Wyświetlono posty wyszukane dla frazy: Głos Wyszkowa





Temat: Obserwacje ptaków [2006]
Poniewaz miewam wpadki z oznaczeniami, to podaje tylko to czego jestem pewien >90%:

4.07.2006 Puszcza Niepolomicka (pierwsze wyjscie z nowa lornetka):
na blotach - Gasiorki ok 10. (i lis)
w lesie zieby ok 5.
Rudzik 1os
i powazne spotkanie z Krogulcami. Jeden bardzo krzyczal i przylatywal, odlatywal. Drugi wydawal tylko pojedyncze piski (mlody?) i siadal tak, aby sie przede mna schowac. Byly wyraznie zaniepojone moja obecnoscia. Oba byly w upierzeniu meskim.

11.07.2006 Slezany (Bug ponizej Wyszkowa)
Pliszki zolte 3
Cierniowka
Glosy trzciniakow po drugiej stronie rzeki.

12.07.2006 Kuligow (Bug ponizej Wyszkowa)
Rokitniczki 4 os. Obserwowane przez podplyniecie wplaw do wyspy po drugiej stronie rzeki. Stalem na dnie i wystawala mi tylko glowa. Staralem sie nie ruszac. A ptaki tylko mi sie przygladaly bez niepokoju. Moglem sie do woli napatrzec z ok 1m. Troche w innym miejscu identyczna sytuacja ok 4 os nieoznaczone (tzn trzcinniczki ale na mniej niz 90%). W trakcie plywania pomiedzy wyspami tuz nad glowa przelecial mi Blotniak samiec, ale nie wiem jaki.

13.07.2006 Kuligow
Pleszka 4 os.
Pliszka zolta 1os.
Spiewak 1 os
Blotniak samica krazaca. Miala prazki takie jak blotniak zbozowy lub lakowy dokladniej nie jestem w stanie oznaczyc.

Pomiedzy Kuligowem a Popowem II jest duze zakole Bugu, a w srodku jest najprawdopodobniej wyspa duza i zupelnie dzika. Duze cwierkowisko. Czy ktos ja kiedys penetrowal? Wkrotce chce ja oplynac kajakiem, zeby zobaczyc ja mozna do niej dotrzec w ciekawszych okresach.





Temat: 1

Chcesz ściągać ptaki odtwarzając ich głosy? To możliwe?

Możliwe, ale niewskazane - jak każda ingerencja w dziką przyrodę... Oczywiście jest to stres dla ptaków, szczególnie w okresie lęgowym, gdy nastawione są one na obronę zajętych już terytoriów przed innymi przedstawicielami własnego gatunku. Metodę stymulacji głosowej zazwyczaj stosuje się w badaniach nad składem awifauny danego terenu, o ile inne metody wykrycia danego gatunku zawiodły. Wystarczy że poszukiwany gatunek odpowie głosem na odtwarzane nagranie i już wiemy że taki jest w okolicy. Ale jedne reagują dobrze, inne słabo, albo wcale - różnie to bywa i potrzebna jest tu spora wiedza.

PS
michalv - jesteś z Ostrowii Maz.? Ja k/Wyszkowa





Temat: noca na puchacza
Głos puchacza znajdziesz bez problemu w sieci, ale jakby co - przesyłam w załączeniu krótki odzew godowy. Puchacz wydaje go zwykle co 5-10 sekund w regularnych odstępach czasu.
Ale tak jak mówi Logan, puchacz to mało wabliwa sowa. Nie zawsze reaguje na wabienie. Myśle że jak regularnie będziesz chodził po tym okolicach w mroźne wyzowe noce 9a takich teraz pod dostatkiem) to masz dużą szanse go usłyczeć... Oczywiście nie szkodzi powabic, ale raczej nic nie można sobie obiecywać... puchacz to nie puszczyk

Obecnie najbliższe stanowiska w okolicach Warszawy to Bagna nad Narwia, Biebrzą, Puszcza Białowieska, Pilicka, i Polesie Lubelskie.
Kiedyś kojarze że pod Wyszkowem był, ale to chyba nieaktualne...

[ Dodano: 2006-01-24, 16:05 ]



Temat: Bezsensownie położone dworce PKS

W Warszawie są takie głosy zeby przenieść DW.STADION na DW WSCHODNI PKP ale od strony ul.Lubelskiej.Ale gdyby powstała druga linia metra to ta lokalizacja miałaby jeszcze wiekszy sens, kolejka miejsko-podmiejska, tramwaje i autobsy już są tylko plac manewrowy za mały no i ten wszechobecny SYF.
Mi się wydaje że lepiej zrobić 2 stanowiska od strony północnej ( Białystok, Łomża, Suwałki, Mazury, wsie pod Wyszkowem) i 3 stanowiska od strony południowej dworca Wschodniego ( Siedlce, Łuków, Parczew, Lublin, Zamość, Garwolin, Maciejowice itp.)
Ale w każdym razie przeniesienie tego dworca to dobry pomysł.



Temat: Szuwaks napisał o kramarzach
Chodnik służy do chodzenia! To taka właściwość miasta. A widzę, że wiele
osób kompletnie o tym zapomina.
A może te wyrazy solidarności i popracia dla ulicznych handlarzy to głosy
osób, dla których przydrożne stragany, jarmarki i wiejskie odpusty są czymś
naturalnym bo w takim otoczeniu sie wychowali?

Ponieważ mieszkając w okolicach Uniwersamu na Grochowie środowisko
handlujących na ulicy poznałem bardzo dobrze przedstawię Wam przykład tych
"biedaków, którzy to wychodzą na ulicę zarobić na chleb".

Baba z okolic Wyszkowa codziennie sprzedaje zieleninę. Co rano przyjeżdża
(jest przywożona przez kogoś z handlarzy samochodem) z wielkimi torbami
koperku, szczypiorku i natki pietruszki. Na oko wygląda z tym jak biedna
babuleńka. I co ona z tym robi?
Ha! Siedzi sobie i mozolnie dzieli każdy pęczek na trzy.

Teraz kalkulacja:
Załóżmy, że koperek na gieldzie (Bronisze) kosztuje 50 gr za peczek. Ona z
tego peczka robi trzy. Każdy sprzedaje po 1 PLN. Dziennie sprzedaje ok
400-500 pęczków.

Jej przychód: 450 PLN (zakładam, że sprzdała 450 pęczków)
Jej koszty:  75 PLN (przypominam, że z kazdego kupionego peczka robi trzy
więc 50 gr x 150), za zadne placowae, zusy czy inne tego typu nie placi;
przecież do bidule co handluje jakimśtam koperkiem...

Ale ta "bidula" wyciąga dziennie (na czysto!) ponad 300 PLN!!!

Dali byście wiarę, że na koperku można zrobić? Wiem, wielu nie uwierzy. Ale
ona tyle zarabia, codziennie (z wyjątkiem niedziel).

Pozostawiam ten przykład waszym przemyśleniom.
Marcin





Temat: Do ostatniego nr " IKAT "
Ciesze sie ,że ktos dostrzegł problem drog na odcinku Siekiera - Żelazna Gora. Droga jest w oplakanym stanie.Zdjęcie zamieszczone w gazecie nie oddaje realnego tragizmu.Do tego pan z Wyszkowa rzucil stwierdzenie , że tiry niech sobie dalej rozjezdzaja trase Siekiera-Żel.Gora , a Wyszkowo niech zostawią w spokoju.Przepraszam, ale przy trasie prowadzacej przez Lutkowo na Żel.Gorę mieszka wiecej ludzi i czemu oni mają rownież cierpiec. Droga ta daje jedyną łącznością ludzi, mieszkających na tym terenie, z resztą świata!!!!!!!!!!!
Do uszkodzonych resoróy, podwozi samochodów, a także strachem przed zawieszeniem kursów PKS (ktore i tak są juz bardzo sporadyczne),dochodzi fakt iz dzieci uczęszczające do gimnazjum i podstawówki w Zagajach i Lelkowie, musza dochodzic ok 1 km do autobusu szkolnego.
Zostało wystosowane pismo do Wojewody o zabranie głosu w tej sprawie, ale mieszkancy czekają juz miesiąc na odzew.
Ile można czekać?!!!!!!



Temat: KULTURALNA "19-KA"
Z kulturą na 19-ce jest różnie - każdy to chyba z nas wie. Jednak jest na to sposób - wystarczy zwrócić uwagę i <koniecznie> niech poprą Cię inni użytkownicy. W takich przypadkach "gościu" już dyskutować nie ma siły <grupa jest siłą> i kulturalnie przeprasza .
Ja często zwracam uwagę na słownictwo jak mięso jest zamiast przecinka wstawiane. Zazwyczaj jak jadę z moi Miśkiem to on od razu mówi "Koleżanka ma rację, nie przeklinać" i skutek jest. Natomiast sama to niestety musze wysłuchać "a co laluniu przeszkadza..." etc, chyba że inni mnie poprą. Także mobilki zwracajcie na to uwagę i popierajcie innych

I jeszcze z piątku z eteru na trasie warszawa - ostrowia
Strasznie przeklinają, wiadomo korek w Wyszkowie, każdy się spieszy, nagle w eterze słychać głoś ok. 6 latka:
- Proszę panów proszę nie używać brzydkich słów bo jadę z rodzicami i oni będą w domu tak samo mówić.
.....
Poprawa natychmiastowa i .... przeprosiny dla małego chłopca i jego rodziców



Temat: Bumelanctwo ekipy budowlanej
Troll, nie troll - skutek osiąga trollowaty.
Z drugiej jednak strony - jego IP wskazuje rzeczywiście na Wyszków.
Nie został w żadne sposób zablokowany, czekamy na jego głos w dyskusji, jak to ratowanie ojczyzny zwalnia go, czy też może jego kolegów, z uczciwej pracy.

Myslę, że nie ma co nad tym dyskutować, a powrócić do właściwego tematu.




Temat: impreza wagonem motorowym KM



| Uwaga! To nie jest zapowiedź  imprezy tylko badanie ewentualnego Waszego
| zainteresowania.

Jak się domyślasz, jestem zainteresowany ;)

Choć przyłączam się do głosów pożądających Łomży :-)


Na wiedeń!.....
Nie! Na Moskwę!.....

NA ŁOMŻĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (łomżę eksport oczywiście ;)

A co do sedna to zainteresowanych masz już czterech-pięciu. Smoliniaka aus
Grudziądz, Mnie, Patryka, Harry z bratem, Piekut, a pewnie i Wojtek Herb by
pojechał i jeszcze paru.
Popieram głosy dążące do odwiecznej łomży. Ja bym osobiście w miarę
przejezdności do Łap kiedyś tam spróbował. Natomiast łomża jest przejezdna
tyle że prędkość OIDP turystyczna, a zdawka jak wyrusza "razem z kurami" to
wraca pod wieczór. No i darować sobie Tłuszcz-Ostrołęka przez Wyszków w
jakimkolwiek wariancie. To chyba kazdy moze sobie zrobić planowcem jeżeli nie
ma a przypuszczam że większość ma.





