Wyświetlono posty wyszukane dla frazy: globalne zagrożenia środowiska





Temat: Samochod czy tramwaj?


| I nie placa
| za zanieczyszczenie srodowiska.

...w ktorym wplyw samochodow jest na ktorejs-tam z rzedu pozycji. No i
przypomnij sobie nasza dyskusje o globalnych zmianach klimatu na
pl.soc.zieloni ! :))


W wojewodztwie mazowieckim za 70% zanieczyszczen powietrza odpowiada
motoryzacja, w samej Warszawie - za ponad 90%. Przy czym udzial ten
systematycznie wzrasta - zanieczyszczenia z przemyslu (w tym rowniez
elektrowni) sa stopniowo ograniczane dzieki systemowi oplat za emisje,
natomiast te z motoryzacji indywidualnej rosna.

I jeszcze jedno zdanie z podsumowania "Raportu o stanie srodowiska
w Polsce" Panstwowej Inspekcji Ochrony Srodowiska:

"Coraz większe zagrożenie dla środowiska stwarza już nie przemysł,
a rosnąca indywidualna konsumpcja energii, paliw i przedmiotów
jednorazowego, a krótkotrwałego użytku oraz niepohamowany rozwój
motoryzacji."

Pozdrawiam,

Aleksander
A rowery swoja droga - http://free.ngo.pl/rowery







Temat: Klimat zachwieje gospodarką
"Analitycy KPMG przestudiowali 50 różnych raportów z ostatnich lat zajmujących się wpływem zmian klimatu na gospodarkę. W efekcie powstał ranking sektorów gospodarki najbardziej narażonych na ryzyko związane z globalnym ociepleniem. Według twórców raportu, przedsiębiorcy narażeni są przede wszystkim na fizyczne skutki zmian klimatycznych.

- W najbliższym czasie pogoda sprawi jeszcze więcej niespodzianek, które będą miały bardzo poważne skutki gospodarcze - susze, gwałtowne powodzie czy inne klęski. Skutki tych zjawisk będą prowadzić do destabilizacji w gospodarce - twierdzi Nicholas Stern, brytyjski ekonomista, autor prac nad wpływem klimatu na gospodarkę.
Obok ryzyka fizycznego, z którym muszą się borykać przedsiębiorcy, raport wymienia jeszcze trzy inne: ryzyko regulacyjne (nakładanie opłat za emisję CO2), ryzyko utraty reputacji (niechęć konsumentów do firm nieekologicznych) i ryzyko prawne (ewentualne pozwy sądowe za zatruwanie środowiska).
Wiceprezydent Centrum Adama Smitha, Andrzej Sadowski, największe zagrożenie dla naszych firm widzi w ryzyku regulacyjnym.
- Europejski przedsiębiorca narażony jest na wprowadzenie pseudopodatków pod płaszczykiem zagrożenia globalnym ociepleniem - twierdzi w rozmowie z GP Sadowski i podaje przykład. - Opłaty nałożone na transport za handel emisjami gazów, o których myśli już Unia Europejska, mogą dobić przewoźników, zamiast umożliwić im zarabianie w coraz trudniejszych warunkach, związanych choćby z drożejącą ropą - mówi..." www.interia.pl





Temat: Elektrownie atomowe powstaną na Wyspach
"W Wielkiej Brytanii powstaną elektrownie atomowe nowej generacji. Decyzję w tej sprawie podjął właśnie rząd premiera Tony'ego Blaira. Jednym z powodów jest chęć uniezależnienia brytyjskiego rynku energetycznego od gazu z Rosji. Innym jest ochrona środowiska.
Rząd w Londynie jest przekonany, że budowa elektrowni atomowych jest mniejszym zagrożeniem dla środowiska niż nieodwracalne zmiany klimatyczne związane z globalnym ociepleniem. Elektrownie atomowe nie emitują do atmosfery gazów cieplarnianych – przekonują władze. Są też stosunkowo tanie w eksploatacji..." reszta na rmf.fm



Temat: Globalne ocieplenie zahamowane
Bywaly ocieplenia znacznei wieksze niz obecne, Greenlandia byla wolna od lodu w znacznie wiekszym zakresie niz obecnie i bylo to w czasach historycznych - sa przekazy opisujace to zjawisko ( nazwa zielony lad tez nie wziela sie z sufitu), bywalo tez znacznie zimniej niz dzis, np XVII wiek chociazby, wiec zwyczajnie nie mamy zadnych podstaw sadzic ze to co sie dzieje obecnie jest jakakolwiek anomalia, ot zwyczajne wahania pogodowe i tyle... a dane z 200.. a natet 300 lat bo tyle trwaja instrumentalne pomiary pogody, to nie jest zadna probka reprezentatywna, procesy klimatyczne zachodza w znacznie wiekszych interwałach czasowych.
Pamietam czasy jak topowym zagrozeniem dla srodowiska byly kwasne deszcze ...kto to jeszcze pamieta , a poten dziura ozonowa/freony .... tez temat jak widze umarł .... teraz na topie jest globalne ocieplenie ( choc w swietle ostatnich info chyba ta teoria tez juz jest w odwrocie ) , jak myslicie, jakie nastepne naturalne zjawisko wezmą na warsztat "zieloni" oszusci , aby postraszyc maluczkich



Temat: Indie VS Pakistan


Jaka bylaby reakcja Rosji i USA, ew. Chin, na uzycie
przez jedna lub obie strony broni nuklearnej?


Jedyne co może się stać, to zacieśnienie współpracy BB i Rosji w celu
zneutralizowania zagrożenia i nie dopuszczenia do niszczenia środowiska
zwiększoną radiacją.
Chiny będą wysyłać ostrzeżenia, apele o pokój etc. o kolejnych numerach, w
tym są dobrzy (ostrzeżenia nr. 1 już zostało wydane). Stan ich armii
pozostawia wiele do życzenia, więc będą woleli przytulić się do sojuszu
BB+Rosja. Z resztą już podczas 'walki z terroryzmem poparli działania BB, bo
sami mają masę problemów z separatystami.

Większą niewiadomą może być zachowanie państw arabskich, ale raczej będą
siedzieć cicho i czekać na rozwój wydarzeń.


Czy moze sie to przerodzic w konflikt globalny?


Jedyny konflikt globalny jaki nam może grozić w najbliższym czasie do
konfrontacja północy z południem. Powtarzałem to, powtarzam, i będę
powtarzał.


Pozdrawiam, przestraszony nie na zarty.


Eeee tam. Mogę się z Tobą założyć o kratę browaru, że nic większego z tego
nie będzie. Co najwyżej lokalne utarczki na granicy. Realne zagrożenie
użycia broni jądrowej zdecydowanie osłabia zapał do wojaczki.





Temat: kolejne usprawiedliwienie ograniczenia swobód


Nie rozumiesz jak ci sie mowi żebys cial posty??


Nie moge zrozumiec jak sciagniecie 2kb (bo taka objetaosc mial moj poprzedni
list) moze sprawic komus problem? Maz dial up przez Chiny?


| Pozyjemy, zobaczymy. Pozwole sobie sie przypomniec.

LOL- życze powodzenia.

| W zagrodzie siedze, jak kazdy, ale za pokarm nie robie.

LOl ja tam siedze w fotelu u siebie w mieszkaniu w tej chwili a nie zadnej
zagrodzie. A co do robienia za pokarm to zdecyduj sie wreszcie jak to jest
w
kobncu to ty z tym wyskoczyłes:)


A co? Wszyscy muysza robic za pokarm? Jedno przeczy drugiemu?
Mysle, ze brakuje ci wyobrazni, slowo klatka nie musi w tym kontekscie
oznaczac blaszanego desygnatu z pretami tego terminu, klatka moze byc nasz
mozg, uwarunkowania psycho-fizyczne, srodowisko, medialna manipulacja na
skale globalna. Zyczec ci zebys byl bardziej (jak to sie z angielskiego
mawia) - open-minded.


| Wiedza ochrania, zagrozenie wyplywa z ignorancji.

Ano własnie.


No wlasnie, nie dopatrujac sie zwiazku pomiedzy terroryzmem, a globalna
manipulacja wykazujesz szczegolna ignorancje. Podejrzewam tez ze wedlug
ciebie wiedza to tyle ile zobaczysz w TV.





Temat: Czy zgasimy światła w naszych autach?



ekonomia jest niczym wobec większego zagrożenia na drodze które włączone w dzień światła mijania powodują ....


zagrożeniem sa tacy jak Ty co pisza takie głupoty, jakie większe zużycie paliwa, ocieplenie globalne ?

słuchacie radia w samochodzie ? napewno, zalezy jak głośno to ma też wpływ na ocieplenie środowiska bo tranzystory sie tam grzeją i im głośniej tym większa moc potrzebna tym większy pobór enegii co Ci daje to same co te światła !

zastanówcie sie co wy w ogóle za głupoty wymyślacie ?!

a że sie nie podoba ten przepis że trzeba jeździć na światłach to trudno zawsze możecie sie wyprowadzić tam gdzie nie trzeba na światłach jeździć, mi też w naszym pięknych kraju nie podoba sie wiele rzeczy ale musze z tym żyć i sie dostosowywać !



Temat: Piękni najeźdźcy, czyli o gatunkach inwazyjnych
Mimo, że w skali globalnej wpływ inwazyjnych obcych gatunków (Invasive Alien Species, IAS) stanowi obecnie największe, poza utratą siedlisk, zagrożenie dla różnorodności biologicznej próby kompleksowych rozwiązań problemu inwazji biologicznych podejmowane są dopiero od niedawna. Jednym z podstawowych elementów takich rozwiązań jest gromadzenie i wymiana informacji o obcych gatunkach.

W 1999 r. w Instytucie Ochrony Przyrody PAN w Krakowie została dla Ministerstwa Środowiska przygotowana baza danych „Gatunki introdukowane w Polsce”. Początkowo obejmowała ona 233 gatunki obcych grzybów, roślin i zwierząt. W 2003 r., dzięki finansowaniu przez Departament Stanu USA, część danych zawartych w tej bazie danych została przetłumaczona na język angielski i udostępniona w sieci Internet pod nazwą „Gatunki obce w Polsce”.

http://www.iop.krakow.pl/ias/

To znalazłem w necie pod ww adresem



Temat: EWAKUACJA!!!
Winko,

mysle ze idei godnych poswiecenia jest coraz wiecej tylko ze idee sie ciagle zmieniaja, powstaja nowe lub te stare poprostu zmieniaja oblicze: walka z globalnym wyzyskiem, niszczeniem srodowiska, z rasizmem, homofobia czy xenofobia. walka z religijnym fundamentalizmem ... nie przejmuj sie, nie nastapila jeszcze recesja w "wojnie ideologicznej prowadzonej w imie idei" (sarkazm.) nie grozi nam to jeszcze przez dlugi czas, wrecz przeciwnie, powodow podjecia walki wydaje sie ciagle byc coraz wiecej, ale to moze tylko zludzenie wygenerowane w naszych mozgach? zyjemy w erze informacji, moze za duzo wiemy? moze kiedys byly wieksze problemy tylko ludzie jacys spokojniejsi byli, bo nie bylo dostepu do informacji? ok, nie odbijam juz od tematu...
Chyba nie oczekujesz aby mlodzierz w Polsce nadal walczyla z komuna? Idei nie brakuje, moze tylko w erze informacji paradoksalnie idea nie jest tak blisko nosa?
zreszta, przecietny czlowiek rusza do walki tylko kiedy jego osobiste interesy sa zagrozone. nawet solidarnosc powstala w momencie gdy zabraklo zarcia w sklepie. w misce bylu pusto to sie wyszlo na ulice. a teraz mowi sie tyle o naszej walce o wolnosc. nie o wolnosc walczylismy ale o pelne miski! pelna miska, nie wolnosc slowa. pelna miska, nie sprawiedliwosc. ojej, znowu odbijam od tematu...

w imie ktorych idei Ty sie poswiecasz i w jaki sposob? opowiedz nam, z niecierpliwosci zaczynam obgryzac paznokcie.

ameryke w polsce moze odkryc ktos kto tam nigdy nie byl. Dadfly spedzil w Polsce cale zycie wiec nie wydaje mi sie zeby duzo moglo go zaskoczyc. wszystko wskazuje na to ze decyzja zostala podjeta swiadomie, dziekujemy Ci Winko za uprzedzenie bo bez Twojej rady to normalny strach.



