej aktualny, Mundial.

No cóż, miejmy nadzieje, że przez to rozkłady pociągów nie będą mniej
aktualne, a europejski (pociąg, poziom?) jeszcze kiedyś powróci do PKP... :-)

Co na to Google?

Wyszukiwarka Google pokazała już nie raz, co myśli o tych, którzy oszukują jej
roboty, wyrządzając przede wszystkim szkodę internautom.

Nie dalej jak kilka miesięcy temu, na łamach DI opisaliśmy podobną sprawę
usunięcia z indeksu Google stron niemieckiego oddziału firmy BMW. Koncern
samochodowy podstawiał inna stronę robotom, a inną użytkownikom korzystającym
z przeglądarek internetowych.

Pracownik Google, z którym udało nam się skontaktować, potępił poczynania PKP,
wskazując jednocześnie na prymitywizm stosowanej przez firmę metody.
Dodatkowo, zauważył, że strony PKP - instytucji, jakby nie patrzeć, pożytku
publicznego - nie spełniają wymagań WAI.

Przykładowo, PKP, chwaląca się możliwością przewozu osób niepełnosprawnych,
opublikowała rozkład jazdy pociągu papieskiego w formacie .jpg, z którym nie
poradzą sobie czytniki tekstu wykorzystywane przez osoby niewidome.

To nie jedyne braki -- mówi Maciej Łebkowski, specjalizujący się w
projektowaniu serwisów WWW zgodnych ze standardami. -- Główną wadą serwisów
PKP jest to, że są budowane wg starej mody - nie separują treści od wyglądu.
Utrudnia to odbiór wszystkim tym, którzy próbują oglądać stronę na urządzeniu
innym, niż wybrane przez autora strony. Ponadto, serwisy PKP używają
JavaScriptu do tworzenia odnośników, a jakby tego było mało, strona jest
nieczytelna po wyłączeniu wyświetlania obrazków (żółte litery na białym tle).

Maciej, podczas oglądania stron WWW Polskich Kolei Państwowych zwrócił nam
również uwagę na nieprzystosowanie rozkładu jazdy pociągów do telefonów
komórkowych. (Strona WAP udostępniana przez PKP jest płatna).







Temat: Świat według Google
Wyszukiwarka głosowa Google - kolejna rewolucja?

Firma chce zaproponować głosową wyszukiwarkę, która ma być przeznaczona na telefony iPhone. Będzie ją można pobrać już w piątek.

Zasada działania głosowej wyszukiwarki ma być prosta. Po wypowiedzeniu przez użytkownika poszukiwanej frazy, jego głos będzie nagrywany i przesyłany na specjalne serwery. Tam będzie on interpretowany, aby na tej podstawie przedstawić, w tradycyjny już sposób, wyniki wyszukiwania.

Microsoft posiada już swoją wyszukiwarkę głosową Tellme, która oprócz wyników wyszukiwania pozwala na wyświetlanie map oferuje również udzielanie wskazówek dotyczących wyznaczanych na nich dróg. Yahoo, wraz ze swoją oneSearch również oferuje podobne usługi. Czym więc usługa Google ma się wyróżniać na tle oferty konkurentów?

Według specjalistów główną zaletą Google ma być możliwość przechowywania i analizowania dużej liczby danych. Dzięki temu usługa z każdym dniem ma działać coraz lepiej. Następną zaletą ma być ogromna baza zapytań, które do tej pory stworzyli użytkownicy tradycyjnej wyszukiwarki. Ma to pozwolić na tworzenie statystycznego modelu związków wyrazowych tworzonych przez użytkowników, a tym samym jeszcze bardziej ulepszyć wyniki wyszukiwania. Kolejną zaletą ma być wykorzystanie wbudowanego w iPhone'a akcelerometru. W momencie gdy użytkownik zbliży telefon do ucha, automatycznie będzie się włączać tryb nagrywania jego głosu. Ma to usprawnić sposób korzystania z głosowej wyszukiwarki i sprawić, że będzie ona jeszcze bardziej intuicyjna w użyciu.

Sposób działania wyszukiwarki można zobaczyć na poglądowym filmie przedstawionym przez Google:

Jak już pisaliśmy, aplikacja ma być dostępna od piątku. W AppStore pojawiła się ona już w poniedziałek, jednak nie na długo. Po krótkiej obecności na stronach sklepu Apple'a, zdecydowano się na jej usunięcie, razem z niewielką stroną dedykowaną tejże aplikacji. Jakie mogą być tego przyczyny? Oficjalnie mówi się o tym, że aplikacja mogła nie spełniać pewnych wymogów potrzebnych do tego, aby zostać zatwierdzonym do publikacji w AppStore. Zyskany w ten sposób czas miałby zostać przeznaczony na poprawę samej aplikacji.