Temat: Katolickie media
Pax vobiscum

Jakie sa wasze opinie o tej stacji (o ile juz ja sobie wyrobiliscie)? Cos mi tu smierdzi tym Aj Ti Aj'em (grupa ITI), ktora ma chyba niezbyt prokościelne i proreligijne przekonia. TVN np. niejednokrotnie uczestniczyl w nagonce na Radio Maryja.

http://www.megawypas.pl/r...?article_id=142 - nie wiem czy to legalne, ale pod tym adresem znajduje sie strona, na ktorej mozemy bezplatnie ogladac ta telewizje. Teraz sobie czegos tam slucham i wyglada to dla mnie...inaczej i mam takie dziwne uczucie.

Mieszkam na pograniczu dwoch diecezji: warszawskiej i lomzynskiej (mieszkam w Wyszkowie nad Bugiem, jeszcze w diecezji lomzynskiej) i staram sie slucham Radia Plus Jozef i troche mniej Radia Maryja. Radia Jozef slucham narazie tylko w niedziele o 10 wieczorem (Katechizm Poreczny Ks. Pawlukiewicza), a RM sluchaja rodzice i zawsze gdy schodze rano na sniadanie, slysze Msze Św. transmitowana na antenie. Jest to dla mnie bardzo pozytywne zjawisko, choc z drugiej strony spotkalem sie z opiniami, ze sluchajac Mszy Św. nalezy zachowac niebagatelna uwage. Cóż, ja poprostu siedze przy stole, wcinam kanapeczki, popijajac kawa/herbata i wsluchuje sie w Czytania/Ewangelie, a niekiedy - w homilie. Haha, i tak wlasnie powstal kolejny watek do dyskusji.

Podsumowujac,
Jakie sa wasze opinie o religia.tv?
Czy sluchajac RM powinienem zachowac absolutna powage? A jesli powinienem, to czy nie robiac tego popelniam grzech? I czy lepiej jest wylaczyc Msze w radiu, niz sluchaj jej w wyzej opisany sposob?

Czekam na glosy w dyskusji i juz teraz za nie dziekuje.

Pozdrawiam,
Szymon.



Temat: Swinka


| Mysle ze akurat pasazerom to wszystko jedno jakim lokiem ciagniety jest
| sklad..

A ja _wiem_, że nie jest im obojętne 8-). Zresztą spróbuj się napić kawy w
pierwszym wagonie pospiecha ciągnietego przez ET22.


a ja mysle ze obojetne - wogule sprobuj rozmawiac w zwyklym oskurnym, brudnym
wagonie- trzeba troche podniesc glos- nawet gdy skalad ciagnie anglik po tak
wspanialych torach trudno  nie rozlac czegos trzeba duzych umiejetnosci


--
PSOFOMETR
Wyszkow miastem ludzi szczesliwych (??)

"Piotr Fronczewski byl rzeczywiscie liderem naszej druzyny"
(C) Wlodzimierz Szaranowicz po meczu Armenia - Polska


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl





Temat: Dewastacja planowanego rezerwatu FIDEST!!!

Nie może być tak, że w wiadomoci wszystkich istnieje prawda „gdzie nadlenictwo ma prawo robić w sumie - co zechce.” W zakładach prywatnych czy państwowych poddawanych kontroli jest wiele różnych działań niezależnie od woli ich włacicieli. Kontroluj? ich san-epid, ochrona rodowiska, urz?d dozoru technicznego, nadzór budowlany i wiele innych. A nadlenictwo może robić co chce?
Coż jesli kto ma taka wiadomoć to jego problem - gdyby miał trochę zacięcia to poczytał by trochę i się samouwiadomił - czyli wiedziałby że zanim pilarz odpali pilarkę - kto opracował instrukcję jak taki las posadzić i wyci?ć, wiedziałby co to jest plan urz?dzania i jak powstaje że opracowuj? go ludzie którzy maj? wykształcenie w tym kierunku, ze s? komisje planu na które przychodzi czesto kilkadziesi?t osób, ze taki plan jest poddawany rewizji w RDLP czy w GDLP że jest zatwierdzany itd. itp.
Jednak ci ludzie maj? w swojej wiadomoci słowo "demokracja" rozumiane jako ja tez mam głos nieważne madry głupi ale mam - trochę to przypomina sytuacje gdy na stole lezy pacjent pochyla się nad nim kilkunastu lekarzy a zza pleców student który przeczytał jeden podręcznik wrzeszczy ze to nie tak że trzeba cięcie robić inaczej ze gazik zle połozony itd. Jako lenik z wykształcenia nigdy bym się nie odważył stan?c za chirurgiem i mówić mu jak ma kroić pacjenta - mam poprostu instynkt samozachowawczy. Cóż w Polsce na medycynie i ekologi znaj? się wszyscy - politycy, biznesmeni, gospodynie domowe i bacie klozetowe.
Ale tu przecież nie chodzi już o ten las - tylko o urazone ambicje - nadlesniczego i klubu z wyszkowa. Zawsze kto przegra -wygra. Ale mówienie zę nie ma kontroli w LP jest ciut...mieszne.



Temat: Podziekowania dla wszystkich!
No to i ja dziekuje... Za wszystko to, co napisala Faeve.
A takze fenkowi za obiecanki (m/c)acanki ;P Vortakowi za sesje zdjeciowa tabakiscie za wielbienie moich nog i cztery piate kieliszki ;P
krunowi za nieumazanie pasztetu maslem Trawie za pomoc w sprzataniu, Faeve za to ze sluchala mojego marudzenia i ze dzieki niej nie bylam jedyna dziewczyna...
Ogolnie dziekuje dzieci, ze bylyscie grzeczne

No i stalowookiemu za kolejne mile spotkanie i wspominki z Krakowa
Pipkowi za TUUUBE i bardzo zmyslowe podkladanie glosu pod salatke ;P
No i kochanemu sosao za to, ze jeszcze jakos znosi moje plany na przyszlosc (juz nie musisz spac na wycieraczce)

Takze milej pani z Wyszkowa, milym dresikom, wsrod ktorych blysnelam inteligencja kierowcy autobusu, ktory nie przyjechal i tego, ktory przyjechal za wczesnie.

No i na koniec wszystkim, ktorzy nie byli, chce powiedziec... WASZA
STRATA

Pozdrawiam
Areylena

PS: Mam nadzieje, ze o nikim nie zapomnialam
PS2: tekst zjazdu: "autobus nie przyjechal"



Temat: Wałęsa publikuje materiały na swój temat
Dzisiaj w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku rozpoczyna się druga tura procesu Wałęsa - Wyszkowski. Ciekawe czy tym razem Wysoki Sąd wysłucha świadków Wyszkowskiego, bo poprzednio ich do głosu nie dopuścił.



Temat: Wasz kandydat na szef IPN ?
głos na B, ale warunkowy - koniecznie MUSI (jak dla mnie ) ustosunkowac się do opowieści Wyszkowskiego o utrącaniu Wałęsy jako agenta SB u zarania Solidarności.



Temat: Sir Micho nadaje, czyli Prasa i TV o FA w Polsce

O ile poinformujecie bo slychac głosy , że The Crew przez działania Wyszkowskiego ma wycofać sie z ligi;(
jeden z komentarzy pod tym artykulem... ?



Temat: Konsultacje przebiegu Via Baltica rozpoczęte! Za bierz głos!
Witam serdecznie!
Gorąco zachęcam wszystkich zainteresowanych (nie tylko z Podlasia) losem trasy "Via Baltica" i podlaskiej przyrody do udziału w oficjalnych konsultacjach społecznych zorganizowanych przez firmę Scott Wilson na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Konsultowane dokumenty są dostępne na http://viabaltica.scottwilson.com.pl.

Konsultacje przewidują zarówno spotkania w 7 miastach w regionie, jak i bardzo łatwą do wypełnienia ankietę internetową (http://www.viabaltica.scottwilson.pl/index_pliki/ankieta.html).

27.05.2008 Ostrów Mazowiecka, g. 13-16 Spotkanie dla powiatów wyszkowskiego, ostrowskiego i zambrowskiego.
29.05.2008 Suwałki, g. 14-17 Spotkanie dla powiatów augustowskiego, suwalskiego i Suwałk.
30.05.2008 Ełk, g. 12-15 Spotkanie dla powiatów ełckiego, grajewskiego i oleckiego.
03.06.2008 Pułtusk, g. 12-15 Spotkanie dla powiatów pułtuskiego, wołomińskiego i legionowskiego.
05.06.2008 Ostrołęka, g. 12-15 Spotkanie dla powiatów makowskiego, ostrołęckiego i Ostrołęki.
05.06.2008 Łomża, g. 17-20 Spotkanie dla powiatów kolneńskiego, łomżyńskiego i Łomży.
06.06.2008 Białystok, g. 12-15 Spotkanie dla powiatów białostockiego, sokólskiego, monieckiego i Białegostoku.

Wynikiem kilkuletnich prac eksperckich analizujących 40 różnych wariantów trasy jest rekomendacja przebiegu Via Baltica przez Łomżę wg. wariantu nr 42 (zamiast przez Białystok wg. wariantu 1), który najmniej koliduje z obszarami chronionymi w sieci Natura 2000 oraz będzie najtańszy w realizacji. Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków i inne organizacje pozarządowe zgadzają się z tą opinią.

Zabierz głos - wypowiedz się w sprawie środowiska i przebiegu "Via Baltica"! Weź udział w spotkaniu, wypełnij ankietę i przekaż tę informację innym osobom.



Temat: 1
Ostatni weekend (14-15.06.08) spędziłam ze znajomymi w Kamieńczyku nad Bugiem. Miejsce to tak mnie urzekło, że nie zawaham się stwierdzenia, że jest to jeden z Ptasich Rajów Mazowsza:)
Relacja z wędrówek po Kamieńczyku i okolicach, gdzie Liwiec łączy się z Bugiem.
W sosnowym lesie oprócz pospolitych modraszek i bogatek również czubatki i głos dzięcioła czarnego, na zrębach i obrzeżach lasu lerka i świergotek drzewny, w wiejskim parku wilgi, kukułki, cała masa różnych pokrzewek, pełzacz ogrodowy, a w nadwodnych zadrzewieniach i trzcinowiskach słowiki szare i rokitniczki. Na łąkach i pastwiskach pożywienia szukały bociany białe (we wsi 2 gniazda z 3 i 4 młodymi), czajki, pokląskwy, pliszki żółte, na łachach i przy nadbrzeżnych skarpach czaple siwe, sieweczki rzeczne, piskliwce i samotniki, makolągwy, pliszki siwe, zimorodek. Z za drzew z za drugiego brzegu rzeki dało się słyszeć głosy bażanta i żurawi (z oddali). Na niebie królowały dymówki, oknówki, brzegówki i kilka jerzyków (prawdopodobnie z niedalekiego Wyszkowa), oprócz tego bekas kszyk, rybitwy: rzeczne, białoczelne i czarna oraz kruki, myszołów i pustułka. Wokół pastwisk przy szpalerach głowiastych wierzb kręciły się dudki i dzięcioł zielony, a na suchych łąkach białorzytka (widziana również we wsi) i gąsiorki. Na terenie Kamieńczyka min.: szczygieł, dzwońce, kopciuszki, pleszki.
Jednak największe wrażenie zrobił na mnie bocian czarny, którego obserwowałam na pastwisku nad Bugiem, tuż przy ostatnich zabudowaniach Kamieńczyka. O 5 nad ranem, kiedy słońce rozświetlało już unoszące się znad rzeki poranne mgły, nad łąką przeleciał właśnie bocian czarny, wylądował przy niewielkim oczku wodnym i spokojnie zajął się szukaniem pożywienia. Widok niesamowity!
W sumie w ciągu dwóch dni 77 gatunków! Na weekendowy wypad na ptaki polecam Kamieńczyk nad Bugiem:)