Temat: Ecce Homo
A wyginięcie gadów i zaczęcie dominacja ssaków nie jest bezpowrotną zmianą?
Gady nie wyginęły. Tylko dinozaury wyginęły.
Jasne, część naukowców twierdzi, że globalne ocieplenie jest winą człowieka. Ale pamiętaj, że spora część również uważa, że jest to naturalny proces, który miał miejsce w dziejach Ziemii już wiele razy.
Oczywiście, że miał miejsce już wiele razy, tylko że za każdym poprzednim razem odbywało się to o wiele wolniej niż teraz. To, co teraz dzieje się z temperaturą na ziemi, dzieje się tysiące razy szybciej niż wtedy. I to to jest zagrożeniem. Tempo, nie sam fakt ocieplania.
Najpierw jęczysz - "o biedne zwierzątka ciemiężone przez człowieka", a potem mówisz, że powinniśmy wybić muchy, komary itp.
Te biedne zwierzątka ciemiężone przez człowieka to głównie ptaki, ssaki i gady. A nie owady. Na Ziemi żyje trylion owadów. zdajesz sobie sprawę, co to za liczba?
eksterminacja tych robaczków spodowałaby nieodwracalne zmiany w wielu biocenozach - co ciągle podajesz jako przykład negatywnej działalności czlowieka.
Nikt nie jest w stanie wyniszczyć tych owadów - ale kręgowce już tak.
przyrodzie nie jest obce bycie wyniszczaną ponad miarę przez niektóre gatunki - te najlepiej przystosowane do życia w danym środowisku
Żaden organizm na Ziemi nie jest w stanie zniszczyć innego gatunku. Tylko człowiek jest w stanie.



Temat: Jazda na światłach - roczne podsumwanie
No dobra a może temat ugryźć w ten sposób. Gorsza widoczność to zarazem mniejsza pewność. Jeśli jestem mniej pewny to np. nie wyprzedzam i jadę wolniej , i dzięki temu jest bezpieczniej. Może to właśnie dla tego statystyki pokazują nam większą ilość wypadków po wprowadzeniu obowiązku - ludzie czują się bezpieczniej.

Może właśnie tworzenie mniej bezpiecznych aut, w których kierowca czuł by to zagrożenie swojego życia przy większej prędkości przyczyniło by się do polepszenia statystyk. Jadąc samochodem z 10 poduszkami, kontrolowanymi strefami zgniotu, ABS, ESP itp. bajerami czuje się pewniej i "mogę przycisnąć". Gdybym czuł się mniej pewniej, bardziej bym bał się o własne życie a co za tym idzie, bezpieczniej bym jechał.

Czy nie jest tak, że jadąc z przyczepą czuje się mniej pewniej i jadę bezpieczniej?

A może posunąć się dalej i zrobić "zakaz" ubezpieczenia OC auta . Gdybym na swojej kieszeni czuł to że rozbiłem czyjeś auto to może bardziej bym uważał, żeby nie zrobić komuś krzywdy? Gdybym kogoś (tfffu) okaleczył i musiał bym sam pracować na to aby go utrzymać i płacić mu rentę do końca życia to też nie ulega wątpliwości że bardziej bym uważał...

Nie zapominajmy tez o ekologii! Włączone światła to pewnikiem jakieś 100 W z każdego auta. Te 100 W za darmo się nie bierze, ma wpływ na większe spalanie. Większa ilość spalonego paliwa to niestety mniej czyste środowisko. Te 100W to również zyski ciepła do otoczenia, a co za tym idzie, tak mocno okrzykiwany temat globalnego ocieplenia. Oczywiście państwo będzie zadowolone z zwiększonego zużycia paliwa - swoją dole dostaje w akcyzie.



Temat: Torebka plastikowa czy papierowa?
Niestety, cały szum wokół toreb foliowych moim zdaniem ma jedynie za zadanie uśpić czujność opinii publicznej i uspokoić sumienia. Współcześnie w ochronie środowiska nadprodukcja odpadów stałych ( a tym bardziej biologicznie neutralnych foliówek) nie jest nawet w pierwszej dziesiątce problemów. Jeśli już martwimy się odpadem stałym, to martwmy się śmieciami skażonymi pierwiastkami niebezpiecznymi bądź rozkładającymi się na szkodliwe składniki - czy na przykład ktoś z was wie, że spalanie PCV uwalnia ogromne ilości dioksyn, których toksyczne działanie mogliśmy obserwować niedawno niemal naocznie?

Obecnie na pierwszym miejscu stawia się emisję gazów cieplarnianych (i jak to słusznie ujął pewien wykładowca "jeśli nie zatrzymamy globalnego ocieplenia inne działania na rzecz ochrony przyrody nie mają sensu, bo nie będzie czego chronić"), kolejne problemy to złe gospodarowanie przestrzenią, zanieczyszczenie wód i powietrza, erozja gleb, eutrofizacja wód, nieekosystemowe podejście do ochrony gatunkowej czy konsumpcyjny model życia sprawiający, iż zużywamy znacznie więcej wszystkiego niż to jest naprawdę konieczne. W całej litanii mrożących krew w żyłach zagrożeń foliówki leżące tu i tam są niewinnym pikusiem.

Oczywiście każda akcja poprawiająca sytuację jest dobra, ale pojawia się jedno ale w postaci podejścia wielu ludzi. Uspokoiwszy swoje sumienie przyniesieniem zakupów do domu w torbie papierowej zamiast foliowej Kowalski uzna, że swój obowiązek wobec Matki Natury już spełnił i pojedzie do przyjaciół samochodem zamiast tramwajem.



Temat: Szuczna inteligencja na masową skalę
Hmm.. wg. wielu teorii snutych przez tworcow SF  to technologia byla nastepnym krokiem po biologicznym istnieniu. Tzn. to maszyny

przetrwaniu, stanowily nastepny etap ewolucji. Przy czym dla mechanicznego bytu taka wiedza bylaby zupelnie inna od ludzkiej (odpada
pozywienie, tradycyjne rozmnazanie itp.).

A moze bedzie troche inaczej. np.: technologia (jako naturalny wytwor ewolucji) dopomoze przezwyciezyc niektore slabostki organizmow
zywych i przyspieszy proces udoskonalania organizacji materii - albo nastapi jakas konwergencja technologii i biologi, przez co
postanie doskonaly cybernetyczny byt.

Mysle tez, ze aby przyspieszyc ten proces musi istniec "potrzeba" - czyli naturalny czynnik zagrazajacy. Np. gdyby istnialo
zagrozenie trafienia Ziemi meteorytem, wizja totalnej zaglady lub wojny globalnej.

Ciekawi mnie rola kultury w AI. Moze ktos sie wypowiedziec na ten temat ?
I jeszcze bardzo filozoficzne pytanie:  czemu czlowiek nie moze byc prosta maszynka - je , spi, pracuje, uczy sie itp. , a musi
posiadac jeszcze swiadomosc wlasnego istnienia? Musi sie zastanawiac nad sensem swego zycia, musi filozofowac, musi czuc emocje
itp.. Chyba, ze to wszystko jest tylko uluda - tak naprawde nie istnieje.

Ciekawe, jak zachowywalo by sie dziecko ktore zostalow wychowane w innym srodowisku tzn. by bylo one spojne w dzialaniu ale inne od
naszego. Przyklad: inne gesty, brak przywiazywania wagi do mody, inna kultura lub jej brak  itp.

pozdrawiam

kroton





Temat: Kolejny "tatus" gwalciciel

Łaku napisał/a:


Niech zgadne - masz poglądy określane jako lewicowe? Bo na to by wskazywały te pytania. Ludzie którzy sądzą że człowiek dobry z natury właśnie próbują racjonalizować zło jako wpływ środowiska. Ludzie którzy sądzą że człowiek z natury jest zły (a raczej żałosny- moja wersja autorska) nie mają tego problemu.

Nie, moje poglądy są czysto realistyczne. Jedynie jacy ludzie są z natury, dla mnie to niemożliwie durni. Oczywiście jest dużo inteligentnych, zdrowych na umyśle i wysoce kulturalnych osobników, którzy zamieniają sie w zwierzęta gdy ich zdrowe, normalne życie jest zagrożone. Po prostu zwracam uwagę, że tacy ludzie nie biorą się z powietrza. Nie wstają pewnego dnia i orzekają że to idealny czas by zacząć gwałcić córki i poznanie genezy takiego zachowania pomaga w przeciwdziałaniu. Łatwiej zapobiegać niż leczyć. Na koniec powiem tylko że zgadzam się z Łakiem, jak władza dalej będzie reagować na takie show jak reaguje do tej pory - tzn. grzmi, woła o bestialstwie i pręży muskuły - to w smutnej przyszłości globalna wioska bedzie miastem paranoików.



Temat: Globalne ocieplenie czy globalne ogłupienie?
Ekolodzy chcą limitować dzieci, bo zagrażają środowisku

ABORCJĄ I ANTYKONCEPCJĄ CHCĄ WALCZYĆ Z OCIEPLANIEM KLIMATU?!

Gdyby nie fakt, że pomysły pochodzą od guru ekologów, długoletniego szefa Partii Zielonych i rządowego komisarza, można by uznać kontrowersyjne rady za koszmarny żart. Tym razem szef brytyjskiej komisji ds. ekologii, Jonathon Porrit nawołuje, by wprowadzić limity na rodzenie dzieci. Wszystko po to, by ograniczyć produkcję CO2 do atmosfery. Według guru zielonych, to właśnie kolejne miliony żyjących istot, stanowią poważne zagrożenie dla środowiska.
Nowy pomysł ekologów znów wywołuje wiele kontrowersji. Według najnowszej koncepcji ekologów, ograniczenie liczby dzieci ma być skuteczną walką z globalnym ociepleniem. - Dopuszczalne ma być dwoje dzieci - mówi Jonathon Porrit. Pary, które mają większą liczbę dzieci są "nieodpowiedzialne" i stwarzają nadmierne obciążenie dla środowiska.

"Zahamować wzrost populacji"

Skuteczne w walce z nadmiernym rozwojem ma być zahamowanie wzrostu ludzkiej populacji poprzez antykoncepcję i aborcję i, zdaniem Porrita, musi się to znaleźć w centrum współczesnej polityki. Przywódca zielonych zaznacza, że właśnie w ten sposób będzie można walczyć z zagrożeniem jakim jest ocieplenie atmosfery.

- Sprawozdanie Komisji, które zostanie opublikowane w przyszłym miesiącu, będzie zawierać wniosek, iż rządy powinny ograniczyć wzrost populacji poprzez lepsze planowanie rodziny - mówi Porrit.

Aborcję dotować, chorych nie leczyć

Szef komisji ds. ekologii zaznacza, iż należy dotować aborcję i antykoncepcję - nawet kosztem leczenia ciężkich chorób. Jak zaznacza Porrit, założenie to jest logiczne, brak leczenia ludzi śmiertelnie chorych też przyczyni się, jego zdaniem, do ograniczenia produkcji dwutlenku węgla.

- Nadal mamy jeden z najwyższych wskaźników ciąż w Europie wśród nastolatek, mamy też stosunkowo duży poziom ciąż wśród kobiet, które często nie są przekonane do tego, by zostać matkami - mówi Porrit. Propozycja ekologów, jest tym bardziej kontrowersyjna, że jej głównym propagatorem jest długoletni szef Partii Zielonych, piastujący także stanowisko rządowego komisarza ds. ekologii.

eko /el

http://www.tvn24.pl/12691...,wiadomosc.html



Temat: Zgiń w imię ochrony środowiska

Czy zbyt duża ilość CO2 w atmosferze powoduje, że ekologiczni humaniści tracą zmysły? Masowa aborcja i eutanazja mają doprowadzić do zmniejszenia się rzekomego ocieplenia klimatu.

Szef brytyjskiej komisji ds. ekologii, guru ekologów i długoletni lider Partii Zielonych Jonathon Porrit nawołuje, by wprowadzić limity na rodzenie dzieci. Wszystko po to, by ograniczyć produkcję CO2 do atmosfery.

Według guru zielonych, to właśnie kolejne miliony żyjących istot stanowią poważne zagrożenie dla środowiska. Najnowszą koncepcją ekologów jest ograniczenie liczby dzieci, które ma być skuteczną walką z globalnym ociepleniem.

- Dopuszczalne ma być dwoje dzieci - mówi Jonathon Porrit. Pary, które mają większą liczbę dzieci są "nieodpowiedzialne" i stwarzają nadmierne obciążenie dla środowiska. Skuteczne w walce z nadmiernym rozwojem ma być zahamowanie wzrostu ludzkiej populacji poprzez antykoncepcję i aborcję. Zdaniem Porrita, musi się to znaleźć w centrum współczesnej polityki.