Jednak coraz więcej opinii przemawia za tym, że powody takiego stanu rzeczy są bardziej prozaiczne. Otóż Apple znany jest z tego, że już kilkakrotnie usunął ze swojej oferty aplikacje, które rzekomo miały powielać funkcje wbudowane w iPhone'a. Taki los spotkał niedawno program Podcaster. W nadchodzącej wielkimi krokami nowej wersji oprogramowania (2.2) ma się znaleźć aplikacja, umożliwiająca bezpośredni pobór podcastów. Inną ofiarą AppStore padła aplikacja CastCatcher. Powodem jej usunięcia miała być "zbyt dużą ilość danych przesyłanych przez sieć komórkową".

Trudno jednak stwierdzić która z tych opinii jest prawdziwa, a która nie. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że to nie pierwsza usługa od Google, która może zagościć na telefonach firmy Apple. Nie tak dawno Google i Apple poinformowali o udostępnieniu programu Google Earth wszystkim użytkownikom iPhone'a.

Miejmy nadzieję, że Apple nie zdecyduje się na zablokowanie takiej usługi w swoim sklepie AppStore. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem Google, to wkrótce może się okazać, że nowy pomysł giganta z Mountain View po raz kolejny zrewolucjonizuje sposób, w jaki korzystamy z Internetu. Pod jednym wszak warunkiem: taka usługa musi się stać bardziej popularna i dostępna dla większej liczby telefonów. W końcu nie tylko iPhone jest wyposażony w akcelerometr.

Zanim aplikacja oficjalnie ujrzy światło dzienne, jeden z dziennikarzy serwisu CNET miał okazję przetestować finalną jej wersję. Co prawda testy trwały zaledwie 15 minut, jednak jego wyniki są więcej niż obiecujące.

Jak możemy przeczytać we wspomnianej recenzji, najważniejszą i najciekawszą funkcją jest głosowe wyszukiwanie. Kiedy użytkownik zbliża telefon do twarzy, następuje nagrywanie wypowiadanych kwestii, które dla wyszukiwarki stają się słowami kluczowymi. Nagrywanie zostanie poprzedzone krótkim dźwiękiem, podobnie jak zakończenie analizy zapytania. Drugi dźwięk oznaczać będzie, że za chwilę zobaczymy nasze wyniki wyszukiwania.

Podczas testu wyszukiwane były różne informacje, wśród których znalazły się nazwiska, informacje o rozkładach lotów, najbliższe restauracje i wiele innych danych. Podczas prób tylko w jednym przypadku została pominięta najbliższa restauracja. Poza tym wszystko miało działać jak należy. Oczywiście możliwa jest interakcja z wynikami wyszukiwania. Na przykład wyświetlone numery telefonu można wybrać bezpośrednio z poziomu wyników wyszukiwania.

Wszystko wskazuje więc na to, że szykuje się kolejna rewolucja w sposobie korzystania z sieci.

idg.pl



Temat: pozycjonowani stron ;]
Hej,


| 2. czy istanieje jakies narzedzie dodajace do katalogow  ??
|   domyslam sie ze nie i trezba samemu wklepywac ??

Jest chocby www.dodawarka.info i www.linkiseo.pl .
Obie maja istotna opcje dodawania ograniczonej ilosci dziennie.


Ja jednak proponuje ręczne dodawanie. Automatem to można do
wyszukiwarek, ale katalogi to lepiej samemu. Tych naprawdę wartych uwagi
nie ma tak dużo.
Polecam zwłaszcza www.dmoz.org Jesteś w DMOZ = google Cię lubi.
Tylko pamiętaj:
- przeczytaj zasady dodawania
- wybierz najbardziej odpowiednią kategorię
- podaj tytuł i opis zgodny z tym co zawiera strona, a nie tym jakie
słowa kluczowe chcesz promować
- Sprawdź, czy Twoja strona spełnia pewne szczególne wymagania (np.
strona firmy MUSI zawierać adres siedziby [np. w sekcji kontakt])

Jeśli dobrze odrobisz prace domową, twoja strona ma szanse na szybkie
znalezienie się w katalogu. Jeśli nie, zgłoszenie może zostać odrzucone
(nie dostaniesz informacji zwrotnej) i dołączysz do grona utuskiwaczy na
"długi czas oczekiwania".


| 4. czy jest jakis spis rankingowy ;) katalogow platnych
| tzn takich powiedzmy do 10 pln za wpis
| z tego co kojarze wp bierze cos kolo tego za wpis,
| gery tez...
| jak nie ma takiego spisu to moze ktos zapoda
| linka z jakims wartym uwagi, niedrogim katalogiem

Platne wpisy bym sobie podarowal.