Temat: Twoja Kariera Radiowa :-)
a więc było to mniej więcej tak:
miałem wtedy 13-14 lat. W opisie znajomego(wtedy znajomego tylko z GG) pojawiał się adres Radia Wyszków.Nie pytałem o szczegóły, nawet tam nie wchodziłem. Myślałem poprostu, że reklamuje radio FM ze swojego miasta. Pewnego dnia zobaczyłem nie tylko adres strony, ale także "gram!". Z ciekawości zapytałem "w co grasz?" ( ) i usłyszałem coś w stylu "gram w internetowym radio wwy"(nie pamiętam dokładnie) nie mogłem uwierzyć, wszedłem na tą stronę, wcisnełem "słuchaj" i usłyszałem głos Ów kolegi od tamtej pory męczyłem Go pytaniami (jakim sposobem, jakie programy, itp) i napisałem "też bym tak chciał" odparł, że nic trudnego. Nie łapałem się do ekipy ze względu na mój wiek, ale dzięki koledze "prezes" (nie miłe wspomnienia) radia Wyszków postanowił mi zaufać. Grałem tam przez kilka miesięcy, nie zawiódł się na mnie. Atmosfera była wspaniała, organizowane nawet były spotkania(nie wiem ile sie ich odbyło) mieliśmy zgraną ekipe. Sytuacja nagle zaczęła się pogarszać, nie miły prezes , woda uderzyła Mu do głowy. Odszedłem (po kłutni z prezesem) i przyglądałem się pracy kolegi i brata(też tam grał) po pewnym czasie znowu wróciłem i odszedłem niedługo bo radio się rozpadło. Wtedy mój brat z Ów kolegą Dannym Vipovskym (pozdrawiam) postanowili założyć radio. Tak powstało wspaniałe radio 7-seven... grałem tam od początku, ale jak już powstała porządna ekipa, odszedłem bo nie mogłem przystosować się do ramówki. Teraz powstaje radio Extasy, w którym mam zamiar się angażować. Trochę się rozpisałem, wiem. Mam nadzieje, że nie znudziłem Was i tak pisałem w skrócie i to nawet dużym:) Radio WWY potem próbowało jeszcze zaistnieć (śmieszne historie, nie będę ich tu zamieszczał bo będzie że obgaduje kogoś za plecami) długo by opowiadać ... pozdrawiam wszystkich i wpisujcie swoje "przygody" bo naprawde niektóre mogą być ciekawe



Temat: Domy z drewna.
Witam!!

Ufff, dobrze ze nie jestem sam z tematem domu z bali. Od zawsze bylo to
marzenie, czas na realizacje. Problemow jest w sumie chyba sporo, przede
wszystkim wlasnie korozja biologiczna ("robaczki" i inne grzybki) oraz
ognioodpornosc. Ale postanowione, chce dom z bali. Bardzo chetnie w zwiazku
z tym wymienie sie wszelka wiedza. No i wieeeelka prosba. Mozna jakies
blizsze namiary na ten dom pod Wyszkowem???

Pozdrawiam,

Marek


| Czy sa na grupie osoby posiadajace wlasne domy drewniane, zwlaszcza z
bali.
| Moze jest ktos chetny do podzielenia sie swoimi doswiadczeniami. A moze
| znajdzie sie osoba planujaca budowe czegos takiego. Za wszyskie glosy
bardzo
| dziekuje.

| Ja rowniez witam!

| Nie jestes sam, my tez chcemy pobudowac dom z bali!
| Gdzies ze dwa miesiace temu rzucilismy podobne haslo na grupe ale odzew
| byl znikomy - odpowiedzieli jedynie "szkieletowcy". Jestesmy na etapie
| zbierania projektow i szukania wykonawcow. Na internecie jest kilka
| ciekawych stron firm budujacych domy drewniane z bali, jezeli cie to
| interesuje to podam na priva - nie chce robic reklamy!
| Na jakim etapie jestes i w ktorym regionie Polski chcesz budowac?

Witam Szanowną Grupę,

Właśnie nabyłem dzisiaj działkę ze stojącym tam domem z bali
(pod Wyszkowem). Jestem więc żywo zainteresowany tym tematem.
Dom ten (letniskowy) można ocieplić korzystając z technologii
stosowanych w budownictwie szkieletowym i zamierzam zaadaptować
go do całorocznego mieszkania.

Bardzo interesuje mnie problem korników i sposoby ich zwalczania, gdyż
w moim domu z bali (bale w ścianach zewn. mają jakieś 50 lat) słychać
czasami gdzieniegdzie owo charakterystyczne chrobotanie i choć
90% bali jest zdrowych - nie chciałbym by któregoś dnia ściana mi się
rozsypała a z niej wypadło całe stado robaczków...

PS
W okolicy jest identyczna działka, 4800m2, z prądem, też ze stojącym
domem z bali, tyle że dom w stanie surowym, z zamontowanymi tylko
oknami i drzwiami, z dachem pokrytym papą, bez podłóg.
(Cena całości to 83 tys. W razie zainteresowania służę kontaktem)

Bale do wzniesienia konstrukcji obu wymienionych u domów pochodzą
z wiejskiej chaty rozmontowanej gdzieś z okolic Puszczy Białej.
Wyglądają..hmm... monumentalnie, skansenowo - słowem pięknie!!!

PS2
nie obrażajmy się na kolegów "szkieletowców" tylko dlatego że sami
jesteśmy "balowcami" ;-)

Pozdrawiam,

Valdi






Temat: 1
Ruszyły konsultacje społeczne zorganizowane przez firmę Scott Wilson na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Konsultowane dokumenty są dostępne na http://viabaltica.scottwilson.com.pl.

Konsultacje przewidują zarówno spotkania w 7 miastach w regionie, jak i bardzo łatwą do wypełnienia ankietę internetową http://www.viabaltica.sco...i/ankieta.html.

27.05.2008 Ostrów Mazowiecka, g. 13-16 Spotkanie dla powiatów wyszkowskiego, ostrowskiego i zambrowskiego.
29.05.2008 Suwałki, g. 14-17 Spotkanie dla powiatów augustowskiego, suwalskiego i Suwałk.
30.05.2008 Ełk, g. 12-15 Spotkanie dla powiatów ełckiego, grajewskiego i oleckiego.
03.06.2008 Pułtusk, g. 12-15 Spotkanie dla powiatów pułtuskiego, wołomińskiego i legionowskiego.
05.06.2008 Ostrołęka, g. 12-15 Spotkanie dla powiatów makowskiego, ostrołęckiego i Ostrołęki.
05.06.2008 Łomża, g. 17-20 Spotkanie dla powiatów kolneńskiego, łomżyńskiego i Łomży.
06.06.2008 Białystok, g. 12-15 Spotkanie dla powiatów białostockiego, sokólskiego, monieckiego i Białegostoku.

Wynikiem kilkuletnich prac eksperckich analizujących 40 różnych wariantów trasy jest rekomendacja przebiegu Via Baltica przez Łomżę wg. wariantu nr 42 (zamiast przez Białystok wg. wariantu 1), który najmniej koliduje z obszarami chronionymi w sieci Natura 2000 oraz będzie najtańszy w realizacji. Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków i inne organizacje pozarządowe zgadzają się z tą opinią.

Zabierz głos – wypowiedz się w sprawie środowiska i przebiegu "Via Baltica"! Weź udział w spotkaniu, wypełnij ankietę i przekaż tę informację innym osobom.
OTOP




Temat: Piotr Adamczyk
ur. 21 marca 1972 Warszawa.

Filmografia (filmy + seriale):2005: Karol - historia człowieka, który został papieżem jako Jan Paweł II
2004: Pensjonat pod Różą jako Jacek
2004: Iniemamocni (Incredibles, The) jako Syndrome/Iniemaboy (polski dubbing)
2004: Dziupla Cezara jako Cezary Kubik
2003: Łowcy skór jako Doktor Kwiatkowski
2003: Przez piekło do Hitlera jako Boris
2003: Ciało jako Proboszcz
2002: Kariera Nikosia Dyzmy jako lektor angielskiego
2002: Chopin - Pragnienie miłości jako Fryderyk Chopin
2001: Garderoba damska jako Paweł Spory, producent filmów reklamowych
2001: Wszyscy święci jako ksiądz w Jędrzejowie
2000: Prymas - trzy lata z tysiąclecia jako asystent Kozyry
2000: Przeprowadzki jako lejtnant, adiutant generała
2000: Sokaliar Tomas jako Cedryk (głos)
1999: Egzekutor jako Lekarz
1999: Na dobre i na złe jako doktor Jerzy Kozerski, prezes koncernu farmaceutycznego, szef Małgorzaty Donovan (2003)
1999: Na plebanii w Wyszkowie 1920 jako Podporucznik Marian Lacheta
1999: Ja, Malinowski jako Pijaszewski)
1999: Wrota Europy jako Sztyller
1997: Brat naszego Boga (Our God's Brother) jako Hubert
1997: Boża podszewka jako Adam
1997: Sława i chwała jako Józio Royski
1995: Dwa światy (Spellbinder) jako Zander
1995: Cwał jako Ksawery
1995: Uczeń diabła jako Krzyś
1991: Ferdydurke (30 Door Key) jako epizod
1988-1991: Pogranicze w ogniu jako 'Pająk', uczestnik akcji 'Wózek' (1991)

źródło: filmweb

Dla mnie jeden z najlepszych polskich aktorów. Stwierdziłam to po obejrzeniu "Chopin - pragnienie miłości". Facet naprawdę potrafi grać. Ma to "coś", czym potrafi ująć.
Sylwetkę aktora przedstawiłam ze względu na okoliczność: śmierć Jana Pawła II [1980-2005] - o którym właśnie niedługo będziemy mogli obejrzeć film właśnie z P.Adamczykiem w roli głównej ... No, tak jakoś dziwnie się złozyło, że w obu przypadkach ta sama data, czyli 2005. Ciesze się, że właśnie w roli Ojca Św wystąpi ów Piotr Kowalczyk <- powinno byc Adamczyk, nie Kowalczyk.



Temat: Ola Szomańska- Radwan
Olga Szomańska-Radwan (ur. 18 listopada 1982 roku) - polska wokalistka i aktorka teatralna, znana przede wszystkim z występów w oratorium Piotra Rubika i Zbigniewa Książka, Tu Es Petrus. Sporadycznie występuje również w pozostałych dwóch częściach Tryptyku Świętokrzyskiego: w Świętokrzyskiej Golgocie i Psałterzu Wrześniowym.