Przywódca Zielonych zaznacza, że właśnie w ten sposób będzie można walczyć z zagrożeniem jakim jest ocieplenie atmosfery. - Sprawozdanie Komisji, które zostanie opublikowane w przyszłym miesiącu, będzie zawierać wniosek, iż rządy powinny ograniczyć wzrost populacji poprzez lepsze planowanie rodziny - mówi Porrit. Uważa, że należy dotować aborcję i antykoncepcję, nawet kosztem leczenia ciężkich chorób a brak leczenia ludzi śmiertelnie chorych też przyczyni się do ograniczenia produkcji dwutlenku węgla.

Porrit nie jest w swojej postawie osamotniony. Również były eurokrata Eberhard Rhein chce, żeby Unia Europejska bardziej zaangażowała się politykę redukcji światowej populacji ludzkiej. - Zamiast krytykować Chiny za ich politykę, czasami brutalną, jednego dziecka, powinniśmy mieć odwagę zastosować ją w praktyce także u nas – uważa Rhein.

Ciekawe ilu tego pokroju „wielkich humanistów" przemierza brukselskie korytarze?


http://fronda.pl/news/czy...em_dla_ekologow

Czyli popełnij samobójstwo w imię szlachetnej idei "ochrony" środowiska.
Przy okazji zrobisz miejsce dla nowych emigrantów z Bliskiego Wschodu.
Czas by KE zajęła się tym jakże poważnym problemem jakim jest olbrzymi przyrost naturalny Europy. Czekamy na zezwolenia na robienie dzieci, będą preferowane jednostki o postępowym światopoglądzie.

Przerabiam na cytat. Nadużywanie pogrubienia jest zabronione. //Konrad44



Temat: Sondaż Polityczny
Do poczytania:



15:48, 02.02.2009 /"The Sunday Times"
Ekolodzy chcą limitować dzieci, bo zagrażają środowisku

Zieloni chcą wprowadzić limit na dzieci, by ograniczyć produkcję CO2 do atmosfery

Gdyby nie fakt, że pomysły pochodzą od guru ekologów, długoletniego szefa Partii Zielonych i rządowego komisarza, można by uznać kontrowersyjne rady za koszmarny żart. Tym razem szef brytyjskiej komisji ds. ekologii, Jonathon Porrit nawołuje, by wprowadzić limity na rodzenie dzieci. Wszystko po to, by ograniczyć produkcję CO2 do atmosfery. Według guru zielonych, to właśnie kolejne miliony żyjących istot, stanowią poważne zagrożenie dla środowiska.
Nowy pomysł ekologów znów wywołuje wiele kontrowersji. Według najnowszej koncepcji ekologów, ograniczenie liczby dzieci ma być skuteczną walką z globalnym ociepleniem. - Dopuszczalne ma być dwoje dzieci - mówi Jonathon Porrit. Pary, które mają większą liczbę dzieci są "nieodpowiedzialne" i stwarzają nadmierne obciążenie dla środowiska.

"Zahamować wzrost populacji"

Skuteczne w walce z nadmiernym rozwojem ma być zahamowanie wzrostu ludzkiej populacji poprzez antykoncepcję i aborcję i, zdaniem Porrita, musi się to znaleźć w centrum współczesnej polityki. Przywódca zielonych zaznacza, że właśnie w ten sposób będzie można walczyć z zagrożeniem jakim jest ocieplenie atmosfery.

- Sprawozdanie Komisji, które zostanie opublikowane w przyszłym miesiącu, będzie zawierać wniosek, iż rządy powinny ograniczyć wzrost populacji poprzez lepsze planowanie rodziny - mówi Porrit.

Aborcję dotować, chorych nie leczyć

Szef komisji ds. ekologii zaznacza, iż należy dotować aborcję i antykoncepcję - nawet kosztem leczenia ciężkich chorób. Jak zaznacza Porrit, założenie to jest logiczne, brak leczenia ludzi śmiertelnie chorych też przyczyni się, jego zdaniem, do ograniczenia produkcji dwutlenku węgla.

- Nadal mamy jeden z najwyższych wskaźników ciąż w Europie wśród nastolatek, mamy też stosunkowo duży poziom ciąż wśród kobiet, które często nie są przekonane do tego, by zostać matkami - mówi Porrit. Propozycja ekologów, jest tym bardziej kontrowersyjna, że jej głównym propagatorem jest długoletni szef Partii Zielonych, piastujący także stanowisko rządowego komisarza ds. ekologii.

eko /el
http://www.tvn24.pl/-1,15...,wiadomosc.html




Temat: IV Światowy Kongres Rodzin
42. posiedzenie Sejmu w dniu 23 maja 2007 r.
OŚWIADCZENIA POSELSKIE
Poseł Lucyna Wiśniewska Prawica Rzeczypospolitej

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W dniach 11–13 maja 2007 r. odbył się w Warszawie IV Światowy Kongres Rodzin. Spotkało się ponad 3 tys. osób z ok. 60 krajów świata.
Inicjatywa organizowania światowych kongresów rodzin narodziła się w środowisku międzynarodowym, które dostrzegło globalne zagrożenie dla wartości, jaką stanowi naturalna rodzina, uznana za podstawową komórkę społeczną. Środowiska te, reprezentowane przez polityków, liderów oraz członków różnych grup wyznaniowych i organizacji działających na rzecz rodziny, tysiące rodzin z ponad 75 krajów świata, spotkały się już podczas trzech światowych kongresów rodzin, w Pradze Genewie i Meksyku. Zdaniem organizatorów: „Europa ginie z powodu demograficznej zimy i sekularyzacji. I właśnie takie zmiany niesie dalej w świat. Polska na początku XXI w. staje się osią zmagań dotyczących rodziny i ludności, które toczą się na arenie Europy”. Stąd pomysł, by IV Światowy Kongres Rodzin odbył się w ojczyźnie Jana Pawła II, w Polsce.
Patronat honorowy nad kongresem objął prezydent Rzeczypospolitej Polskiej pan Lech Kaczyński, a przewodniczącym komitetu honorowego był śp. Arcybiskup Kazimierz Majdański.
Na kongresie poruszano tematykę dotyczącą rodziny, jej praw, zagrożeń i współczesnych wyzwań, jakie przed nią stoją. Efektem dyskusji i prac podjętych na kongresie jest przesłanie: „Deklaracja z Warszawy IV Światowego Kongresu Rodzin”.

(link do tekstu jest powyzej)

Powyższe przesłanie zostanie przekazane Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI, sekretarzowi generalnemu ONZ, przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego. Zostanie ono również przesłane do przywódców krajów, z których przybyli na kongres uczestnicy, oraz do polskich parlamentarzystów.
Koło Poselskie Prawica Rzeczypospolitej wystąpi z wnioskiem do Wysokiej Izby o ogłoszenie roku 2008 Rokiem Rodziny. Doceniając rolę rodziny, głęboko zakorzenionej w polskiej kulturze i tradycji, jej znaczenie dla trwania polskiego narodu, świadomi zagrożeń, jakie przed nią stoją we współczesnym świecie, chcemy zwrócić uwagę zarówno Wysokiej Izbie, jak i rządowi polskiemu, że jest już najwyższy czas na przyspieszenie działań wzmacniających polską rodzinę.
Chcemy wspólnie wypracować jak najlepsze rozwiązania prawne, aby nie były to puste deklaracje, ale by hasło: rok 2008 Rokiem Rodziny – jeśli taką decyzję podejmie Sejm – poparte było konkretnymi działaniami legislacyjnymi.
Byłoby to wreszcie wypełnienie testamentu Ojca Świętego Jana Pawła II oraz arcybiskupa Kazimierza Majdańskiego.
Dziękuję



Temat: Pytanie o czasy ostateczne


Nie wiem jak ty ale ja dorastałem w czasach gdy cos takiego było
rzeczywiscie bardzo
realna perspektywa i nie był to temat głoszony przez jakis nawiedzenców
tylko polityków, analityków powazne media itp. Socieci wówczas na powaznie
szykowali sie do podboju Europy Zachodniej, oczywiscie z uzyciem
taktycznej
broni atomowej i gdyby nie fakt że cześc wpływowych osob i instytucji w
tym
kraju postanowiła przeciwdzialac szaleństwu swoich przywódców to kto wie
czy
dzis mielibysmy okazje podtyskutowac.


Niestety (a może na szczęście?), ja znam te czasy tylko z opowieści rodziców
i podręczników historii (zostawię bez komentarza to które źródło jest dla
mnie bardziej wiarygodne...) Moja świadoma pamięć, aktualnie występujących
wydarzeń historycznych, zaczęła się gdzieś po 1989-90 ;o)

Jednak jak sam zauważyłeś:


Na dzien dzisiejszy stosunki pomiedzy
najwiekszymi mocarstwami ulegly radykalnej poprawie jednakze stoimy w
obliczu kolejnego potęznego konfliktu pomiedzy kultura zachodu a światem
islamu, zagrozeń wynikajace z niekontrolowanego rozwoju techniki czy
niszczenia srodowiska naturalnego.


No właśnie:
- nie ma zagrożenia globalną wojną nuklearną między mocarstwami (handel im
się bardziej opłaca).
- kraje islamskie, ciągle jeszcze nie są w stanie zagrozić militarnie krajom
z północnej półkuli. (Mimo że w Europie, panuje idiotyczna według mnie moda,
na redukowanie liczebności sił zbrojnych, do symbolicznych wymiarów - a
reszta Świata zbroi się na potęgę)
- rozwój techniki wcale nie jest taki nie kontrolowany (inaczej ropa już
dawno przestała by być podstawowym paliwem ;o)
-  niszczenie środowiska naturalnego? - hmm, trudno mi się spierać z tym
argumentem, bo jednak sam trochę się tego obawiam :o) Jednak nie na tyle, by
zaczynać gromadzić już zapasy żywności...

Ja nie wierze w rychłe czasy ostateczne, sen mam spokojny, cieszę się
rodziną :o) Tylko czasem zastanawia mnie to, jak często ludzie lubią sobie
wyobrażać przyszłość w ciemnych barwach.
Czy dlatego praktycznie nie ma pozytywnych przepowiedni i proroctw?
A z drugiej strony, kogo zainteresuje jasnowidz, który twierdzi że nic się
nie wydarzy ;o) ?

Pozdrawiam
Burnart





Temat: Ekologia
FASZYZM W NATARCIU..wyszperał vibowicz
http://7dni.wordpress.com...bijajac-dzieci/


Czy zbyt duża ilość CO2 w atmosferze powoduje, że ekologiczni humaniści tracą zmysły? Dlaczego starsi panowie, którzy w spokoju i dobrobycie spędzili swoje życie, nie chcą dać tej samej szansy innym?

Szef brytyjskiej komisji ds. ekologii, guru ekologów i długoletni lider Partii Zielonych Jonathon Porrit nawołuje, by wprowadzić limity na rodzenie dzieci. Wszystko po to, by ograniczyć produkcję CO2 do atmosfery.

Według guru zielonych, to właśnie kolejne miliony żyjących istot stanowią poważne zagrożenie dla środowiska. Najnowszą koncepcją ekologów jest ograniczenie liczby dzieci, które ma być skuteczną walką z globalnym ociepleniem.

- Dopuszczalne ma być dwoje dzieci - mówi Jonathon Porrit. Pary, które mają większą liczbę dzieci są “nieodpowiedzialne” i stwarzają nadmierne obciążenie dla środowiska. Skuteczne w walce z nadmiernym rozwojem ma być zahamowanie wzrostu ludzkiej populacji poprzez antykoncepcję i aborcję. Zdaniem Porrita, musi się to znaleźć w centrum współczesnej polityki.

Przywódca Zielonych zaznacza, że właśnie w ten sposób będzie można walczyć z zagrożeniem jakim jest ocieplenie atmosfery. - Sprawozdanie Komisji, które zostanie opublikowane w przyszłym miesiącu, będzie zawierać wniosek, iż rządy powinny ograniczyć wzrost populacji poprzez lepsze planowanie rodziny - mówi Porrit. Uważa, że należy dotować aborcję i antykoncepcję, nawet kosztem leczenia ciężkich chorób a brak leczenia ludzi śmiertelnie chorych też przyczyni się do ograniczenia produkcji dwutlenku węgla.

Porrit nie jest w swojej postawie osamotniony. Również były eurokrata Eberhard Rhein chce, żeby Unia Europejska bardziej zaangażowała się politykę redukcji światowej populacji ludzkiej. - Zamiast krytykować Chiny za ich politykę, czasami brutalną, jednego dziecka, powinniśmy mieć odwagę zastosować ją w praktyce także u nas – uważa Rhein.


MaRo/tvn.24/telegraph.co.uk



Temat: [15-01-2009] Recepta na odpowiedzialny biznes
Gdy cały świat zastanawia się, jak zmniejszyć zużycie paliw kopalnych i emisję gazów cieplarnianych, niektórzy europejscy producenci samochodów nie tracą czasu na jałowe dywagacje. Pakiet rozwiązań BlueEFFICIENCY stworzony przez Mercedes-Benz to gotowa odpowiedź na wyzwania ekologiczne stawiane motoryzacji.