Gadanie. WP i Onet czeszą za dodanie do katalogu (przynajmniej jeśli
mowa o stronach komercyjnych), a z doświadczenia wiem, że warto. Ot
czasem nawet 50 pozycji można zyskać za te 10 zeta ;-)


| 5. czy jak wpisuje do katalogow linki, to czy ma sens
| dawac caly czas taki sam tytul opis i zbior slow ??
| czy powiedzmy lepiej przygotowac sobie kilka szablonikow
| (kazdy z wiekszym naciskiem na inne slowo kluczowe)
| i zglaszac rozne wpisy do katalogow ??

Postaraj sie zroznicowac anchory.


Wszystko zależy jaką stronę chcesz pozycjonować (najczęściej tylko
główną; i tak spora część katalogów na nic innego nie pozwala) i dla
jakich słów kluczowych. Słowa kluczowe stosuj zamiennie zgodnie z ich
ważnością dla Ciebie. Przy czym pamiętaj, że najważniejszy będzie tekst,
który jest klikalny (tzw. anchor text)


| domyslam sie ze wiekszosc odpowiedzi znajde na forum tym co
| link dalem na poczatku.. ale jak juz ktos wczesniej pisael.. czytania
| jest na miesiac.. :( a ja musze juz teraz rozpoczac pozycjonowanie kilku
|   stron

Zapraszam zatem do linkme.com.pl - systemy wymiany linkow
potrafia byc bardzo skuteczne, jesli sa dobre.


I nie zawierają linków do online gambling, viagry czy temu podobnych.
Twój link w takim towarzystwie sporo straci w oczach np. google (a to
się wprost przekłada na wyniki interia.pl, gazeta.pl i wielu innych

TK





Temat: Zmiany w systemie livelink.pl
Witam serdecznie.

Ostatnie zmiany w systemie:
+ Nowy system spider'ów które na bieżąco sprawdzają zgodność linków względem lokalizacji.
( zgodność na poziomie 98% )
+Nowy algorytm rozdawania linków ( dużo szybszy proces rozdawania linków. Od teraz np dodajesz link i rozdaje się on wstepnie po unikalnych IP podstronach. )
Czyli w pierwszej kolejnosci twoje linki pojawiają się na domenach które maja unikalne IP. Chodzi po prostu o to żeby np jakiś link nie ładował się na 100 czy 200 pod stron, domen, które stoją na takim samym IP.
+ Zmieniony system oceniania stron www ( który już wcześniej zapowiadałem na tym forum )
Nowy system nie bierze już pod uwagę przy ocenianiu strony, site: z google!
Nie interesuje już nas ta wartość w obliczaniu punktacji!
Były bowiem takie akcje iż ktoś miał duże site, lecz umieszczał kod zaledwie na kilku podstronach. Nowy system spiderów i algorytm zarządzania klientami wyklucza takie przekręty.

( Teraz po podłączeniu serwisu, system nadaje punktacje tylko za stronę główna!
Dalej punktacja zwiększa się codziennie, w momencie kiedy nasz pająk odwiedzi twój plik TXT i wczyta nowo zlokalizowane, aktywne pod strony.

Lokalizowanie pod stron odbywa się na zasadzie:
Wchodzi jakiś użytkownik na pod stronę na której zaincludowany jest klient php > pod strona zapisuje się w pliku TXT > spider zczytuje ją > sprawdza czy może na niej umieścić linki > jeśli tak pod strona zostaje uwierzytelniona i przekazana do pod storn aktywnych.

Za każda tak zlokalizowana pod strone codziennie zwiększa się punktacja za twoja stronę www. ( Podstrony zlokalizowane mogą być puste, nie ma tak że w momencie kiedy je wykorzystamy dopiero dajemy za nie punktacje ) Po prostu! jeśli pod strona zostaje uwierzytelniona i można na nią załadować linki od razu dostajesz za to dodatkowe punkty.
W ciągu 24h od podłączenia twojej strony do systemu nadajemy jej kategorie ( 1, 2 albo 3 gwiazdki )
I teraz jeśli stronie nadamy 1 gwiazdkę, punktacja pozostaje na takim samym poziomie jak nadał system.
Jeśli za stronę dostaniesz 2 gwiazdki twoja punktacja powiększa się o 50%
Jeśli 3 gwiazdki punktacja powiększa się o 100%

( Pewnie za chwile padło by pytanie: a co z obecnie podłączonymi stronami www? kiedy zostaną nadane im kategorie )
Przez ostatni tydzień bardzo mocno przyglądałem się stroną podłączonym do systemu livelink.

Powstały nowe narzędzia ułatwiające analizę. Około 50% podłączonych stron ma już nadana kategorię. Około 3% stron jest już zakwalifikowane do BANA pozostałe 50% zostanie po katalogowane max do Poniedziałku tj. 15.10.07

No i to by było chyba na tyle.

admin[at]livelink.pl
gg: 2802373
pozdrawiam wszystkich naszych użytkowników.