Laureatka wielu festiwali muzycznych: Konkursu Piosenki Francuskiej w Lubinie, Spotkań Literacko-Muzycznych we Wrocławiu i Festiwalu Piosenki Polskiej lat 60-70 w Wyszkowie. W 1999 roku została laureatką programu Szansa na sukces, w którym zaśpiewała piosenkę z repertuaru Hanny Banaszak. od 2000 występowała na deskach Teatru Muzycznego we Wrocławiu (musical Honorificabilitudinitatibus). Rok później znalazła zatrudnienie w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie, gdzie występowała m.in. w spektaklach Miss Saigon, Grease, Kwiaty we włosach. Wspólnie z Markiem Bałatą, Ewą Urygą i zespołem Spirituals Singers Band występowała, jako solistka, w skomponowanej przez Włodzimierza Szomańskiego mszy Missa Gospel's, zapis której wydany został, w 2001 roku, na płycie CD. Głos Olgi Radwan można usłyszeć również na płycie wydanej przez gospelowy zespół Trzecia Godzina Dnia. Zaśpiewała tytułową piosenkę do serialu Pierwsza miłość.

Począwszy od 2003 roku Olga Szomańska występowała na deskach teatru Rampa w Warszawie, biorąc udział w inscenizacjach Sztukmistrza z Lublina i Złotej kaczki. W 2005 w muzyce nawiązała współpracę z Piotrem Rubikiem, który powierzył jej funkcję solistki w oratorium Tu Es Petrus. Śpiewana przez nią, wspólnie z Przemysławem Brannym, piosenka Niech mówią, że to nie jest miłość, będąca utworem promującym płytę, odniosła ogromny sukces w całej Polsce, została, m.in. wybrana "Przebojem Lata z Jedynką" podczas Festiwalu Jedynki w Sopocie.

W 2006 roku Olga Radwan występowała, na przemian z Małgorzatą Markiewicz, w oratoriach Tu Es Petrus i Psałterz Wrześniowy. Począwszy od marca 2007 występuje, w zastępstwie przebywającej na urlopie macierzyńskim Doroty Jaremy, jako solistka w we wszystkich trzech częściach Tryptyku Świętokrzyskiego
* Musisz się zalogować aby zobaczyć linki *



Temat: Domy z drewna.


| Czy sa na grupie osoby posiadajace wlasne domy drewniane, zwlaszcza z
bali.
| Moze jest ktos chetny do podzielenia sie swoimi doswiadczeniami. A moze
| znajdzie sie osoba planujaca budowe czegos takiego. Za wszyskie glosy
bardzo
| dziekuje.

Ja rowniez witam!

Nie jestes sam, my tez chcemy pobudowac dom z bali!
Gdzies ze dwa miesiace temu rzucilismy podobne haslo na grupe ale odzew
byl znikomy - odpowiedzieli jedynie "szkieletowcy". Jestesmy na etapie
zbierania projektow i szukania wykonawcow. Na internecie jest kilka
ciekawych stron firm budujacych domy drewniane z bali, jezeli cie to
interesuje to podam na priva - nie chce robic reklamy!
Na jakim etapie jestes i w ktorym regionie Polski chcesz budowac?


Witam Szanowną Grupę,

Właśnie nabyłem dzisiaj działkę ze stojącym tam domem z bali
(pod Wyszkowem). Jestem więc żywo zainteresowany tym tematem.
Dom ten (letniskowy) można ocieplić korzystając z technologii
stosowanych w budownictwie szkieletowym i zamierzam zaadaptować
go do całorocznego mieszkania.

Bardzo interesuje mnie problem korników i sposoby ich zwalczania, gdyż
w moim domu z bali (bale w ścianach zewn. mają jakieś 50 lat) słychać
czasami gdzieniegdzie owo charakterystyczne chrobotanie i choć
90% bali jest zdrowych - nie chciałbym by któregoś dnia ściana mi się
rozsypała a z niej wypadło całe stado robaczków...

PS
W okolicy jest identyczna działka, 4800m2, z prądem, też ze stojącym
domem z bali, tyle że dom w stanie surowym, z zamontowanymi tylko
oknami i drzwiami, z dachem pokrytym papą, bez podłóg.
(Cena całości to 83 tys. W razie zainteresowania służę kontaktem)

Bale do wzniesienia konstrukcji obu wymienionych u domów pochodzą
z wiejskiej chaty rozmontowanej gdzieś z okolic Puszczy Białej.
Wyglądają..hmm... monumentalnie, skansenowo - słowem pięknie!!!

PS2
nie obrażajmy się na kolegów "szkieletowców" tylko dlatego że sami
jesteśmy "balowcami" ;-)

Pozdrawiam,

Valdi





Temat: router i firewall


Natomiast co do "zamiast": *nie wolno* zamiast. Programowe i
sprzętowe zapory sieciowe mają zupełnie inne zastosowania i
mocne i słabe strony. Oba muszą się uzupełniać.


        Nic tylko sie zgodzic. Cieszy mnie glos rozsadku zwlaszcza ze
strony MVP, bo kilka razy dyskutowalem na ten temat i z uporem godnym
lepszej sprawy osoby o tym statusie upieraly sie ze ten polsrodek z
XP SP2 jest OK i NIC WIECEJ nie trzeba. Co to za firewall, ktory filtruje
tylko w jedna strone. Przy publicznym IP od strony internetu jestem za pf
z OpenBSD (jakos bardziej mu ufam niz rozwiazaniu MS ;) i strach patrzec w
logi co caly czas sie dobija (najwiecej atakow/weszenia jest chyba z Chin)
na domyslnie otwarte porty MS Windows/SSH/FTP/VNC itp. a wiec tym przed
czym personall firewall ma bronic przede wszystkim to niekontrolowany
wyciek danych od mniej lub bardziej szkodliwego oprogramowania. A tu
firewall z XP SP2 lezy i kwiczy bo filtruje tylko i wylacznie w druga
strone. AFAIK w Viscie jest juz lepiej (wbudowany dziala wreszcie w obie
strony) ale mimo wszystko ja bym szukal czego darmowego do zastosowan
niekomercyjnych ale zewnetrznego - chocby z tego wzgledu ze nowo pisane
zlosliwe oprogramowanie bedzie zapewne zawieralo rozwiazanie omijajace
zabezpieczenia domyslnego firewalla z Visty.


zagarnienia objąć na p.c.o.m.winnt), opisując zarazem jakie
masz łącze internetowe, jak zabezpieczone przez dostawcę i
czy masz publiczny adres IP.


NNTP-Posting-Host: host-80-48-223-151.wyszkow.mm.pl
Wiec zapewne publiczne IP klienckie, a AFAIK Multimedia nie filtruje ruchu
dla IP publicznych u siebie (bo inaczej co to za pozytek z IP publicznego).





Temat: Panu Kurpiewskiemu gratulujemy wyróżnień...
Gdyby ankieter zapukał do naszych drzwi to też byśmy oddali głos na EK . Uważamy, że to co chcieliśmy otrzymać to otrzymaliśmy i nie jest źle. Oczywiście zawsze mogłoby być lepiej. Gdyby było nas stać zapłacić 5.5kPLN za metr kwadratowy to z pewnością byśmy kupili mieszkanie u innego dewelopera zastanawiam się tylko czy też nie byłoby tam takich samych problemów czy też może jeszcze większe. Jedną sprawą jest wybudowanie budynku a inną jest dalsze jego administrowanie. I tu niestety nie jest najlepiej o czym wszyscy wiemy i zdajemy sobie z tego sprawę.
Zdecydowanie brakuje przepływu informacji pomiędzy zarządem a mieszkańcami. Przyznaję, że moje kontakty ograniczyły się raptem do jednej rozmowy (zresztą niedokończonej) z Prezesem oraz dwóch czy trzech maili. Jestem ciekaw czy malkontenci chociaż raz skontaktowali się z zarządem czy administracją. Nie znaczy to że nie interesuje mnie nasze osiedle ale niech zarząd też ma możliwość się wykazania tym bardziej, że EK jest nie ukrywajmy czasami trudnym partnerem w rozmowach. Ale zawsze można się z nim dogadać. Trzeba się tylko uzbroić w cierpliwość, gdyż czas w Wyszkowie czasami płynie inaczej
Określanie czyjegoś IQ na podstawie czytanych przez niego gazet to raczej chyba trafiony pomysł. Nie ukrywajmy SE raczej należy do grupy gazet potrafiących zrobić sensację nawet z nieczego, ale jeśli ktoś to lubi to czemu mu tego zabronić.
Lepszym rozwiązaniem byłoby z pewnością spotkanie się we własnym gronie a nie rozdmuchiwanie akcji na całą Polskę. Myślę, że z tego może być więcej szkody niż pożytku.
Szkoda tylko, że "organizator" spotkania nie podpisał się pod swoim apelem ale widać może to jest już normą przy różnego rodzaju odezwach do mieszkańców. Jak coś nie pójdzie po myśli to zawsze to można potem powiedzieć to nie ja to oni.
Już kiedyś wspominałem że jednym z kryteriów zakupu tutaj mieszkania była też wielkość osiedla. Teoretycznie im mniejsza wspólnota tym powinno być łatwiej się dogadać jak widać nie zawsze tak jest .
Jeśli chodzi o mnie to gdybym miał jeszcze raz kupować mieszkanie (pomarzyć dobra rzecz) to kto wie czy nie zdecydowałbym się jeszcze raz kupić mieszkania u EK pod warunkiem oczywiście korzystnej ceny i ciekawej lokalizacji. Co więcej poleciłbym nawet znajomym oczywiście z zaznaczeniem że muszą się uzbroić w cierpliwość



Temat: Rezygnacja z korpusów - bardzo madrą decyzją
Hmmm. Chyba jednak nie wytrzymam i zabiorę głos. W WP 1939 roku było kilka rodzajów Grup Operacyjnych.

Pierwsze to Samodzielne Grupy Operacyjne - czyli mini armia, szt. 1. W zasadzie nie wiadomo czemu nie nazwana Armią "Białystok".

Drugie to Grupy Operacyjne przewidziane w planie mobilizacyjnym "W". Dowództwa takich grup były mobilizowane wcześniej. Takich grup było co najmniej kilka, nie jestem w stanie powiedzieć ile dokładnie. GO "Bielsko" - dowództwo mobilizowane w marcu-kwietniu, GO "Jasło" czy "Słowacja" czy GO gen. Łukoskiego w podobnym terminie. GO Kaw. nr 1 i 2 (generałowie Dreszer i Przewłocki), mobilizowane w mobilizacji alarmowej. Dowództwo Korpusu Interwencyjnego - generał Skwarczyński, dowództwo mobilizowane w połowie sierpnia razem z 13 i 27 DP. Do tego Korpus Interwencyjny miał mieć jednostki dyspozycyjne: batalion czołgów 7 TP, dac, batalion saperów... Do dowództw GO przewidzianych w planie "W" zaliczyć należy chyba również dowództwa GO "Wschód", "Śląsk" i GO gen. Kruszewskiego. Razem wyszło mi 8. To były dowództwa mające stałe etatowe sztaby (w takim samym sensie jak np. dowództwa polskich armii), organy łączności i czasami jednostki wsparcia.

Trzeci rodzaj Grup Operacyjnych to dowództwa GO organizowane ad hoc, tuż przed wybuchem wojny, albo już w jej trakcie w oparciu głównie o dowództwa DOK. Czyli GO "Piotrków" (być może przewidziana w planie mob.), GO "Grodno", SGO "Polesie", GO gen. Knolla-Kownackiego, GO gen. Tokarzewskiego, dowództwo Obrony Lwowa, Warszawy (ze Straży Granicznej i tego co było w Warszawie) czy dowództwa organizowane ze sztabów WJ - GO "Wyszków" i "Czersk". Te dowództwa miały już gorzej, nie miały etatowych sztabów, organów łączności i radziły sobie jak mogły.