Wszyscy wiedzą, że ropy naftowej kiedyś zabraknie i że moment ten zbliża się wielkimi krokami. Nic więc dziwnego, że cały świat zastanawia się nad technologiami, które będą w stanie zastąpić „cywilizację ropy”. W związku z zagrożeniem globalnym ociepleniem badania nad ograniczeniem zużycia paliw kopalnych i emisji gazów cieplarnianych stają się z roku na rok coraz bardziej intensywne, angażując czas i pieniądze coraz większej liczby producentów samochodów.

Mercedes-Benz był jednym z pionierów poszukiwań na polu nowych technologii i już dziś bada rozwiązania, które znajdą zastosowanie najwcześniej za kilka lat. Jednocześnie inżynierowie ze stuttgarckiego koncernu proponują od zaraz rozwiązania, dzięki którym istniejące modele stają się bardziej oszczędne i przyjazne środowisku naturalnemu. Umożliwia to technologia BlueEFFICIENCY - skrojona na miarę każdego z modeli Klas A, B i C, która dzięki zasadzie „małych kroków” (jak w przysłowiu „ziarnko do ziarnka…”) pozwala uzyskać do 15% oszczędności eksploatacyjnych w porównaniu z modelami bazowymi, bez straty dla osiągów samochodów.

Oszczędności można szukać poprzez obniżenie masy auta, optymalizację aerodynamiczną kształtu pojazdów czy zastosowanie węższych opon minimalizujących opory podczas toczenia. Dynamiczna kontrola mocy pojazdu i zużycia energii pozwala na przekształcanie energii hamowania w energię elektryczną, wykorzystywaną wtórnie do ładowania akumulatora. Samochody BlueEFFICIENCY wyposażone są także w funkcję ECO start/stop wyłączającą silnik podczas postojów, np. na czerwonym świetle czy „w korku”. W momencie ponownego wciśnięcia sprzęgła lub zwolnienia pedału hamulca następuje momentalne, niemal bezgłośne uruchomienie silnika.



Temat: Globalne ocieplenie
Jak wiadomo, klimat na naszej planecie zmieniał się cyklicznie w całych jej dziejach i drobne zmiany nie są niczym niepokojącym, a przyroda od zawsze jakoś się do nich dostosowywała. Ciężkimi czasami zawsze były zlodowacenia, jednak dziś pojawia się zupełnie nowe zagrożenie - temperatura nie za niska, lecz za wyskoka.
Cykliczność zmian jest znana od dawna, jednak gdy dokonano analizy warunków i okresów, po jakich następowało ochłodzenie, okazało się, że zlodowacenie powinno wypaść mniej więcej teraz. Każdy smażący się w lecie w autobusie widzi, że żadne zlodowacenie nie nadeszło. Dokonano wręcz dwóch symulacji zmian klimatycznych w przeszłych oraz najbliższych dziesięcioleciach - jednej z uwzględnieniem emisji antropogenicznej CO2 oraz drugiej bez. Okazało się, iż doświadczalna krzywa temperatury niemal idealnie odpowiada krzywej uzyskanej w pierwszej symulacji.
Wiemy już, że klimat się ociepla i wiemy, dlaczego. Pozostaje pytanie, co w tym właściwie złego. Otóż prognozy przewidują wzrost średniej globalnej temperatury o 5-6 stopni do 2040 roku. Problem polega na tym,że już jest bardzo ciepło i gdy średnia globalna temperatura wzrośnie o 2stopnie, będzie tak gorąco, jak jeszcze nigdy. Żadne doświadczenia, żadne wykopaliska ani symulacje nie pozwalają nam przewidzieć, co dokładnie się wtedy stanie. Czasy po tym wzroście temperatury są nazywane terra incognita.
Topnienie lodowców i czapy lodowej na biegunach to kolejny problem. Teraz połacie lodu po pierwsze działają jak lustra odbijając sporą część promieniowania słonecznego, a po drugie ich topnienie absorbuje ogromną ilość energii (ciepło topnienia lodu, czyli ilość energii potrzebna do zmiany stanu skupienia bez podniesienia temperatury jest dość wysokie). Gdy stopnieją, ocieplanie gwałtownie przyspieszy.
Polskie media są bardzo niechętne idei ocieplenia a nasze środowiska naukowe notorycznie lekceważą tę kwestię czy wręcz atakują osoby próbujące mówić o problemie, dlatego wielu z nas nie wierzy w ocieplenie, jednak w pozostałych europejskich krajach problem nie jest lekceważony, a prezentowane dane są wiarygodne i bardzo niepokojące.
Wszelkim sceptykom chciałabym jeszcze zadedykować cytat z pewnego wykładowcy: "Przyroda na pewno poradzi sobie z ociepleniem i życie nie zniknie z planety, jednak z pewnością wiele gatunków wyginie. Problem polega na tym, by na tej liście nie znalazł się nasz gatunek."

P.S. - dyskusja o klimacie wywiązała się w temacie o UFO, dlatego Cnivie zapodaję wiadomość - zlodowacenie nie ma nic wspólnego z przebiegunowaniem, na cykl małych i dużych zlodowaceń nakłada się zjawisko precesji oraz zmiany orbity ziemskiej.



Temat: Terror politycznej poprawności

“Wolność słowa” po hiszpańsku

Ekolodzy oburzeni. Socjalistyczny rząd oburzony. Lewicowe media oburzone. Wielka draka w Hiszpanii. Powód? Mariano Rajoy, lider prawicowej, opozycyjnej Partii Ludowej, ośmielił się stwierdzić podczas konferencji prasowej, że walka z ociepleniem klimatu jest wprawdzie ważna, ale “nie musimy z tego od razu robić globalnego, politycznego problemu”.

Rajoy został z miejsca uznany za nieodpowiedzialnego szaleńca. Sekretarz generalny partii socjalistycznej nazwał zdania wypowiedziane przez Rajoya „bredniami”. Inny polityk rządzącej PSOE skomentował ten wybryk z nutką fałszywej troski w głosie: “Na nic tłumaczenie ludziom, jak ważna jest konieczność ochrony naszego środowiska, na nic przekonywanie, że wszyscy powinni używać zasobów naturalnych w sposób racjonalny, skoro przywódca partii aspirującej do władzy lekceważy sobie w tak frywolny sposób prawdziwe zagrożenia”.

Nierozsądna biedaczyna z tego Rajoya. W ciągu kilku godzin został sprowadzony do parteru i zdeptany. Odsądzony od czci i wiary. Zdefiniowany jako ciemnogorodzianin, niedouczony prowincjusz, niezdający sobie sprawy z „prawdziwych zagrożeń”.

Zawsze podziwiałem lewicę za ten fantastyczny dar wykluczania. Konserwatyści nigdy się tego nie nauczą, może dlatego, że zachowują przyzwoitość w debacie publicznej, lubią się spierać, bić na argumenty, fechtować. Traktują wolność słowa poważnie. “Wolność słowa” według lewicy należy zawsze ujmować w cudzysłów.
Rajoy najwyraźniej o tym zapomniał. Najwyraźniej nie dotarły do niego artykuły z liberalnej prasy amerykańskiej, w której od dłuższego czasu wobec “wątpiących” używa się określenia “climate change denier”, co nieodparcie ma się kojarzyć z „Holocaust denier”, czyli negacjonistą Zagłady. Nic dziwnego, że tuż po wysoce oburzających wypowiedziach Rajoya pojawiły się porównania do retoryki z czasów generała Franco.

Chryste! Czyż to nie oznaka postępującej paranoi? Czy będzie można jeszcze kiedyś zwątpić w globalne ocieplenie, nie narażając się na najgorsze obelgi? W Szwecji ludziom grozi więzienie za publiczne stwierdzenie, że homoseksualizm to grzech. Czy czekają nas teraz grzywny za sceptycyzm w kwestii upałów i huraganów?
Być może moje obawy są przesadzone, być może unoszę się niepotrzebnie. Wszak OBWE, Komitet Helsiński, Rada Europy i Amnesty International zaprotestują na pewno przeciwko tak brutalnemu ograniczaniu wolności słowa. Na pewno wystosują jakiś apel. Napiszą odezwę. Ani chybił.


źródło: http://blog.rp.pl/magiero...-po-hiszpansku/



Temat: GC - interpretacja wyników: wycieki pamięci?


okolo rok - 1,5 temu mialem JRockit w produkcyjnym srodowisku, potrafil
dzialac tydzien bez awarii a potem nagle bec i crash, upgrade do
srodowiska sun pomogl, chodzi mi o to ze przy bledach typu niestabilnosc
dzialania, alokacji pamieci uwazam ze bardziej wiarygodny jest wzorcowy
JVM od Sun'a


Ciężko powiedzieć - JVM to software jak każdy i zarówno JRockit, jak i Sun
mają bugi. Z drugiej strony widziałem instalacje (niemałe), w których i przez
rok nie restartowano systemu na JRockit i działał OK. Takie switche z Sun na
JRockit w poszukiwaniu stabilności też widziałem. Bez szczegółów raczej bym
nie uogólniał ani dla JRockit ani dla Hotspota...


masz racje ale: problem o ktorym mowa w watku nie byl opisany czy dziala
na frameworku,


Z tym frameworkiem, to racja - nie dotyczyło to bezpośrednio problemu AP, ale
chodziło mi o wskazanie potencjalnego błędu, który często widzę. Pewne
techniki (tak jak w w podanym Spring JdbcTemplate), pozwalają uprościć trochę
życie programiście (mniej kodu), a czasem i podnieść niezawodność np.
automatycznie zamykać pewne zasoby.


jezeli nie dziala na frameworku to znaczy ze struktury
danych przekazywane sa miedzy metodami przez kod programisty a nie
frameworka a moim zdaniem wlasnie przekazywanie danych miedzy
"warstwami" moze powodowac zostawianie referencji do obiektow


Jeśli przekazywanie obiektów między warstwami jest na zasadzie via singleton,
cache, pool, albo inną globalną strukturę (np. Observer), to ryzyko
popełnienia błędu oczywiście jest większe. W innych przypadkach to raczej nie
widzę zagrożenia. Chyba że nie złapałem i chodziło Ci o coś innego ?

Pozdrawiam,
Waldek Kot





Temat: OCIEPLENIE KLIMATU.
Można jeszcze wyłączać każdy zbędny sprzęt elektryczny , gdy nie ma nas w domu ( nawet listwe antyprzepięciową z diodą ), bo przez to elektrownia mniej węgla spali czyli mniej co2 wyemituje, można kupować mniej reklamówek-jednorazówek, bo na długo zanieczyszczają środowisko, można kupować mniej gazet w trosce o drzewa ..można dzięki temu zaoszczędzić dodatkowe tysięczne części promila z tych 5% , które ludzkość dodaje do naturalnej emisji CO2 ( gdyby każdy człowiek tak postępował ) . Czy to coś zmieni w globalnej skali ? NIC , ale można się dzięki temu znacznie lepiej poczuć . Przede wszystkim jednak dzięki takim codziennym praktykom , bedziesz pzychylniej patrzył na poczynania Unii w temacie działań przeciwko globalnemu ociepleniu . Będziesz się czuł "zaangażowany"
Tak realnie , na zdrowy rozum weźcie . Czy przez handel pozwoleniami na emisje CO2 zmieni się coś NATYCHMIAST w kwestii samej ilości emisji ? WĄTPIĘ .
Ponieważ każda gospodarka bedzie zużywać tyle samo energii co najmniej przez kilka następnych lat zanim się przestawi. Natychmiastowe efekty bedzie widać tylko w kasie Unii. Bo za emisję CO2 ponad ustalony limit dane Państwo będzie płacić kary do kasy Unii. Kary te spowodują napływ forsy do tych, co mają niskie wskaźniki emisji CO2, a odpływ forsy z portfeli podatników mających pecha bo urodzili się w Kraju , który nie stać na nowoczesne technologie. Im się podniesie stawki za prąd po to, by mieć z czego zapłacić te kary . I drugie tyle na nowoczesne źródła energii odnawialnej po to by w przyszłości mniej płacić . A co jeśli danego Państwa zwyczajnie nie stać na takie drakońskie metody. Wtedy wspaniałomyślna Unia włączy delikwenta do własnej sieci energetycznej , ale w zamian zażąda wyłączenia wszystkich innych źródeł energii w takim Państwie. Tylko że to oznacza zupełne uzależnienie się od Unii. W praktyce - niewolnictwo.
Dodatkowo jest to sprytny sposób na zarobienie kasy na ludzkim poczuciu winy . Bo "przecież wiesz ,że trujesz, że to przez ciebie mamy takie globalne, katastroficzne ocieplenie , dlatego musisz za to zapłacić " .
De facto pałacić bedziesz za coś , na co wpływ masz w niewielkim procencie . Skala zagrożenia , którą ludzkość powoduje bezpośrednio jest minimalna .
Jeśli emisje co2 z powodu spalania ropy są tak szkodliwe , to dlaczego nie przejść na inne , nie emitujące tego gazu paliwa w wynilu spalania ? np gaz ziemny , ogniwa wodorowe, baterie słoneczne ? Niech Unia pokaże, że też jej zależy zamiast tylko zgarniać szmal za emisję co2 ponad "fikcyjnie " ustalone normy.