Temat: Material dowodowy ze trzesienie ziemi w Chinach w poniedzialek 12 maja 2008 bylo zaindukowane technicznie przez UFO (JP)
Alez Ci UFOnauci wysilaja swoje lepetyny aby znalezc sposob na
odwrocenie uwagi ludzi od mozliwosci ze to wlasnie oni (znaczy
UFOnauci) wywolali technicznie trzesienie ziemi w Chinach. Najpierw
gdzies widzialem komentarz w ktorym UFOnauci oskarzali Ameryke o
spowodowanie tego trzesienie ziemi w Chinach. Obecnie widze na watku
http://groups.google.com/group/pl.misc.paranauki/browse_thread/thread...
ze ci sami UFOnauci oskarzaja teraz samych Chinczykow o spowodowanie
tegoz trzesienie ziemi w Chinach. Nie dajmy sie jednak zwariowac. Ani
Ameryka, ani Chiny faktycznie nie maja ani (1) technologii do
technicznego powodowania trzesien ziemi, (2) ani wymaganego ladunku
energii (np. na Chinskie trzesienie ziemi wymagalo eksplozji o mocy
okolo 1 GT trotylu (TNT), podczas gdy najwieksza bomba termojadrowa
ktora ludzie moga wyprodukowac nie wytwarza wiecej niz 60 MT trotylu
(TNT) - znaczy my ludzie NIE mamy jak spowodowac trzesienia ziemi na
skale jaka zaistniala w Chinach), ani tez (3) sposobu na dostarczenie
wymaganego ladunku wybuchowego na glebokosc okolo 10 km pod ziemia
gdzie znajdowalo sie epicentrum owego trzesienia ziemi. Innymi slowy,
UFOnauci wywolali owo trzesienie ziemi, zas kiedy sie zorientowali ze
po swiecie upowszechniane sa moje informacje ktore wskazuja na ich
udzial w tej tragedii - teraz UFOnauci staraja sie znalezc (jak
zwykle) "kozla ofiarnego" na ktorego zwala wine za ta tragedie. Nie
dajmy sie im jednak zwariowac!

Tak nawiasem mowiac to czytelnicy zapewne odnotowali ze UFOnauci coraz
zacieklej atakuja ostatnio USA. Czynia to ponownie po kryjomu, znaczy
swoimi skrytymi metodami, uzywajac w tym celu tornad, powodzi, lawin
blota, pozarow, oraz innych tego typu skrytych metod ataku. Ciekawe ze
dobrodusznym Amerykanowm nawet nie przychodzi do glowy ze UFOnauci
moga ich skrycie atakowac. Czekaja wiec bezczynnie az nieszczescie ich
dopadnie, siedzac sobie na wlasnych rekach, zas podnosza kwik dopiero
kiedy np. tornado im zmiata dach znad glowy i usmierca czlonkow
rodziny. Tymczasem na totaliztycznej stronie "tornado_pl.htm"
wyjasnilem dokladnie, ze nie ma takiego czegos jak "tornado uformowane
przez nature", podobnie jak nie ma takiego czegos jak "promien
laserowy uformowany przez nature". Wszystkie tornada na Ziemi sa
formowane przez UFO. O tym swiadcza wszelkie cechy tornad, np. (1)
fakt ze tornada formuja jeden duzy lejek glowny w centrum chmury oraz
kilka malych lejkow bocznych w dokladnie owych miejscach chmury gdzie
ukryty wehikul UFO ktore je wytwarza ma pedniki, ze (2) chmura z
ktorej tornada wychodza zawsze ma ksztalt wehikulu UFO, (3) ze
istnieja dwie odmiany tornad ktore odpowiadaja dwom pozycjom lotu UFO,
tj. tzw. "pozycji wiszacej", oraz tzw. "pozycji stojacej", itd., itp.
- po szczegoly patrz strona totalizmu o technicznych tornadach
nazywajaca sie "tornado_pl.htm". Tak miedzy nami, to tornada daje sie
wykrywac na duze odleglosci, trzeba tylko zbudowac odpowiednie
urzadzenie telepatyczne zdalnego wykrywania ktore opisane jest m.in.
pod adresem  http://www-ist.massey.ac.nz/conferences/icst05/proceedings/ICST2005-P...
. Aby jednak urzadzenie to zaczelo sluzyc ludzkosci, ktos musi
zaprzestac "siedzenia na wlasnych rekach" i zaczac je budowac. Na
przekor zas ze Amerykanie sa najbogatszym narodem swiata i na przekor
ze maja cale zatrzesienie tornad, jakos zaden z nich sie nie kwapi aby
zaczac budowac owo urzadzenie do zdalnego wykrywania tornad, trzesien
ziemi, huraganow, itp.

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak






Strona 2 z 2 • Zostało znalezionych 97 rezultatów • 1, 2
Szablon by Sliffka