Nie można wszystkiego wrzucać do jednego wora...



Temat: spotkanie kolekcjonerów w białymstoku nr 3

taki kozak jesteś to może wezmiesz się za organizacje zlotu w wawie? blisko masz.
albo może zorganizuj coś w wyszkowie?dla ludzi ze stolicy bliskochociaż z drugiej strony nawet w warszawie nie mieli ochoty ruszyć tyłka.czy tylko gadać potrafisz?
najpierw narzekacie,że się guzdramy a potem,że fotek nie ma.oskarżacie o to ,że spotkanie tylko dla nas-zapraszaliśmy wszystkich,nie pierwszy raz.
przez wasze gadanie wielu ludzi zniechęca się do tego forum,relacjonowania czegokolwiek,komentowania i nawet pisania postów.ale jak chcecie dalej pisać takie bzdury to proszę bardzo.

Po pierwsze KAŻDE forum jest po to żeby wymieniać swoje doświadczenie, opinie i poglądy na różne sprawy - tak właśnie być powinno!! To że Ty masz inne zdanie niż ja nie sprawi, że nie będę mógł z Tobą przy najbliższej okazji wypić trochę % i pogadać w koleżeńskiej atmosferze o kartach. Stary, nie starajmy się stworzyć na siłę "klonów" które będą gadać jednym głosem, zawsze się rozumieć i klepać się po plecach mówiąc że jesteśmy zaje****i....
Co zniechęca ludzi do forum??? Ludzie czy wypowiedzi? Ja za każdym razem pisząc coś na forum spodziewam się całego spektrum reakcji - od poparcia do mocnej negacji.
I sorry, ale jeżeli Ty na wszystko co Ci się nie podoba naklejasz łatkę z napisem "bzdury" to chyba coś nie tak....wiesz z kim

A pomysł picia zamiast walenia się po mordach i rzucania epitetami popieram w całej rozciągłości - ach, co by to była za dyskusja



Temat: Sprawa Wałęsy-bez prawdy nie ma cywilizacji łacińskiej
TAK TO NARÓD POLSKI OTRZYMAŁ POKOJOWA NAGRODĘ NOBLA - ma rację redaktor Krzysztof Wyszkowski. -

Mimo że Pan Lech Wałęsa i Pan Krzysztof Wyszkowski nie żyją ze sobą w przyjaźni to jednak obaj są ważnymi działaczami Solidarności.

Cytuję wypowiedź redaktora Wyszkowskiego z okazji uroczystości zorganizowanej przez "Panów w kołnierzykach i uważających się za osoby z wyższych sfer" ( określenie MK) o znaczeniu przyznania pokojowej nagrody Nobla 25 lat temu.

Pamiętam tamte dni Redaktor Wyszkowski ma rację w sprawie przyznania pokojowej nagrody Nobla i postawy "Lecha". To jest sprawa przekrętu nawet nie samego byłego Prezydenta a sił które nim bezsprzecznie manipulują. Ważne by je rozpoznać. - komentarz MK

=========================

DN - z 30 września 08 r.

Redaktor Krzysztof Wyszkowski, działacz Wolnych Związków Zawodowych i "Solidarności"

Warto organizować uroczystość w związku z przyznaniem Nagrody Nobla na rzecz "Solidarności", ponieważ to Polacy tę nagrodę otrzymali. Ale zamiast uroczystości na cześć członków "Solidarności", otrzymaliśmy obchody spersonalizowane i zredukowane do wąskiego grona osób, które raczej kojarzyły się z uroczystością, w której mógł brać udział gen. Jaruzelski, a nie działacze "Solidarności".

Wałęsa nie pierwszy raz mówił o tym, że to społeczeństwo musi najpierw wyginąć - używając przy tym porównania z Mojżeszem, który prowadził Żydów przez pustynię, i dopiero po wymarciu jednego pokolenia ich potomkowie dotarli do Ziemi Obiecanej. Stwierdzenie przez przywódcę politycznego, że chce prowadzić społeczeństwo na zatracenie po to, żeby ich wodzić po pustyni, w celach politycznych, to zapewne dobrze oddaje stosunek Wałęsy do Polaków. On uważa ich za materiał, na którym dało się zbić kapitał nie tylko polityczny. Wszak nieraz mówił, że dorobił się na "Solidarności". Ale jest to oczywiście absurd. Członkowie "Solidarności" mają wyginąć i wtedy będzie dobrze, a komuniści, zbrodniarze, ludzie, którzy współpracowali z systemem, agenci - z nimi trzeba się porozumiewać. Jest to kompletna bzdura.

Gdy dowiedziałem się, że Wałęsa otrzyma nagrodę, zadzwoniłem do Gdańska i mniej więcej podyktowałem to, co Wałęsa powinien powiedzieć, czyli że to jest nagroda dla "Solidarności". Komitet po prostu nie mógł przyznać tej nagrody "Solidarności" ze względu na skomplikowaną sytuację związku, jego delegalizację i konsekwencje dla stosunków międzynarodowych, więc musiała być to nagroda spersonalizowana. A poza tym nie było wówczas praktyki, żeby organizacje otrzymywały takie nagrody. Początkowo Wałęsa bardzo grzecznie i pokornie mówił, że to nie dla niego jest ta nagroda, tylko dla całej "Solidarności". Po latach to już mu się "przekręciło" i uznał, że to jest dla niego. To jest pewien mit historyczny, który ratuje od odpowiedzialności ludzi winnych komuny. Polacy powinni sobie zdawać sprawę, że to oni otrzymali Nagrodę Nobla, i wyciągać tego konsekwencje, w tym sensie, iż mają prawo do ustanowienia w tym kraju porządku, jaki uważają za właściwy.

Ostatnia uwaga ( tytuł - MK )
Podczas uroczystości pojawiły się głosy krytyki. Ale pamiętajmy, że tacy ludzie jak Anna Walentynowicz, Andrzej Gwiazda i inni krytycy Wałęsy, nie walczyli z Wałęsą wtedy, kiedy mogło to być ze szkodą dla Polski, tylko po latach, kiedy chodzi tylko o prawdę historyczną, a nie o interes polityczny. A ci, którzy walczyli z Wałęsą, kiedy to Polsce szkodziło, czyli Michnik, Kuroń, Mazowiecki, nie są krytykowani, nie są wrogami.
not. ZB

za wczorajszym ND.

Ta ostania uwaga bolesna i jakaż prawdziwa wiele wyjaśnia a przynajmniej daje podstawy do przemyślenia całej tzw. SPRAWY Lecha Wałęsy. - tak na to patrzę - MK



Temat: 8 reprezentacji w Polsce - 16 centrów pobytowych dla nich
Piłkarskie gwiazdy ominą Wałbrzych

poniedziałek, 28 lipiec 2008

Nasze miasto nie znalazło się na liście ośrodków rekomendowanych do ministerstwa sportu jako centra pobytowe na czas EURO 2012. Czy to oznacza koniec naszych marzeń? W ratuszu uważają, że nie i zapewniają, że zrobią wszystko aby kompleks przy ul. Ratuszowej znalazł się wśród ośrodków, które UEFA zaproponuje ostatecznie uczestnikom mistrzostw.

Wybór 44 centrów pobytowych przed zbliżającymi się w Polsce i na Ukrainie mistrzostwami Europy to jeden z etapów selekcji. Wyboru dokonał specjalny zespół złożony z przedstawicieli Ministerstwa Sportu i Turystyki, PZPN i osób związanych ze spółką PL.2012, która czuwa nad organizacją EURO w naszym kraju. Ostatecznie Polska musi przesłać do UEFA listę 16 ośrodków, które następnie europejska federacja piłkarska przekaże uczestnikom czempionatu. Dopiero kierownictwo narodowych drużyn grających w mistrzostwach zdecyduje gdzie ich piłkarze spędzą czas podczas turnieju.

Lewica przygotuje raport

Na liście wybranych 44 centrów nie znalazł się niestety Wałbrzych. - Zdecydowały o tym kłopoty z harmonogramem prac przy budowie hotelu, a wszystkie ośrodki muszą być gotowe do połowy 2010 roku. W Wałbrzychu nie mieliśmy żadnej pewności, że do tego czasu powstanie wspomniany hotel - tłumaczy Rafał Rosiejak, krajowy koordynator ds. zakwaterowania w spółce PL.2012. Jak przekonują urzędnicy w wałbrzyskim magistracie, jest jednak szansa na to, żeby hotel wybudować wcześniej niż pierwotnie planowano. Tak, żeby był gotowy za dwa lata. - Lista ogłoszonych centrów pobytowych nie jest ostateczna. Przez cały czas będziemy monitorować stan przygotowań w poszczególnych miejscowościach, w których mieliby gościć piłkarze - dodaje Katarzyna Meller ze spółki PL.2012.

Na tym swój optymizm opierają w magistracie. - Szczegółowo przeanalizujemy decyzję zespołu weryfikującego centra pobytowe. Podejmiemy również starania, by Wałbrzych znalazł się wśród 16 ośrodków, które UEFA zaproponuje ekipom uczestniczącym w EURO 2012 - mówi Ewa Frąckowiak, rzeczniczka wałbrzyskiego ratusza. Jednocześnie podkreśla, że decyzja komisji nie zmienia planów budowy kompleksu sportowo-rekreacyjnego przy ul. Ratuszowej. - Bez względu na dalsze rozstrzygnięcia inwestycja będzie konsekwentnie realizowana, gdyż jest priorytetem w rozwoju miasta - dodaje Ewa Frąckowiak.

Tymczasem w specjalnym komunikacie, krytyczny głos w tej sprawie wyrazili radni Lewicy i Demokratów. Jak mówią od wielu miesięcy składali interpelacje, pytając w nich o stan przygotowań miasta do tego, by mogło stać się ośrodkiem treningowym dla reprezentacji grających w mistrzostwach. Podkreślają, że za każdym razem otrzymywali lakoniczne i mało znaczące odpowiedzi - Jako klub radnych jesteśmy w końcowej fazie analizy tej porażki i w najbliższym czasie przedstawimy ją na specjalnie zwołanej konferencji - zapowiada Paweł Szpur.