Temat: Kurczenie się raf koralowych zagraża rybom
Populacja ryb zamieszkujących karaibskie rafy koralowe w ciągu ostatnich dziesięciu lat zmniejszyła się o około połowę, w związku z kurczeniem się raf - informuje pismo "Current Biology".

Rafy koralowe służą rybom jako schronienie przed drapieżnikami i "stołówkę", więc ich ubytek może mieć poważne konsekwencje dla ryb. Jeśli ten trend utrzyma się, skutki odczują również mieszkańcy Karaibów, dla których ryby są źródłem pożywienia i utrzymania.

Naukowców zaniepokoił i zmobilizował do badań opublikowany w 2003 roku raport, według którego ilość rafotwórchych twardych koralowców w latach 1975 - 2000zmniejszyła się o 80 proc.

Zagrożeniem dla koralowców są nasilone ataki huraganów, zanieczyszczenie środowiska, a także erozja gleby, która powoduje zamulenie wód przybrzeżnych i prowadzi do obumierania polipów.



Po dokładnej analizie zespół kanadyjskich naukowców z Uniwersytetu Simona Frasera w Burnaby ustalił, że populacja ryb zamieszkujących rafy od 1995 roku zaczęła zmniejszać się o 3-6 proc. rocznie. Wymierają głównie ryby z trzech grup: żywiące się glonami, bezkręgowcami oraz rybami i bezkręgowcami.

"Martwi nas fakt, że zmniejsza się liczba ryb glonożernych, jak papugoryby czy pokolcowate, które oczyszczają rafy koralowe i są niezbędne dla ich prawidłowego funkcjonowania" - mówi prowadząca badania Michelle Paddack.

Oczywiście nie bez znaczenia jest nadmierna eksploatacja łowisk, jednak naukowcy podkreślają, że największe znaczenie ma globalne kurczenie się koralowca.

PAP Nauka



Temat: Kosovo
no tak, europa jeszcze wcale nie jest tak stabilna jak by sie moglo wydawac. jednak nie mozna zaprzeczyc ze zmierzamy w dobrym kierunku.
podstawa bezpieczenstwa europy bylo powstanie EU i upadek zelaznej kurtyny.
wszyscy wiemy ze wojna na balkanach to maly pikus w porownaniu do tego co moglo by sie wydazyc gdyby jeszcze kiedys znowu wybuchla wojna pomiedzy panstwami zachodniej europy.

sa nie-stabilne punkty na mapie europy ale prawie nie ma szans aby te punkciki mogly stac sie punktami zapalnymi jakiegos wiekszego konfliktu. pamietajmy ze dotychczasowe wielkie wojny byly pomiedzy wielkimi mocarstwami. od ostatniej wojny swiatowej nie bylo ani jednej wojny pomiedzy 2 panstwami pierwszego swiata. od 60 lat nie mielismy masowego konfliktu a to dlatego ze mocarstwa nie prowadza juz wojen pomiedzy soba. powod tego jest prosty: bron nuklearna. wojna pomiedzy 2 mocarstwami jest juz nie mozliwa. powod jest taki ze, teraz wszyscy mamy 100% pewnosc ze w wojnie totalnej pomiedzy mocarstwami nie moze byc wygranych, wszyscy sa skazani na przegrana.
wiemy takze ze nikt nie zaczyna wojny gdy nie ma nadzieji na zwyciestwo i gdy istnieje 100% pewnosc ze wszyscy przegraja.
dowodem na to byla zimna wojna. jezeli nie doszlo do zbrojnego konfliktu pomiedzy zssr a usa to juz nie wyobrazam sobie jak kiedykolwiek moze dojsc do 3 wojny.

wszystkie wojny od 2 wojny swiatowej byly pomiedzy krajami trzeciego swiata, lub krajami pierwszego kontra trzeciego swiata. takie wojny sa tak samo tragiczne jak wszystkie inne, aczkolwiek nie prowadza do konfliktu na skale masowa.

wszyscy wiemy ze konflikt pomiedzy 2 mocarstwami bylby konfliktem ostatnim w dziejach swiata. wiedza o tym takze politycy. politycy to takze ludzie i maja instykt przetrwania, wiec jedynie totalny psychopata moglby doprowadzic do wojny ostatecznej i zarazem doprowadzic do wlasnej smierci.
ktos moze powiedziec ze pewnego dnia jakis totalny psychol moze dostac w rece arsenal nuklearny i tak sie wlasnie zakonczy swiat. uwazam jednak ze jest to prawie nie mozliwe. zaden dyktator, nigdy w historii nie mial absolutnej wladzy.
dyktator moze wydac rozkac ale inni musza go wykonac. jezeli generalowie sami nie sa samobujcami to nie wykonaja rozkazu zniszczenia swiata.

jezeli swiat kiedykolwiek byl bliski konca to bylo to w 1962. od tego czasu nigdy nawet przez moment nie bylismy tak blisko i nic nie wskazuje na to aby ta sytuacja zmienila sie w ciagu nastepnych 20 lat.

moral jest taki ze, wojny byly non stop od poczatku ludzkosci, to nic nowego i pewnie beda do konca. aczkolwiek, swiat kreci sie dalej i szanse sa raczej ogromne ze krecic sie bedzie jeszcze dlugo.

predzej moge sie zgodzic ze gatunek ludzki jest narazony na wyginiecie z powodu bezustannego wyniszczania srodowiska naturalnego. to juz nie sa zarty, globalne ocieplenie to realne zagrozenie ktoremu nasze pokolenie bedzie musialo stawic czola.



Temat: SPECJALISTA ds. BHP

Nasz Klient - firma inżynieryjna o zasięgu globalnym - zatrudniająca ponad 20 tysięcy pracowników na całym świecie, jeden z kluczowych dostawców usług inżynieryjnych, projektowych i wdrożeniowych dla przemysłu petrochemicznego, gazowego i pokrewnych branż, do jednego z projektów, prowadzonego na terenie Rafinerii Gdańskiej poszukuje osoby na stanowisko:

SPECJALISTA ds. BHP –
Prace na wysokościach, z wykorzystaniem rusztowań

Jako członek zespołu składającego się z Project Managerów, inżynierów oraz projektantów będziesz odpowiedzialny za:

- codzienne monitorowanie placu budowy pod względem bezpieczeństwa oraz kontrolowanie pracy podwykonawców pod względem przestrzegania norm,
- prowadzenie inspekcji oraz przygotowywanie planów, procedur bezpieczeństwa obowiązujących na placu budowy
- prowadzenie konsultacji i szkoleń z zakresu BHP dla polskich i obcojęzycznych pracowników,
- uczestnictwo w stałych inspekcjach, identyfikowanie niebezpieczeństw, proponowanie rozwiązań,
- udział w postępowaniach powypadkowych oraz identyfikację ich przyczyn, jak również ustanawianie procedur mających na celu redukcję wypadkowości,
- udział w sytuacjach zagrożenia (rzeczywistych i pozorowanych).

Wymagania:

- co najmniej 3-letnie doświadczenia na podobnym stanowisku, praca związana z bezpieczeństwem wykorzystania rusztowań, pracami na wysokościach jest wymagana,
- praktyka zawodowa w zakresie budownictwa, bądź inżynierii lądowej,
- atutem będzie posiadanie certyfikatów uprawniających do odbioru rusztowań,
- bardzo dobra znajomość prawa i zasad BHP obowiązujących w Polsce,
- rozwinięte umiejętności komunikacyjne, współpracy z innymi, proaktywna postawa,
- bardzo dobra znajomość języka angielskiego (w mowie i piśmie),
- znajomość pakietu MS Office.

Nasz klient oferuje pełną wyzwań pracę w wymagającym, międzynarodowym środowisku.

Kandydaci z innych części Polski mają możliwość otrzymania wsparcia finansowego związanego z relokacją i zakwaterowaniem.

Osoby zainteresowane prosimy o przesyłanie cv oraz listu motywacyjnego w języku angielskim na poniższy adres: hse@diversa.pl
DIVERSA Doradztwo Personalne, tel. (+48 22) 33 96 510.

Witam. A zapis o kasiórce Gdzie? pozdro YOCK



Temat: prawno karne aspekty sztuk walki
Szanowni Forumowicze VB,
Noszę się z zamiarem napisania rozprawy doktorskiej dotyczacej aspektów prawno-karnych sztuk walki.
Chciałbym uzyskać od Was informację na temat Waszych doświadczeń.
Interesują mnie następujace zagadnienia:

1.Obrona konieczną lub przekroczenie granic obrony koniecznej w zwiazku z zastosowaniem uprawianych przez Was sztuk i sportów walki;

2. j.w. tylko stan wyższej konieczności,

3. Problem bójki i ewentualnego zaostrzenia odpowiedzialności karnej w związku z udziałem w bójce z zastosowaniem technik sztuk walki ?

4. Ryzyko sportowe - dotyczy osób uprawiających sporty walki na zawodach. Ewentualne wypadki podczas zawodów sportowych i zwiazane z tym uchylenie odpowiedzialności karnej???

5. Aspekt kryminologiczny - Pytanie do Instruktorów- Młodzież z jakich środowisk uczęszcza na treningi? Czy przychodzą z nastawieniem na przygotowanie sie do popełniania przestępstw? Przypadki wykorzystania umiejetności zdobytych na treningach do popełnienia przestępstwa (bójka, pobicie, rozbój, uszkodzenie ciała) i jaka była reakcja klubu (ewentualne kary, wyrzucenie z klubu etc...) Czy moze treningi sztuk walki pomagają młodzieży w wypełnieniu wolnego czasu, uczą samodyscypliny, wpajają pozytywne wartości i odciagają od zagrożenia wchodzenia w srodowiska przestępcze??? Który model postaw Państwo zaobserwowaliście w Waszym klubie?

6. Pytanie do Forumowiczów- prawników. Czy istnieje jakas literatura i orzecznictwo dotyczace tematu.

Spostrzeżenia i doświadczenia prosze kierować na mój adres e-mail:
sallazar@interia.pl
Proszę o poważne potraktowanie mojej priośby. Państwa odpowiedzi bedą mi bardzo pomocne.Stanowić będą jedynie podstawę do bardziej szczegółowych badań. Zapewniam anonimowość, Prosze jedynie zaznaczć o jaką sztuke lub sport walki chodzi.

Adminów i Moderatorów prosze o przyklejenie tego postu i zrobienie z niego postu globalnego.

Będę bardzo Wdzięczny
Z pozdrowieniami
Sallazar
sallazar@interia.pl

Prosze o przyklejenie i globalizacje tego postu.



Temat: SPECJALISTA ds. BHP
Nasz Klient - firma inżynieryjna o zasięgu globalnym - zatrudniająca ponad 20 tysięcy pracowników na całym świecie, jeden z kluczowych dostawców usług inżynieryjnych, projektowych i wdrożeniowych dla przemysłu petrochemicznego, gazowego i pokrewnych branż, do jednego z projektów, prowadzonego na terenie Rafinerii Gdańskiej poszukuje osoby na stanowisko:

SPECJALISTA ds. BHP –
Prace na wysokościach, z wykorzystaniem rusztowań

Jako członek zespołu składającego się z Project Managerów, inżynierów oraz projektantów będziesz odpowiedzialny za:

- codzienne monitorowanie placu budowy pod względem bezpieczeństwa oraz kontrolowanie pracy podwykonawców pod względem przestrzegania norm,
- prowadzenie inspekcji oraz przygotowywanie planów, procedur bezpieczeństwa obowiązujących na placu budowy
- prowadzenie konsultacji i szkoleń z zakresu BHP dla polskich i obcojęzycznych pracowników,
- uczestnictwo w stałych inspekcjach, identyfikowanie niebezpieczeństw, proponowanie rozwiązań,
- udział w postępowaniach powypadkowych oraz identyfikację ich przyczyn, jak również ustanawianie procedur mających na celu redukcję wypadkowości,
- udział w sytuacjach zagrożenia (rzeczywistych i pozorowanych).