Tomasz Piasecki

Szczęśliwa jedenastka

Specjalny zespół ds. weryfikacji utworzony przy spółce PL.2012 zarekomendował Ministerstwu Sportu i Turystyki 44 centra pobytowe z całej Polski. Wśród nich znalazło się 11 miejscowości z Dolnego Śląska: Brzeg Dolny, Dzierżoniów, Jelenia Góra, Krośnice, Legnica, Lubin, Oława, Polkowice, Sobótka, Trzebnica i Wołów. Na liście znalazły się ponadto: Bielsko-Biała, Ciechanów, Gdóww.ieliczka, Gniewino, Jarocin, Józefów, Kluczbork, Kolna, Myślenice, Nadarzyn, Nałęczów Puławy Kazimierz, Opalenica, Ostróda, Piaseczno, Poddębice, Proszowice/Bochnia, Pruszków, Rybnik, Rzeszów/Straszęcin, Serock/Nowy Dwór, Siedlce, Sosnowiec, Straszyn, Sulejówek/Wesoła/Otwock, Sulisław/Grodków, Uniejów, Ustroń Śl./Pawłowice, Wałcz COS, Warka, Władysławowo COS, Wodzisław, Wyszków, Ząbki/Zielonka.

http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47



Temat: Skrucha Szopy
http://www.rzeczpospolita...j/kraj_a_3.html

Skrucha agenta Szopy

Leszek Szopa, twórca programu "Śmiechu warte", przyznał, że był agentem wywiadu PRL, i prosi o wybaczenie Bogdana Borusewicza. Marszałek Senatu nie przyjął przeprosin

Leszek Szopa na dziesięcioleciu swojego programu w 2004 r. w Szczecinie
ANDRZEJ SZKOCKI/GŁOS SZCZECIŃSKI
List Szopy wraz z dokumentami z IPN o współpracy z Departamentem I MSW (wywiad) udostępnił "Rz" Bogdan Borusewicz.

"Nie byłem na tyle silny i odważny, aby odmówić, kiedy stanąłem wobec wyboru wieloletniego więzienia za antysocjalistyczny scenariusz do kabaretu Indyk i groźby skrzywdzenia najbliższych. Mam świadomość, jaką wielką krzywdę wyrządziłem wielu ludziom, w tym panu. Tym bardziej że mimo swego gówniarskiego zachowania podziwiałem pana i zazdrościłem tej świadomości wolności i konieczności bycia wiernym sobie. Dopiero po dwóch latach przejrzałem na oczy i zdecydowałem się na radykalne zakończenie tej brudnej gry" - pisze Szopa i prosi o przyjęcie przeprosin.

Podstawiony kurier

- Szopę zwerbowano w 1976 r., miał pseudonim Gawlik - mówi szczeciński historyk Paweł Szulc,który przygotowuje obszerną publikację dla "Biuletynu IPN". -Występował w podwójnej roli. Oficjalnie wyjeżdżał do Skandynawii jako dziennikarz. W rzeczywistości był podstawionym kurierem między środowiskami opozycyjnymi w Polsce a emigracją.

Dwudziestokilkuletni wtedy Szopa poznał działających aktywnie braci Koraszewskich, przedstawicieli paryskiej "Kultury" Norberta Żabę i środowiska KOR Jakuba Święcickiego. W Gdańsku zdobył zaufanie Bogdana Borusewicza i Krzysztofa Wyszkowskiego. Do niektórych z tych osób "Gawlika" wprowadzał inny agent -"Adamoski", szczeciński marynarz o nazwisku Andrzejewski. Szopa przewoził wydawnictwa, poufne informacje, charakteryzował działaczy emigracji i opozycji, poznawał kanały przerzutu informacji i sprzętu poligraficznego. - Od niego SB dowiedziała się np., że ambicją Borusewicza jest sporządzenie pełnej dokumentacji grudniowej i przekazanie jej "Kulturze" - wyjaśnia Szulc.

Opis tej pracy zachował się w raportach SB. Docelowo Szopa miał zdobyć opozycyjny staż. Potem wywiad planował umieścić go w jednym z "ośrodków dywersji ideologicznej": paryskim lub londyńskim. Miał zająć się jego rozpracowywaniem. Szopa stał się na tyle wiarygodny, że w Paryżu załatwiono mu oficjalne stypendium umożliwiające legalny wyjazd na Zachód. -Do wyjazdu jednak nie doszło. W 1979 r. jego współpraca z MSW nagle się urwała w niejasnych okolicznościach -mówi Szulc.

Zabawa w szpiega

W rozmowie z "Rz" Leszek Szopa bagatelizuje swoją działalność, o której niedawno opowiedział w IPN. -Bawił się gówniarz w zabawę szpiegowską - stwierdza. Podkreśla, że był młody i złamano go po kontrowersyjnym tekście do kabaretu. Zakładał, że podpisze zgodę na współpracę i będzie miał spokój. Ale zgłosił się do niego Zbigniew Rapacki z wywiadu. -Jeździłem do Szwecji -wspomina Szopa. - Chcieli, żebym został na Zachodzie. Nie zgodziłem się, bo miałem tam zostać bez rodziny. Gdyby z rodziną, to zostałbym. Oczywiście jako agent. A plan miałem taki, by się "urwać" i tam na Zachodzie wszystko ujawnić - twierdzi. -Potem zdarzyła się dla mojej rodziny przykra historia. Był duży szum i dali mi spokój - dodaje.

Dziś uważa, że postąpiłby tak samo. - Uznałem, że życie mojej rodziny, sprawy bytowe to rzecz wyższego rzędu -mówi.

Telefon, którego nie było

Szopa jest zdziwiony, że Borusewicz nie wiedział, iż był agentem. Twierdzi, że w 1979 r. zadzwonił do dzisiejszego marszałka, mówiąc: "oni wszystko doskonale wiedzą". - Pewnie służba słyszała rozmowę, bo przyjechał do mnie zdenerwowany Rapacki - twierdzi. Kiedy od historyka IPN dowiedział się, że Borusewicz nie przypomina sobie tej rozmowy, to natychmiast napisał list.

- Szopa wtedy do mnie nie dzwonił - mówi Bogdan Borusewicz. - On, agent służb, ma dzwonić na numer, który jest na podsłuchu? Zresztą ja wtedy nie miałem telefonu. Te tłumaczenia są pokrętne. Mógł ujawnić prawdę po Sierpniu 80. Jeśli się bał wtedy, to mógł powiedzieć po 1989 r., gdy nastała wolna Polska. A on pisze dopiero po wielu latach. Dopiero wtedy, gdy dowiedział się, że w IPN zachowały się dokumenty o jego współpracy. Dlatego nie przyjmuję jego przeprosin -wyjaśnia Borusewicz.

Norbert Żaba ze Szwecji już nie żyje. Jakub Święcicki nadal mieszka w Sztokholmie. Krzysztof Wyszkowski w Sopocie. O nieznanej roli Leszka Szopy właśnie się dowiedzieli. Pierwszy z IPN, drugi od dziennikarzy "Rz". Żadnego listu z przeprosinami od Szopy nie dostali.

PIOTR ADAMOWICZ, MICHAŁ STANKIEWICZ



Temat: I zjazd AKWS.
03 kwietnia 2009 odbył się I zjazd struktur Akademickiego Koła Wspólnoty Samorządowej.
Ważnym etapem w działalności każdej struktury jest aktywność wszystkich członków, dlatego też zgodnie z przyjętym regulaminem AKWS został zorganizowany I zjazd, na którym to, obecny zarząd zdał sprawozdanie finansowe wraz z sprawozdaniem z 2 letniej działalności.
Na zjeździe dokonano wyboru komisji skrutacyjnej w składzie: Hubert Świtalski i Katarzyna Szczepaniak. Członkowie AKWS dokonali wyboru nowych władz koła. Przewodniczącym na kolejną kadencję został Adrian Jaworski, natomiast wiceprzewodniczącym: Paweł Dąbrowski oraz Marcin Kalicki.
Podczas spotkania Przewodniczący Zarządu – Adrian Jaworski zaapelował by solidnie przygotować się do najbliższych wyborów samorządowych, z zaznaczeniem roli jaką mogą odegrać miliony młodych Polaków w budowaniu świadomości obywatelskiej.

------------------------------------------------------------

Warszawa, kwietnia 2009r.

Sprawozdanie z działalności
Akademickiego Koła Wspólnoty Samorządowej
Od 1 marca 2007 do 31 marca 2009 roku

Akademickie Koło Wspólnoty Samorządowej Uchwałą z dnia 1 marca 2007 Zarządu regionalnego Wspólnoty Samorządowej Województwa Mazowieckiego zostało powołane na podstawie Statutu § 17 pkt. 2 o jednostkach organizacyjnych: koło środowiskowe, jako jednostka pomocnicza.

Zarząd Koła pracuje w następującym składzie:

- Przewodniczący Koła: Adrian Jaworski
- V-ce przewodniczący: Grzegorz Orczyk (od 01.03.2007 do 08.04.2008r.)
Paweł Dąbrowski (od 08.04.2008r.)
Paweł Chmielewski

Do dnia dzisiejszego AKWS liczy 21 członków.

1. W okresie sprawozdawczym Akademickie Koło Wspólnoty Samorządowej:

- było organizatorem kilkudziesięciu konferencji z cyklu „Debaty Wspólnoty” w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, których celem była chęć utworzenia platformy do dyskusji na tematy europejskie, ogólnopolskie oraz lokalne. Naszymi gośćmi byli przedstawiciele polskiej sceny politycznej, instytucji pozarządowych, europarlamentarzyści oraz publicyści;

- zorganizowaliśmy trzy spotkania z cyklu „Spotkania poselskie”, dzięki którym chcieliśmy ułatwić kontakt zwykłym mieszkańcom naszego województwa z politykami z Sejmu;

-18 sierpnia 2007 r. zorganizowaliśmy turniej piłkarski „COPA WSWM 2007” na warszawskiej Pradze;

- w dniach 28.09- 01.10. 2007 r. trzech członków AKWS, na czele z Przewodniczącym Koła, uczestniczyło w wyjeździe na Ukrainę w charakterze niezależnych obserwatorów wyborów parlamentarnych;

- zostały przeprowadzone dwa „dni otwarte” pod hasłem „Dołącz do NAS!”, mające na celu poszerzenie grona członków Akademickiego Koła.

- na przełomie 2007 i 2008 roku wraz z Fundacją Odpowiedzialność Obywatelska organizowaliśmy spotkania z cyklu „Dyskusje czwartkowe”;

- członkowie AKWS na zaproszenie Posła do Parlamentu Europejskiego Marka Czarneckiego brali udział w wyjazdach do Brukseli;

- w celu promocji działań podejmowanych zarówno przez AKWS, jak i WSWM Przewodniczący Koła Adrian Jaworski i Wiceprzewodniczący Paweł Dąbrowski utworzyli w kwietniu 2008 r. i do dnia dzisiejszego aktywnie prowadzą swoje blogi;

- objęliśmy patronatem IV Ogólnopolski Konkurs Wiedzy o Unii Europejskiej „Gwiezdny krąg”;

- AKWS udzielił poparcia inicjatywie Stowarzyszenia Doradców Prawnych, dla projektu ustawy o licencjach prawniczych i świadczeniu usług prawniczych.

2. Zarówno Zarząd jak i członkowie Koła aktywnie uczestniczyli w wielu działaniach podejmowanych przez Stowarzyszenie Wspólnota Samorządowa Województwa Mazowieckiego. Do głównych przedsięwzięć w które czynnie angażowali się członkowie AKWS możemy zaliczyć:

- akcja „Dzień wyborów- 21.10.2007 wybory parlamentarne”, rozdając ulotki, informując mieszkańców, iż każdy głos się liczy, zachęcaliśmy mieszkańców Mazowsza do udziału w wyborach do Sejmu i Senatu;

- pomoc przy organizacji Walnego Zgromadzenia sprawozdawczo-wyborczego Wspólnoty Mazowieckiej, które odbyło się 12 kwietnia 2008 roku w Piastowie. Podczas Zgromadzenia Przewodniczący AKWS Adrian Jaworski został wybrany jednym z pięciu Wiceprzewodniczących Zarządu Regionalnego Wspólnoty Mazowieckiej;

- koordynowaliśmy prace nad akcją propagującą obchody 90 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. 11 listopada 2008 roku pod Kolumną Zygmunta w Warszawie rozdawaliśmy mieszkańcom flagi Polski wraz z ulotkami informującymi i plakatami;

- z inicjatywy członka Akademickiego Koła Huberta Świtalskiego utworzono Zespół ds. wizerunku, który dba o wizerunek WSWM, relacje z mediami;

- utworzyliśmy forum internetowe Wspólnoty Mazowieckiej;

- uczestniczyliśmy w licznych spotkaniach organizowanych przez Zarząd WSWM mających na celu konsolidacje środowisk samorządowych na Mazowszu, m.in. spotkania w terenie: Siedlce, Wyszków, spotkania z Mazowsze XXI, z Polską Unią Samorządową, z Mazowieckim Towarzystwem Kultury.

- 31 marca 2009 roku zorganizowaliśmy wraz z Posłem do Parlamentu Europejskiego Markiem Czarneckim i firmą P&M Group Seminarium „5 lat Mazowsza w UE- Rola samorządu i organizacji pozarządowych” w Warszawskim Domu Technika;

4. Zarząd Akademickiego Koła Wspólnoty Samorządowej stwierdza, iż w okresie swojej dwu letniej kadencji należycie wypełniał założone w Regulaminie AKWS cele. Do których należą: „podejmowanie zadań zmierzających do rozpowszechniania oraz realizacji celów statutowych Wspólnoty Samorządowej Województwa Mazowieckiego, a w szczególności prowadzenie działalności polityczno- społecznej, naukowo- badawczej, szkoleniowej i promocyjnej”.

Adrian Jaworski Paweł Dąbrowski Paweł Chmielewski

Przewodniczący Koła Wiceprzewodniczący Sekretarz



Temat: Tajne służby w "transformacji" PRL.
Tusk bardzo wcześnie zorientował się w roli tajnych służb w "transformacji" PRL
Po czerwcu 1992 r., gdy minister Antoni Macierewicz wykazał, że prezydent Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB, UOP podjął akcję poszukiwania innych dokumentów potwierdzających tę agenturalność. Przetrząsano archiwa, znikały teczki, świadectwa, donosy. W r. 1993 zrealizowano prowokację, znaną jako afera "czerwonej rtęci", mającą na celu odebranie byłemu funkcjonariuszowi SB 1200 stron dokumentacji szpiclowskiej t.w. Bolka. Operacja się powiodła, dokumenty zostały zabrane i przekazane Wałęsie, który już nigdy ich nie zwrócił.
Historia ta przypomniała mi się w związku z rewizjami dokonanymi w mieszkaniach członków Komisji Likwidacyjnej WSI. Podobieństwo obu operacji jest tak poważne, że warto zapytać, czy miały takie same cele?
W r. 1993 UOP pozostawał pod bezpośrednią kontrolą Wałęsy, dzisiaj za działalność ABW odpowiada Donald Tusk. Prezydent bał się kompromitującej go prawdy. Czy premier działał w obawie o to samo?
O lustrację sprzeczałem się niegdyś z Tus! kiem przez wiele wieczorów. Ten skądinąd inteligentny człowiek stale zachowywał się jak człowiek impregnowany na argumenty - nie znajdował żadnych rozumnych kontrargumentów, ale upierał się przy swoim. Wówczas mnie to tylko irytowało, ale teraz, po 17 latach obserwacji działań "machera z zaplecza" (tytuł wywiadu z Tuskiem w Gazecie Gdańskiej z 1991 r.), jego roli w "nocnej zmianie", sposobie budowania KLD i PO, a szczególnie po ujawnieniu raportu o likwidacji WSI, nasuwa mi się inne wytłumaczenie.
Dzisiaj wydaje mi się, że Tusk bardzo wcześnie zorientował się w roli tajnych służb w "transformacji" PRL w III RP i, co odróżniałoby go od większości ludzi Solidarności, którzy za głównego animatora "transformacji" uważali SB, dostrzegł fundamentalną rolę WSW/WSI. Przypuszczenie to wyprowadzam m.in. z bardzo bliskich stosunków, nawet przyjaźni, jaką nawiązał wówczas z Wiktorem Kubiakiem, wybitnym agentem WSW.
Ten bliski współpracownik Grzegoża Żemka, znanego jak! o "mózg" afery FOZZ, w latach 80. zajmował się nielegalnym transferem z Zachodu urządzeń elektronicznych objętych zakazem eksportu do krajów komunistycznych. W tym czasie zwerbowano do biernej współpracy przy odbiorze oficjalnie prywatnych paczek z żywnością, w których ukrywano np. układy scalone, liczną grupę osób, które następnie znalazły się w elicie polityczno-kulturowej III RP. Część z tych ludzi przyczyniła się do sukcesu KLD.
W r. 1989 Kubiak objawił się, jako ktoś zupełnie inny - biznesmen zainteresowany wspieraniem środowisk politycznych. Ofiarowywał swą pomoc np. ś.p. Michałowi Falzmanowi, działaczowi Solidarności i członkowi redakcji pisma "CDN - Głos Wolnego Robotnika". Falzman wyczuł z kim ma do czynienia i odrzucił propozycję. Tusk, który albo tego nie wyczuł, albo mu to nie przeszkadzało, przyjął pomoc. Za objaw zawarcia kontraktu można zapewne przyjąć moment, w którym "Przegląd Polityczny", z wydawanego metodami podziemnymi brudzącego palce biuletynu, przeobraził się w eleganckie pismo drukowane na kredowym papierze, a KLD ! wprowadził się do nowych biur do których wniesiono nowiutkie czarne meble.
Współpraca rozwijała się znakomicie - Tusk organizował spotkania KLD w zajmującym całe piętro biurze Kubiaka w Hotelu Mariott, a Kubiak w fotelu pełnomocnika ministra prywatyzacji. Firma "Batax", której WSW używało do operacji na Zachodzie, cieszyła się pełnym zaufaniem Tuska.
Szkopuł w tym, że WSW nie była służbą suwerenną, a tylko oddziałem GRU, czyli sowieckiego wywiadu wojskowego. Co wiedzieli agenci WSW/WSI, wiedzieli również Rosjanie. Trzymanie pieczy nad młodymi talentami politycznymi, którzy w rekordowo szybkim tempie znaleźli się w elicie władzy III RP, z pewnością było zadaniem, którego nie zlekceważyli.
Przemawiając w imieniu PO z trybuny sejmowej poseł Sebastian Karpiniuk orzekał: "wszystkie osoby, które sprawują funkcje publiczne /./ powinny mieć w pełni jawne życiorysy". Zapewne realizując ten program Tusk ujawnił, że kiedyś sporo pił i palił marihuanę. To zaskakująco niewiele! na tak bogaty życiorys, jaki stał się jego dorobkiem. Mam poczucie, że premier Donald Tusk powinien go uzupełnić odpowiedzi na wiele innych pytań. Np. takich: Jakich swoich ludzi Kubiak wprowadził do środowiska liberałów? Jakie korzyści otrzymał od Kubiaka? W jaki sposób przeprowadzano rozliczenia? Czy Batax finansował wydatki partyjne i czy łożył również na prywatne potrzeby działaczy? W jaki sposób zmieniła się osobista sytuacja finansowo-mieszkaniowa działaczy KLD po pojawieniu się Kubiaka?
Jest jeszcze bardzo wiele innych ważnych pytań, ale, skoro życiorysy mają być w pełni jawne, premiera będzie chyba stać na napisanie nowego życiorysu. Tym razem prawdziwego.
W wywiadzie dla Newsweeka Tusk oburzał się na hipokryzję Clintona, który twierdził, że palił marihuanę, ale się nie zaciągał. Teraz okaże się, czy Tusk się zaciągał, czy może Kubiaka wcale nie znał, służbami specjalnymi się nie interesuje, WSI go nic nie obchodzi, a w ogóle on jest od miłości, a nie babrania się "Bataxie".

Tekst z blogu Krzysztofa Wyszkowskiego przesłany przez
Tadeusza Jaskulskiego.




Temat: Marki (i Radzymin) + Linia wołomińska
Tekst z mocno naciąganymi faktami, ale zawsze to jakiś głos w dyskusji:
http://radzyminiak.pl/ind...w&id=3&Itemid=1

Różni tzw. działacze społeczni z Radzymina i okolic, wraz z grupą roszczeniowo nastawionych mieszkańców, forsują zaciekle wprowadzenie czerwonych autobusów ZTM do naszej gminy. Czy to ma w ogóle sens? Sprawdźmy.
Wszyscy z rozmarzonymi oczami myślą o tym, jak Radzymin będzie rósł w siłę a ludziom żyło się będzie dostatniej, gdy tylko pojawią się tu czerwone autobusy z Warszawy. O tym, że realizacja tych marzeń nie tylko nie poprawi komunikacji w gminie Radzymin, ale jeszcze wszyscy wyrzucimy w błoto masę pieniędzy – nikt jakoś nie mówi.

Dlatego też, serwis Radzyminiak.pl postanowił przedstawić jakie są fakty w kwestii komunikacji państwowo-kolektywnej na linii Radzymin – Warszawa i rozwiać mity jakie przy pomocy niektórych radnych i mieszkańców zakorzeniły się w głowach radzyminiaków.

Kto będzie jeździł tymi autobusami?

Obecnie na trasie Radzymin – Warszawa jest na tyle dużo prywatnych połączeń, że można nie znać w ogóle rozkładu jazdy (o ile taki istnieje) i w ciemno przyjść na przystanek. Z reguły nie czeka się na autobus dłużej niż 5-10 minut. W godzinach nietypowych i świętach czas ten jest trochę dłuższy. Taka sama sytuacja jest na linii odwrotnej Warszawa – Radzymin. Bardzo rzadko się zdarza (mi może kilka razy w życiu) aby na Dworcu Wileńskim nie czekał na klientów autobus do Radzymina. Czy to jadący do Wyszkowa, czy też do innej miejscowości. Do Radzymina dojedziemy zawsze. Dlatego też głupotą jest twierdzenie, że prywatnych autobusów jest mało i należy dołożyć jeszcze „czerwoniaki”.

Autobusów prywatnych jest mnóstwo, jednak może te z ZTM mają jakieś nadzwyczajne zalety jak prędkość czy komfort? Oto fakty, jakich nie raz doświadczyłem na własnej skórze.