Wymagania:

- co najmniej 3-letnie doświadczenia na podobnym stanowisku, praca związana z bezpieczeństwem wykorzystania rusztowań, pracami na wysokościach jest wymagana,
- praktyka zawodowa w zakresie budownictwa, bądź inżynierii lądowej,
- atutem będzie posiadanie certyfikatów uprawniających do odbioru rusztowań,
- bardzo dobra znajomość prawa i zasad BHP obowiązujących w Polsce,
- rozwinięte umiejętności komunikacyjne, współpracy z innymi, proaktywna postawa,
- bardzo dobra znajomość języka angielskiego (w mowie i piśmie),
- znajomość pakietu MS Office.

Nasz klient oferuje pełną wyzwań pracę w wymagającym, międzynarodowym środowisku.

Kandydaci z innych części Polski mają możliwość otrzymania wsparcia finansowego związanego z relokacją i zakwaterowaniem.

Osoby zainteresowane prosimy o przesyłanie cv oraz listu motywacyjnego w języku angielskim na poniższy adres: hse@diversa.pl
DIVERSA Doradztwo Personalne, tel. (+48 22) 33 96 510.



Temat: Sb i kosmici
Jako że zawsze lubiłem tematy zjawisk niewyjaśnionych do końca przez naukowców - szczególnie interesowały mnie obce cywilizacje pokazujące się jako jakaś cząstka obserwacji typu UFO - zainteresowałem się pewnym przypadkiem człowieka który twierdzi iż był na obcej planecie - nazywa się ANDRZEJ DOMAŁA . Człowiek ten ma dowody potwierdzające prawdziwość swych relacji. Mianowicie w 1968 r posiadał wiedzę odnośnie położenia co niektórych układów i konstelacji gwiezdnych- wyprzedzającą naukę o około 30 lat.Dane które podawał wówczas komunistycznym naukowcom nie mogły znaleźć potwierdzenia - nie było wtedy tak dobrego sprzętu obserwacyjnego do analizy gwiazd . Dopiero w pod koniec lat 90 udało się odnaleźć układy których parametry podawał pan Domała (dla uniwersytetu warszawskiego).
Poruszam jego temat ponieważ w przeszłości miał kłopoty z SB .Nie chciał udzielić pewnych informacji radzieckim naukowcom związanymi z jego przeżyciami, być może chodziło o jakąś technologie lub coś innego przydatnego im wtedy .Był przez SB zastraszany, oskarżono go nawet o to że rzekomo coś ukradł i przesiedział w więzieniu 6 lat!
Co dziwne człowiek ten jest obecnie chory na raka o czym można przeczytać w tym linku :

http://www.miejscowa.pl/o...=print&sid=1863

Interesuje mnie czy polskie służby specjalne reprezentujące nasz kraj mogłyby współpracować z nim jeśli wyraziłby zgodę. Współpraca mogła by polegać na dawaniu przez niego i jego "znajomych" z innych planet , rad w sprawie ogólnego polepszenia się życia na ziemi ,pokoju ,przeludnienia ,globalnego ocieplenia, ochrony środowiska ,niebezpieczeństwa ze strony terrorystów oraz rządów ,które np jak USA zaatakowały Irak z powodu pseudo zagrożenia użycia broni biologicznych, chemicznych itp. których nie znaleziono .Na naszej planecie jest jeszcze jeden człowiek którego przypadkiem się interesuje - BILLY MEIER . Pan Meier ma w porównaniu do A.D. olbrzymią ilość dowodów - setki zdjęć ufo, filmy ,analiza próbki metalu od ufoludków, analiza nagrania dźwięku pojazdu ufoludków. CIA miało współpracować w przeszłości z nim ,niestety cel ten nie doszedł do skutku z powodu niekompetencji szefów wywiadu.
Co ciekawe B.M. przeżył 11 zamachów przez ludzi na jego życie .Były także zamachy organizowane przez inne cywilizacje .
Czy ktoś z was widzi choć kroplę prawdy w tym co tutaj pisze?

ciekawe linki :

http://www.metacafe.com/w...overpopulation/

figu.org



Temat: M??odzieş Wszechpolska
Witam.

Już odpowiadam:

Poruszony został wcześniej problem "Parady Równości". Warto zwrócić uwagę na jedną sprawę: Kilka miesięcy temu odbyła się w TVP1 debata Homoseksualiści - Młodzież Wszechpolska, program prowadził Kamil Durczok.

A więc była to debata publiczna, czyli rozmowy z zachowaniem pewnego stopnia przyzwoitości. I nie ważne jaki był wynik tej debaty (to było zaledwie jedno spotkanie) mniej ważne na jakim poziomie były te rozmowy, ale jednak rozmowy a nie rozróby.

Niestety, w czerwcu 2005 roku, środowiska homoseksualne w Polsce postanowiły nie kontynuować tej formy konfrontacji. I zorganizowały paradę - a więc wyszły na ulicę, gdzie konfrontacja zawsze stanowi spore niebezpieczeństwo - różnego rodzaju zagrożenia.

Problem polega na tym, że takie parady odbijają się dużo głośniejszym echem na świecie niż debaty telewizyjne czy wystosowanie jakiegoś dokumentu.

A przecież Polska, przez katolików na całym świecie uważana jest za naród o względnie zdrowych zadasach. Prestiż Polski po paradzie homoseksualistów został osłabiony. Dlatego, aby zapewnić światową opinię publiczną o istnieniu w Polsce silnego przywiązania do wartości rodzinnych, Młodzież Wszechpolska zadecydowała o zastosowaniu środka o równej sile oddziaływania. Odbyła się "Parada Normalności" - przemarsz rodzin.

Jedno z katolickich środowisk na Zachodzie wyraziło duże uznanie za odwagę Polaków. (może ktoś z MW ma link) Są to zatem sprawy wagi globalnej, wobec których trzeba było podjąć ryzyko.

MW poniosła ciężar ryzyka swoim wizerunkiem publicznym. Uratowany jednak został prestiż Polski.

Tak to prawda, wiemy jak MW postrzegane jest w mediach. Ale jest to młodzież i potrzeba czasu, aby ogół MW dopracował swój wizerunek w mediach.

Na razie, ten rodzaj presji społecznej traktujemy jako mobilizację do głębokiej pracy nad sobą. Każdemu jest to przecież potrzebne.

Osobiście nie mam wątpliwości: prawdziwy patriotyzm to patriotyzm oparty na Chrystusie, a także na Miłosierdziu, które ON ogłosił.

Jezus jest rozwiązaniem dla MW. Większość działaczy to osoby przystępujące do Sakramentów Św. ale jak już pisałem, MW jako organizacja nie ma jeszcze wypracowanych odpowiednich struktur formacji religijnej. Miłosierdzie (także: łagodność) względem bliźniego niewątpliwie wynika z pogłębienia duchowości.

Dlatego liczymy, że w naszym wspólnym Kościele uzyskamy zrozumienie i poparcie. Traktujcie nas jak ludzi głodnych i poszukujących Boga.

Zaznaczam, że jestem jedynie sympatykiem MW, nie wypowiadam się w imieniu władz MW.

Pozdrawiam.
Piotr



Temat: Pytanie o czasy ostateczne


No właśnie:
- nie ma zagrożenia globalną wojną nuklearną między mocarstwami (handel im
się bardziej opłaca).


Hmm jestęs w bledzie i to powaznym - zagrozenie takie caly czas jest tyle
tylko ze na dzien dzisiejszy jest ono stosunkowo niskie. Niewiadomo jednak
jak sytuacja moze wygladac za rok lub dwa.


- kraje islamskie, ciągle jeszcze nie są w stanie zagrozić militarnie
krajom
z północnej półkuli. (Mimo że w Europie, panuje idiotyczna według mnie
moda,
na redukowanie liczebności sił zbrojnych, do symbolicznych wymiarów - a
reszta Świata zbroi się na potęgę)


Tez jestes w błedzie. Islam to miliard ludzi w tym kilkadziesiat milionow
mieszkanców Europy Zachodniej i Ameryki Pólnocnej. Pod wzgledem uzbrojenia i
wyszkolenia moga ustepowąc zachodowi ale nalezy pamietąc ze taki Pakistan
posiada bron nuklearna , a bron chemiczna i bilogiczna to żaden problem do
zdobycia czy produkcji. Co zrobi zachod ze swoja siła militarna jesli w
przypadku globalnego konfliktu na jego własnym terytorium zadzialaja
terrorysci z bronia masowego razenia??


- rozwój techniki wcale nie jest taki nie kontrolowany (inaczej ropa już
dawno przestała by być podstawowym paliwem ;o)


Owszem jest- co prawda próbuje sie nakładac rozne ograniczenia , wymysla sie
pewne normy itp jednak nikt tak naprawde nie kontroluje w jakim kierunku to
wszystko podaza. A co do ropy to jest ona głownym paliwem dlatego że jest
tania, efektywna, łatwo dostepna i zarabia sie na niej olbrzymie pieniadze.
Ale np juz w takiej Brazyli samochody jezdza na gorzałe zas w wielu krajach
coraz wiekszą populrnosc zdobywa sobie gaz.


-  niszczenie środowiska naturalnego? - hmm, trudno mi się spierać z tym
argumentem, bo jednak sam trochę się tego obawiam :o) Jednak nie na tyle,
by
zaczynać gromadzić już zapasy żywności...


A co niby mialoby ci dac zgromadzenie zapasów żywnosci??


Ja nie wierze w rychłe czasy ostateczne, sen mam spokojny, cieszę się
rodziną :o) Tylko czasem zastanawia mnie to, jak często ludzie lubią sobie
wyobrażać przyszłość w ciemnych barwach.


Naprawde cie to dziwi?? A niby dlaczego??Przeciez cały czas zyjemy w obliczu
potęznych zagrozeń o skali globalnej. Narastaja anomalie pogodowe, coraz
silniejsze staja sie napiecia w stosunkach globalnych, pojawiaja sie nowe,
bardzo groźne choroby( wyobraząsz sobie jakiej sieczki mogłby narobic taki
SARS gdyby np łatwiej sie rozprzestrzeniał?), coraz glosniej mowi sie o
naprawde raln7ych zagorzeniach jakie mzoe przyniesc nam kosmos i nie mowie
tu o ufoludkach ale np jakims wiekszym meteorze czy np wiekszym wybuchu na
słoncu - pare lat temu cos takiego stąło sie przyczyna jednej z najwiekszych
awarii w historii pólnocnoamerykanskiej energetyki i uszkodzilo kilka
satelitów- czarnowidztwo wynika z ludzkich doswiadczeń i logicznego
myslenia. Przy takiej skali zagrozen predzej czy później bedzie musiało
dojsc do jakiejs katatrofy na naprawde duzą skale.





Temat: KLUB PRZY ŚMIETNIKU
A może to jest przyczyną?! Przeczytajcie arta poniżej:

Izrael zagrożony własną bronią nuklearną

Widmo katastrofy Czernobyla tylko na znacznie większą skalę roztacza się nad Izraelem. Raport Greenpeace, opublikowany 30go marca, 2007 w Tel Awiwie, o potencjalnych skażeniach Izraela, z powodu możliwych uszkodzeń jego własnych instalacji nuklearnych, przez przypadek lub przez pociski konwencjonalne umieszczonje w głowicach potencjalnej salwy odwetowej Iranu, przyczynił się do osłabienia politycznego radykałów w Izraelu i zrozumienia faktu, że Izrael niema żadnej gwarancji, że atak na Iran nie oznacza śmiertenego zagrożenia dla Izraela i okolicy w promieniu 400 km. z powodu zatrucia materiałami radioaktywnymi.

Izrelski minister ochrony środowiska, Ezra Gideon, w ostatnim momencie skreślił spotkanie na statku Rainbow Warrior, który należy do organizacji ochrony środowiska, Greenpeace. Gideon tak uczynił ponieważ dokładne sprawozdanie dotyczące ciężkiego zagrożenia Izraela z powodu nagromadzenia arsenału nuklearnego i funkcjonowania reaktorów nuklearnch, oraz nuklearnych elektrowni, może wywołać panikę w Izraelu w jeszcze większym stopniu, niż to uczyniły pociski rakietowe Saddama Huseina, w czasie ataku na Irak z powodu inwazji Kuweitu w 1991 roku.

Saddam Husein wówczas zrozumiał z wypowiedzi ambasadora USA, że może przyłączyć Kuwejt, tradycyjną prowincję Mezopotmji, dziś Iraku, bez konfliktu z Waszyngtonem. Zapewnienie to wówczas okazało się pułapką, którą zastawiła oś USA-Izrael. Mimo kolosalnej przewagi USA, stosunkowo prymitywne pociski Saddama Husseina dosięgły Izrael i spowodowały tam panikę.

Naturalnie sytuacja obecnie jest zupełnie inna, zwłaszcza że ekstremiści rządzący Izraelem już wyznaczyli dowódcę frontu przeciwko Iranowi i wyznaczają korytarze powietrzne dla swych samolotów, w celu przelotu nad Irakiem i bombardowania Iranu. Greenpeace chce zaalarmować Żydów w Izraelu, in całym świecie, o wielkim ryzyku polityki nuklearnej Izraela dla mieszkańców tego kraju.

Żydzi mają prawo wiedzieć na co naraża Bliski Wschód walka Izraela w obronie jego monopolu nuklearnego, zdobytego mimo ostrych objekcji prezydenta Kennedy’ego i jego brata Roberta, z którego to powodu obaj oni zostali zabici (JFKMontreal.com). Arsenał nuklearny Izraela i baza w porcie Haifa, oraz wszystkie inne instalacje nuklearne w Izraelu zą obecnie zagrożone bez porównania grożniejszymi pociskami potencjalnej salwy odwetowej Iranu, którego rakiety mają zasięg 2000km.

Raport Greenpeace stwierdza że „Izraelczycy mają prawo wiedzieć gdzie są te instalacje oraz mają prawo być poinformowani o ciężkim zagrożeniu dla zdrowia i dla środowiska jakie stanowią te instalacje.” Załączona dokładna mapa infofrmuje gdzie są zagrażjące instalacje nuklearne, nie tylko w Dimona, ale również w regionie Tel Awiwu i zwłaszcza Haify gdzie są stacjonowane izraelskie łodzie podwodne z wyrzutniamia pocisków z głwicami nuklearnymi. Regularna konserwacja tych pocisków jest ryzykowna i daje możliwości sabotażu.

Tak więc Greenpeace nawołuje do uczciwej polityki i przejrzystości ze strony rządu Izraela. Zagrożnie nuklearne Izraela z powodu jego własnych instalacji i broni nuklearnych jest w raporcie przedyskutowane szczegółowo. Można się spodziewać że Izraelowi grozi zmniejszenie przyjazdów nowych osiedleńców żydowskich i wręcz powiększenie się ilości Żydów wyjeżdżających z Izraela do USA, Niemiec czy też Polski.

Wielu Żydów zdaje sobie sprawę, że niedawny spadek na giełdzie o 500 punktów jest ostrzeżeniem, że wojna w Zatoce Perskiej, z której pochodzi 25% paliwa na rynek światowy, oznaczałaby katastrofę ekonomiczną gospodarki globalnej z powodu skoku w zwyż cen paliwa. Ekstremistów rządzących w Izraelu nie wiele obchodzi kryzys reszty świata, jeżeli tylko kryzys ten jest „dla dobra Izraela.” Natomiast faktem jest, że obecnie nie ma żadnych gwarancji że salwa odwetowa Iranu nie dosięgnie instalacji nklearnych Izraela i uczyni z tego kraju oraz okolicy o promieniu 400 km. teren ciążko skażony radioatywnie i nie nadający się do zamieszkiwania.

W sumie świadomość zagrożnia nuklearnego Żydów i Arabów powinno spowodować, że oś USA-Izrael powinien dojść do przekonania, że atak na Iran faktycznie nie ma dla tejże osi, żadnego sensu strategicznego. Jest ironią losu, że monopol nuklearny Izraela na Bliskim Wschodzie, stał się pułapką tak na Żydów jak i na Arabów. Fakt ten, logicznie biorąc, powinien zachęcać do porozumienia obu stron konfliktu w Palestynie i do zaniechania ataku przeciwko Iranowi. Podstawowym krokiem byłoby przyjęcie, obecnie ponowionej, oferty pokoju, przez wszystkie państwa Arabskie, za pomocą uznania przez Izrael granicy z 1967 roku jaknajprędezej ponieważ widmo katastrofy na znacznie większą skalę niż Czernobyl roztacza się nad Izraelem.

Źródło: http://www.pogonowski.com....php?textid=600



Temat: Idzie zimno!
Nie ma zgody wśród naukowców co do klimatu. Al Gore rozpoczął właśnie wielką
i kosztowną kampanię na rzecz walki z globalnym ociepleniem.
W tym samym czasie ukazał się raport ekspertów, zapowiadający globalne
oziębienie.
Jak jest naprawdę?
Odpowiedź warta jest biliony dolarów.
(...)W świetle nowych danych przepowiednie IPCC dotyczące ocieplenia klimatu
wywołanego przemysłową emisją CO2 należałoby odłożyć do lamusa.
Znikomy wpływ CO2 będącego efektem ludzkiej działalności (ramka 4) nie
zahamuje nadchodzącego oziębienia.
Nawet gdyby (kosztem 180 mld dolarów rocznie lub, według innych, ocen 3
proc. produktu globalnego brutto) w pełni zrealizować ograniczenia emisji
CO2 zalecane w Protokole z Kioto, to przewidywane ocieplenie klimatu w 2100
r. opóźniłoby się zaledwie o dwa do pięciu lat (Lomborg, 2007).
Natomiast poczynania polityków zmierzające do drastycznego zmniejszenia
emisji tego gazu są poważnym zagrożeniem dla ekonomii, dobrobytu i rozwoju
cywilizacyjnego świata.
Ambicją Brukseli jest przewodzenie poczynaniom, których skutkiem będzie
wyprowadzka przemysłu europejskiego do krajów mających nadwyżkę limitów
emisji CO2 (m.in. do Rosji i Chin) oraz odpływ do nich naszych pieniędzy na
zakup tych limitów.
Nic się zatem nie zmieni: ten sam CO2 będzie nadal emitowany do atmosfery,
ale poza Europą, albo u nas jeśli zapłacimy za limity, co drastycznie
podroży nasze produkty.
Scentralizowany mechanizm handlu limitami emisji CO2 przypomina handel
odpustami w dawnych wiekach, ale nie chodzi tym razem o zbawianie
kogokolwiek.  Wartość tego rynku oceniono na 60 mld dolarów w 2007 r., a w
bliskiej przyszłości będzie jeszcze większy.
Jest to niesłychana gratka dla finansistów: ogromne pieniądze i absolutny
brak ryzyka, bo lukratywny handel dotyczy nie towarów, pracy czy energii,
lecz zezwoleń.
Okazję dojrzał m.in. rząd brytyjski, który ustami Kitty Ussher, minister
skarbu, ogłosił, że Londyn powinien stać się globalnym centrum handlu
emisjami CO2.
Wedle oceny Instytutu Badań Ekonomicznych (Pellervo Economic Research
Institute) w Finlandii, w latach 2013-2020 kraj ten będzie musiał zapłacić
niemal 10 mld dolarów handlarzom limitów emisji CO2.
W Polsce, jak niedawno stwierdził w Brukseli minister środowiska Maciej
Nowicki, proponowane ograniczenia emisji CO2 "wpłynęłyby negatywnie na
poziom życia Polaków, na naszą konkurencyjność i gospodarkę" a koszty
energii mogą wzrosnąć o 70 proc.
W Brukseli ujawniła się zdecydowana różnica postaw dawnych krajów
członkowskich i nowych postkomunistycznych, tj. Polski, Węgier, Słowacji,
Rumunii, Litwy i Bułgarii.
Te ostatnie nie godzą się z planem Komisji Europejskiej przyjęcia jako
podstawy ograniczenia emisji roku 1990, kiedy w Europie wschodniej ciężki
przemysł już przestał dymić.
Bogate państwa już oferują biedniejszym odpowiednie urządzenia i usługi
eksperckie.
Oczywiście nie za darmo.
Na przeciwdziałaniu ociepleniu klimatu można więc nieźle zarobić, zwłaszcza
gdy wprowadzi się obowiązujące normy międzynarodowe.
Sprawa ograniczeń coraz bardziej dzieli Unię Europejską.
Dał temu wyraz Wacław Klaus, prezydent Republiki Czeskiej.
W swoim wystąpieniu w czasie Międzynarodowej Konferencji w sprawie Zmian
Klimatu, zorganizowanej w dniach 2-4 marca w Nowym Jorku przez
Nongovernmental International Panel on Climate Change (NIPCC - Pozarządowy
Międzynarodowy Zespół do spraw Zmiany Klimatu, ramka 5), stwierdził, że
słabiej rozwinięte państwa europejskie, które wcześniej weszły do Unii -
Grecja, Irlandia, Portugalia i Hiszpania wykorzystały ten okres do
gwałtownej poprawy ekonomii. W ciągu tych 15 lat ich emisja CO2 wzrosła o 53
proc.
Kraje postkomunistyczne przeszły wtedy głęboką transformację gospodarczą,
łącznie z likwidacją ciężkiego przemysłu, co zaowocowało drastycznym
obniżeniem PKB oraz zmniejszeniem emisji CO2 o 32 proc.
Natomiast stare kraje unijne, rozwijając się powoli, a nawet wykazując
stagnację, zwiększyły swą emisję CO2 o 4 proc. Brukselska biurokracja
chciałaby zapomnieć o tych różnicach i w ciągu następnych 13 lat zrobić
"urawniłowkę", żądając od wszystkich zmniejszenia emisji o 30 proc.!
więcej w
http://www.polityka.pl:80/polityka/index.jsp?place=Lead01&layout=18&n...




Temat: "Ratujcie Rospudę!"
Nie autodestrukcyjne, tylko konsumpcyjne [...] Jedno drugiego nie wyklucza Organizmy ze swojej natury dążą do maksymalnego czerpania zasobów ze swego środowiska. Człowiek jednak, jako (ponoć) rozumny powinien mieć świadomość tego, że konsumpcja ponad zapotrzebowania prowadzi do autodestrukcji - z własnej winy wyczerpiemy dostępne dla nas zasoby...

@ Michalxl
Jeśli jest coś takiego i hula to chyba faktycznie jakieś lobby ropne na tym siedzi.
Ile taka instalacja kosztuje? Jak się sprawność silnika układa pod czymś takim? Jak dozór techniczny się zapatruje na takie wynalazki? Ile takich pojazdów jest w Polsce?

Co do odpadów atomowych, to jak sobie będą spokojnie leżały i nikt się nie będzie nimi zajmował to zagrożenie jest praktycznie żadne - odpady składowane są już dobre kilkadziesiąt lat i nic się nie dzieje. Gdy powstanie odpowiednia technologia, to problem się sam rozwiąże. Chyba, że wcześniej poznamy zimną fuzję...
Kup tak daleko w czasie szukać nie musisz - Brytyjczycy zatapiali odpady w Morzu Północnym jeszcze w latach '90. Czy tak się dalej dzieje to nie wiem. Na pewno nie dowodzi to temu, że energetyka jądrowa jest fuj...

Co złego jest w GP? Na świecie ta organizacja cieszy się prestiżem dlatego pytam. Nie wiem jak na świecie, ale oddział w PL jest po prostu żenujący! Blokowanie torowisk po których przewozi się paliwo jądrowe jednoznacznie świadczy o braku pojęcia 'czym to się je' (np. Szwecja, o której nikt nie powie, że nie dba o środowisko ma z nich większość energii). Sianie paniki z powodu zmian klimatu to w ogóle nonsens. Ich działania raz, że nie przynoszą skutku, a dwa, że tylko społeczeństwo drażnią...
Ci ludzie (z tego co prezentują media i co wnoszę z własnych z nimi rozmów) nie mają bladego pojęcia o przyrodzie, byle by tylko 'kwiatki pachły'. Jestem wstrząśnięty, że człowiek, który pada pod naporem argumentów studenta ochrony środowiska ma czelność określać się mianem ekologa...

Projekty alternatywnych dróg robiły ośrodki naukowe. Myślisz, że amatorzy prowadzili rozmowy z Radą Unii Europy, opracowywali raporty, dokumentacje, pisali artykuły? Mnie nie chodzi o projekty alternatywne, które osobiście popieram, choć nie znam ich treści zbyt dokładnie. W UE to raczej strzępili języki eurobiurokraci, bo 'mason nie wypuści z łap choćby kawałka polskiej ziemi' Dla mnie GP PL jedzie tylko i wyłącznie na 'prestiżu' organizacji w skali globalnej, niż na własnych dokonaniach, które wg mnie są żadne... A że każdy mój wykładowca na dźwięk słowa na G krzywi się w wymowny sposób też o czymś świadczy

Na czym konkretnie polegałoby twoje niebierne działanie gdy wjeżdzają maszyny i wchodzą robotnicy? Na niczym: i tak nikt nigdy by nic nie budował - NATURA 2000 jest nie do ruszenia (gdyby władza próbowała to KE by taką karę dojebała, że nigdy byśmy się nie wypłacili). Media z wielką radością podniosły problem do rangi ogólnoeuropejskiej, więc pozostało siedzieć i czekać

Szczuka, A. Gwiazda i wiele innych znanych osób nie są ekologami Dokładnie, nie są ekologami (ani w potocznym, ani w poprawnym znaczeniu słowa), więc nie wiedzą co się tam dzieje i dali się zmanipulować GP. Poza tym, w ówczesnej sytuacji w PL była to raczej demonstracja polityczna niż na rzecz ochrony przyrody...