CZAS

Autobus prywatny z Radzymina do Warszawy na Plac Bankowy jedzie średnio 40-45 minut. „Czerwoniakowi” np. 718 zajmuje często tyle czasu przejazd z M1 do Dworca Wileńskiego. Średnio więc autobusy ZTM będą jeździły co najmniej DWA RAZY dłużej niż autobusy prywatne. Kto chce to sprawdzić niech sobie wsiądzie do autobusu 718 pod M1 albo nie daj Boże pod Kościołem w Markach w godzinach szczytu…

KOMFORT

Ale załóżmy, że komuś na czasie nie zależy, do pracy mu się nie spieszy i może sobie jechać do Warszawy nawet 2 godziny podziwiając widoki. W końcu i tacy dziwacy się zdarzają. Czy może taki delikwent będzie miał w zamian jakieś luksusowe warunki jazdy jakich nie ma w autobusie prywatnym? I tu odpowiedź jest negatywna.
Autobusy prywatne to w większości pojazdy przystosowane do długich tras i wycieczek. W związku z tym mają wygodne, wyprofilowane fotele, podnóżki itp. Sporo z nich ma już klimatyzację. Większość ludzi ma miejsce siedzące. Jaka sytuacja jest zaś w czerwonych autobusach? Proponuję każdemu przejechać się linią 718 (Struga-Warszawa) w godzinach szczytu. Jazda nim przypomina bardziej wywózkę na Sybir niż dojazd do pracy w XXI wieku. Spoceni ludzie, ściśnięci jak śledzie w puszce i kiszący się w temperaturze 30 stopni. Czy dla takich rozkoszy mamy wprowadzić „czerwoniaki”?

PIENIĄDZ

Jeśli więc autobusy ZTM nie są komfortowe, nie są też jak widać demonami prędkości, to może są chociaż tanie? Może ich cena rekompensuje trud i niewygody i jest niższa od tych prywatnych wyzyskiwaczy? Porównajmy więc.

Cena biletu w prywatnym autobusie z Radzymina do Warszawy: 4 zł
Cena biletu w prywatnym autobusie z centrum Radzymina na Nowy Cmentarz (trzy przystanki): 2,5 zł

Cena biletu w autobusie ZTM z Radzymina do Warszawy (druga strefa): 4,2 zł
Cena biletu w autobusie ZTM z Radzymina na Nowy Cmentarz (trzy przystanki): 4,2 zł

Jak wyraźnie widać, cena autobusu ZTM jest w każdym przypadku WYŻSZA od tych jakie oferuje prywatny przewoźnik. To jednak jeszcze nie koniec. Otóż nasze światłe władze, mają zamiar jeszcze dokładać do tego „interesu” z miejskiej (czyt. naszej) kasy!!! Zapowiada się kwota rzędu ponad 100 tys, miesięcznie. Czy ktoś widział większe marnotrawstwo pieniędzy?
Czy nasza gmina nie ma już na co wydawać, że inwestuje w takie bezsensowne przedsięwzięcia?
Drodzy Radni i Szanowny Panie Burmistrzu – obudźcie się! Nie schlebiajcie wyborcom za wszelką cenę!

Jak by tego było mało, to ta dotacja finansowałaby nie nas, Radzyminiaków, ale gminy takie jak Marki i Warszawa, gdyż tam ludzie korzystaliby z naszych czerwonych autobusów i mieliby po prostu frajera, który podstawiłby im jeszcze kilka autobusów oprócz ich słynnego 718.

Dlatego też nasz Szanowny Burmistrz nalega na gminę Marki, aby ta dołożyła się do tego „interesu”. Gdyby tego nie zrobiła, sytuacja za pół roku od wprowadzenia autobusów miejskich wyglądałaby tak:
W Radzyminie, Słupnie i okolicach nikt nie wsiadałby do „czerwoniaków” tylko korzystałby z tańszych, bardziej komfortowych i szybszych autobusów prywatnych. Dopiero w Markach i Warszawie ludzie wsiadaliby by sobie do nowego autobusu ZTM, odciążając czerwoną 718. A frajerzy z Radzymina by za to płacili…
Dlatego w imieniu myślących radzyminiaków mówimy czerwonym autobusom i czerwonym pomysłom stanowcze NIE!

P.S. Jakiś czas temu jechałem autobusem do Warszawy (prywatnym oczywiście) i mimowolnie podsłuchałem rozmowę dwóch mieszkanek osiedla Victoria. Jedna Pani stwierdziła otwarcie, że jak miasto podstawi autobusy ZTM pod ich osiedle, to ona owszem, będzie do nich wsiadać, ale w centrum Radzymina i tak będzie przesiadała się do prywaciarza, bo nie ma zamiaru wlec się 2 godziny do pracy…
Ktoś zapyta czy będzie się opłacać jej kasować bilet za 4,2 lub dopłacać do biletu 90-dniowego okrągłe 100 zł. Odpowiem mu: a o jeździe na gapę słyszałeś? Wydaje się, że będzie to nagminny proceder po wprowadzeniu „czerwoniaków”. W końcu – państwowe to niczyje, to po cholerę za to płacić???




Temat: Dewastacja planowanego rezerwatu FIDEST!!!
Przypadkowo natkn?łem się na zamieszczane na tym forum wypowiedzi na temat „rezerwatu” Fidest. Najbardziej jak się zdaje „aktywnym” dyskutantem jest pan „grzegorzb”. Przygl?daj?c się uważniej – wypowiedzi jego można zaklasyfikować do głosów maj?cych na celu „wybicie z głowy” , „omieszenie”, „zawstydzenie" przeciwników lub ich „zakrzyczenie” . Dotyczy to starań o ochronę terenów proponowanego „rezerwatu” Fidest. Używane argumenty wiadcz? o jakiej „pobieżnej” znajomoci technik manipulacji. Odnosi się to np. ostatniej wypowiedzi, dotycz?cych siedlisk olszy. Podobno - pozostawienie ich samych sobie grozi kompletnym krachem, bo olchy nie odnawiane sztucznie - wszystkie wkrótce padn? i zast?pi je na wiele dziesięcioleci trzcinowisko. Niby jest to argument osoby dbaj?cej o stan lasu – ale służy zupełnie czemu innemu – pewnie tym, co chc? st?d pozyskać drewno do końca "opłacalnoci".
Wystarczy trochę dobrej woli i małego spaceru, by się przekonać, że olcha, która zawsze rosła na Fidecie - ronie dalej w dobrej formie (w?tpliwa jest w tym zasługa ludzi - nie ma zreszt? na to dowodów) Podawane zjawisko ma oczywicie miejsce, ale nie na skalę masow? – olcha pada – odrasta i wysiewa się obok siebie – nawet jak dać jej zupełny "spokój". Domieszka wierzby, brzozy i trzcinowiska wzbogacaj? tylko ekosystem i tak zawsze tu było. Nigdy tak nie było i nie ma przekonywuj?cych przesłanek, że cały las zmieni się tu w trzcinowisko. Widać, że dotyczy to niewielkich obszarów i mimo że ten proces zmian następuje ci?gle - nie ma obawy się o stan „rezerwatu” w przyszłoci. Kubeł zimnej wody pan „grzegorzb” sam sobie powinien wylać na głowę a jego „umieszki” i dowcipasy o dzieciach garbatego, mog? dotyczyć w większym stopniu jego samego niż gotów się przyznać.
Teren „rezerwatu” Fidest - to zreszt? nie tylko sam ols. On wprawdzie przeważa, ale też utrudnia (czytaj –osłania) dostęp do wielu miejsc o „podwyższonym” mineralnym podłożu o różnorodnym wzbogaconym biotopie, będ?cym „ostatni? ostoj?” dla wielu rzadkich rolin i zwierz?t. Włanie różnorodnoć tego terenu – stanowi o możliwoci pokazania tu bogactwa mazowieckiej przyrody w „pigułce”. Koresponduje to z bliskoci? Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego i trzeba mieć nadzieję o rychłym wł?czeniem tego terenu do NBK – co daj Boże. Można „naladuj?c” nadmienić, że jednym z gatunków występuj?cych tu zwierz?t (we wszystkich znanych mi odmianach) jest żmija zygzakowata i być może pan „grzegorzb” w swoich wij?cych się „nibyto” wypowiedziach wykazuje jej znajomoć w potocznym rozumieniu. Jestem przekonany, choć nie znam faktów, że ma swój udział w „urz?dzaniu” drogi i „przebudowie” tego odcinka lasu i jest zainteresowany „pozbyciem się” spróchniałych olch, by zasadzić dla przyszłych pokoleń inne „zdrowe”.
Powstanie rezerwatu Fidest w granicach; być może, do ponownego przedyskutowania, dla wszystkich znaj?cych ten teren przyrodników jest warte wieczki, a nawet wielkiego kryształowego żyrandola. Jest to też teren ważny dla lokalnej społecznoci ze względów historycznych i emocjonalnych. Warto o tym pamiętać.
Wiod?cym – prowadz?cym, czy wywołuj?cym „dyskusje” na temat ochrony lasów (też „tutejszych”) powinno być ze względów na możliwoci i zaplecze - samo Nadlenictwo Drewnica – robi tak np. Nadlenictwo Wyszków, gdzie z jego udziałem powstało np. Towarzystwo Przyjaciół Lasu i które jako nie ma istotnych kłopotów z przekonywaniem ekologów. Mam wrażenie, że to nie Nadlenictwo Drewnica próbuje ich zakrzyczeć, posługuj?c się doć mętnymi wywodami prawno-administracyjnymi i niby to naukowymi. Jeszcze trochę, a w uzasadnianiu swych decyzji podważy się teorię Darwina. Np. z tego rodzaju argumentacji jak pana „g” powstać może dowcip – Co było pierwsze: olchy – czy lenicy.
Zabierajac głos można popatrzeć na mapę – na przyległym, rozległym obszarze Puszczy Kamienieckiej (nie boję się nazywać tak tych lasów) teren proponowanego rezerwatu Fidest jest najciekawszy – najbardziej urozmaicony– to „Mazowiecka Przyroda” w pigułce – wcale nie uboższa, niż to, co znajduje się nad Biebrz?. Wył?czenie skromnego kawałka tego terenu spod „gospodarowania” leników i pozostawienie go w stanie „naturalnym” byłoby wielk? m?droci? ludzi i dawałoby wiele korzyci przyrodzie i radoci takim jak ja i wielu innym, no i możliwoć wymiewanego przez „grzegorzab” „edukowania” np. dzieci i młodzieży, co zreszt? z powodzeniem tu włanie się udaje. Wyodrębnienie i nazwanie tego terenu „rezerwatem” to uznanie jego wartoci, a to przekłada się na różnorodne korzyci np. jako tzw. „produkt turystyczny”.
Cał? t? "paplaninę" o tym; co kto powinien i co kiedy może, a co nie może - trzeba pozostawić przygotowanym do tego specjalistom zza biurek. Natomiast warto wrócić do idei powołania na tym terenie rezerwatu „Fidest”, o co zwracam się głównie do gospodarza – a właciwie zarz?dzaj?cego w imieniu społeczeństwa, tego lasu, czyli Nadlenictwa Drewnica. Jeli nie jest to tak wielki dyshonor usi?ć przy stole m.in. z panem Wiesławem Czapskim to zróbcie pierwszy krok – mylę, że wszystkim „dobro lasu” rozumianym nie tylko jako fabryka drewna, leży na sercu. Być może; ludzie nadlenictwa strac? opinię aroganckich, a pan Wiesław okaże się miłym, wyrozumiałym starszym panem. Nie liczcie natomiast – pan panie „grzegorzb”-u też, że kogo uda się zbyć, zakrzyczeć lub odwócić jak kota ogonem. Temat będzie wracał jak bumerang. Twardogłowi mog? się okazać miękkimi w innych miejscach. Pozdrawiam.

Szablon by Sliffka