Temat: Gigantyczna asteroida zagraża Ziemi
Zapomnijcie o kryzysie, martwcie się asteroidami

W zeszłym roku miała miejsce setna rocznica katastrofy tunguskiej na Syberii. Jeśli jej nie świętowaliśmy, to błąd. W najnowszej historii właśnie wtedy byliśmy prawdopodobnie najbliżej wyginięcia. I przeżyliśmy.

Duży obiekt – przypuszczalnie asteroida lub kometa – zderzyła się z Ziemią. Gdyby wylądowała na Manhattanie, zagładzie uległby cały Nowy Jork. Gdyby była trochę większa skutki byłyby katastrofalne niezależnie od miejsca uderzenia. Podobne wydarzenie sprzed 65 mln lat na półwyspie Jukatan wykończyło dinozaury i większość innych gatunków. Wykończyłoby także ludzi, gdybyśmy tam byli. Przeżyliśmy katastrofę tunguską, ponieważ siła uderzenia nie była zbyt duża.

Zdarzają się katastrofy znacznie bardziej ponure i dotkliwe, niż krach na rynkach. Droga do zapomnienia ma wiele rozstajów i nieoczekiwanych zakrętów. Katastrofy naturalne, jak uderzenia meteorytów lub aktywność sejsmiczna mogą nam o tym przypominać. Coś znacznie bardziej niszczycielskiego, niż wydarzenia z półwyspu Jukatan jest nieuniknione, choć mogą minąć dziesiątki milionów lat, zanim do tego dojdzie. Dwieście milionów lat przed Jukatanem, ekstynkcja z okresu Permu była jeszcze większa, ale nie znamy jej przyczyn. Powodem mógł być meteoryt, ale istnieje również teoria obwiniająca „klatraty metanu” – nagłe i ogromne uwolnienie się metanu spod dna oceanicznego. Globalne ocieplenie mogło spowodować ujście ogromnej ilości metanu spod wiecznej zmarzliny. Jednak szkody, które ludzkość wyrządza środowisku są niezwykle skromne w odniesieniu do zniszczeń, jakie środowisko może wyrządzić sobie samo.

Inne potencjalne apokalipsy możemy sobie sprezentować sami. Pisarze science-fiction uwielbiają motyw Frankensteina, za którym stoi postęp technologiczny. Świat zostanie opanowany przez stworzone przez człowieka obiekty, np. roboty lub mutanty na wzór tryfidów. Może się również pogrążyć w szarej masie zwanej „grey goo”, która pojawi się w wyniku rozwoju nanotechnologii. Fikcja literacka ma się dobrze, ponieważ nikt tak naprawdę nie może kategorycznie powiedzieć, że żadna z tych rzeczy nie jest w przyszłości możliwa.

Szaleńcy od zawsze stanowili zagrożenie dla ludzkości, a rozwój technologii zwiększa ich destrukcyjny potencjał. Trzy osoby – Hitler, Stalin i Mao – ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za śmierć 30 lub więcej milionów ludzi. Hitler mógł zniszczyć świat, gdyby miał po temu możliwość.

Pandemia grypy z lat 1918-19 i Aids są najbardziej niszczycielskimi plagami współczesnego świata. Czarna śmierć wybiła 30 proc. europejskiej populacji, ale 70 proc. naszych przodków zdołało przeżyć, a co za tym idzie, także i my. Nie zawsze może nam dopisywać takie szczęście. Zmutowany wirus może uśmiercić ludzkość i zostawić los świata w rękach mniej społecznie nastawionych gatunków. Epidemia czarnej śmierci w Europie trwała latami, a w obecnych czasach samoloty mogą przenosić choroby w dowolne miejsce na ziemi w czasie liczonym w godzinach.



Martin Rees, który rozprawia o licznych katastrofach, dał swojej książce prowokacyjny tytuł „Nasze Ostatnie Stulecie?” (ang. „Our Final Century?”). Ale chociaż technologia tworzy wiele nowych problemów, potrafi rozwiązywać mnóstwo innych. Czarna śmierć była dżumą, którą obecnie potrafilibyśmy uleczyć. Nawet tor zmierzającej w kierunku Ziemi asteroidy mógłby zostać zmieniony.

Trudno mówić o tym wszystkim bez emocji. W książce “Catastrophes”, Richard Posner – amerykański naukowiec, który lubuje się w ekonomii bardziej, niż większość ekonomistów – proponuje analizę kosztów i korzyści wszystkich potencjalnych nieszczęść. Jednak próby przedstawienia modelu końca świata są w większość bezużyteczne. Mamy dobre dane dotyczące położenia obiektów w pobliżu Ziemi, ale brak jest innych sensownych sposobów na określenie prawdopodobieństwa pozostałych nieszczęść.

Najlepszym sposobem na ponure niepewności, tak jak w przypadku większości prostych klęsk, jest kupić opcje na wypadek ich zaistnienia. W odniesieniu do każdej potencjalnej katastrofy powinniśmy podejmować badania, aby upewnić się, co można zrobić, jeśli odległa możliwość zmieni się w prawdopodobną rzeczywistość. Zamiast tego gadamy bez końca o mniej groźnych sprawach, które stanowią grunt dla moralnych i politycznych póz. Przemówienia o zatruwania środowiska naturalnego przez człowieka i terroryzmie przykuwają uwagę, a asteroidy i epidemie wzbudzają co najwyżej uśmiech. Działania przeciwko zagrożeniom katastroficznym są śladowe, nieskuteczne, a czasem wręcz szkodliwe.

Tymczasem zaznaczcie w swoich kalendarzach daty 1 lutego 2019 r. oraz 13 kwietnia 2029. To najbliższe dni, kiedy może was w głowę uderzyć jakiś bardzo duży obiekt z kosmosu.

John Kay
The Financial Times Limited



Temat: ocieplenie klimatu
Gdańsk pod wodą...

Według prognoz poziom Bałtyku podniesie się tak znacznie, że Półwysep Helski może stać się wyspą, a część Gdańska znajdzie się pod wodą.

Ekolodzy uważają, że aż 64% katastrofalnych zjawisk, które miały miejsce w ostatnim ćwierćwieczu w Europie, miało bezpośredni związek ze zmianami klimatu. Negatywne skutki ocieplenia nie ominą także terytorium Polski. Profesor Maciej Sadowski z Instytutu Ochrony Środowiska na zlecenie WWF przygotował raport, z którego wynika, że Polska w najbliższych latach coraz mocniej zacznie odczuwać skutki globalnego ocieplenia.

Według analizy profesora Sadowskiego najbardziej zagrożone jest wybrzeże Bałtyku. Naukowiec zaznacza, że do 2080 roku poziom morza podniesie się nawet o 0,97 metra. Wtedy w niebezpieczeństwie znajdzie się Gdańsk, a w szczególności jego historyczna starówka. Około 900 hektarów powierzchni miasta leży zaledwie metr powyżej poziomu morza.

Na ociepleniu klimatu ucierpi także Półwysep Helski. Może on w przyszłości stać się wyspą, jeśli w porę nie zostaną podjęte środki zaradcze.

Stale rośnie częstotliwość sztormów na Bałtyku. Ekolodzy uważają, że zwiększy się także liczba wietrznych dni na polskim wybrzeżu. Natomiast polskie zimy staną się znacznie cieplejsze i mniej śnieżne.

Konsekwencje zmian klimatu będą szczególnie odczuwane w miejscowościach, utrzymujących się z turystyki. Turyści będą obawiać się wyjazdów nad morze ze względu na sztormy i złą pogodę. Natomiast w górach sezon zimowy stanie się znacznie krótszy.

Według raportu WWF zmiany klimatyczne odczują również polscy rolnicy. Latem coraz bardziej dokuczać będą susze i niedobór wody. Kolejnym problemem staną się choroby roślin i plagi szkodników upraw, którym będzie sprzyjał cieplejszy klimat.

Sadowski podsumowuje swój raport - Koszty zmian odczujemy wszyscy. Brak śniegu w Tatrach i placki kukurydziane zamiast kartofli na talerzu będą małym zmartwieniem, w obliczu gospodarczych konsekwencji ocieplenia. Same tylko koszty strat na polskim Wybrzeżu mogą sięgnąć 30 mld dolarów! Tym bardziej wstrząsające jest więc, że w Polsce nie podejmuje się na razie żadnych działań prewencyjnych.

WWF prowadzi kampanię pod hasłem "Zróbmy dobry klimat", zachęcając Polaków do ograniczenia swojego wpływu na globalne ocieplenie poprzez efektywniejsze gospodarowanie energią.

Ekolodzy apelują, że każdy może oszczędzać energię we własnym domu lub w pracy. Wojciech Stępniewski, kierownik projektu WWF "Klimat i energia" informuje - Wystarczy zgasić zbędną żarówkę, zwrócić uwagę na energooszczędność urządzenia przy jego zakupie, wyłączać komputer, wychodząc z pracy.

Patronat nad kampanią "Zróbmy dobry klimat" objęło Ministerstwo Środowiska i Ministerstwo Gospodarki...



Temat: Klimat
Europa - szybkie postępy ocieplenia klimatu

Ocieplenie klimatu postępuje w Europie szybciej niż przeciętnie na świecie. Rządy muszą zainwestować w adaptację do zmian, które sprawiają, że nad Morzem Śródziemnym jest coraz bardziej sucho, a na północy - mokro.

Konieczność taka wyłania się z lektury opublikowanego w poniedziałek raportu przygotowanego przez Europejską Agencję Środowiska (EEA) razem z Światową Organizacją Zdrowia i Komisją Europejską.

Globalne ocieplenie niesie największe zagrożenie dla regionu śródziemnomorskiego i Arktyki.
"Przeciętna globalna temperatura wzrosła o 0,8 stopnia w stosunku do czasów preindustrialnych, przy czym w Europie i na północy jeszcze bardziej" - podaje raport.

W Europie jest cieplej o 1 stopień Celsjusza.

W Europie Północnej będzie jeszcze bardziej mokro, podczas gdy coraz większy obszar krajów śródziemnomorskich może zmienić się w pustynię. Upały, podobne do tych, podczas których w 2003 roku w Europie zmarło 70 tys. ludzi, mogą zdarzać się jeszcze częściej.

"Zmiany opadów rocznych pogarszają różnice między wilgotną północną częścią Europy a suchym południem" - stwierdza się w raporcie. Oznacza to konieczność zrewidowania niemal wszystkiego - od melioracji i nawadniania gruntów po wykorzystanie wody z rzek do chłodzenia reaktorów atomowych.

Podnoszenie się poziomu mórz zagraża wybrzeżom; zasięg występowania niektórych gatunków ryb przesunął się w ciągu 40 lat o 1100 km na północ, a od 1850 roku znikły dwie trzecie alpejskich lodowców.

Do końca tego wieku zasięg występowania gatunków roślinnych może przesunąć się na północ o kilkaset kilometrów, a 60 procentom gatunków górskich zagrozi wyginięcie.

Korzysta na tym niewielu, głównie hodowcy z północy, gdzie wydłuża się sezon wegetacyjny.

W jeziorach wzrost masy fitoplanktonu będzie następować o miesiąc wcześniej niż 30-40 lat temu, co może wprowadzić zakłócenia w ekosystemach.

Raport wzywa Europę do zwiększenia działań przystosowawczych w sytuacji zmian klimatu, np. do ochrony wybrzeży i ochrony przed chorobami roznoszonymi przez insekty.

"Wdrożenie działań adaptacyjnych już się zaczęło - powiedziała szefowa EEA Jacqueline McGlade. - Musimy je nasilić i usprawnić obieg i wymianę informacji" w tym zakresie.

Rządy państw świata zgodziły się wypracować do końca przyszłego roku nowe porozumienie w sprawie walki z ociepleniem klimatu. Tymczasem kryzys finansowy i spowolnienie gospodarcze mogą osłabić chęć inwestowania miliardów dolarów w takie projekty.

Według oenzetowskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu do roku 2100 poziom mórz podniesie się prawdopodobnie o 18- 59 cm i będzie podnosić się dalej, jeśli zacznie się topić pokrywa lodów w Arktyce i na Antarktydzie.

W Europie związane z tym zagrożenie do 2100 roku dotyczyć będzie - od państw bałtyckich po Grecję - 4 mln ludzi i majątku wartego 2 bln euro.

Niedawne szacunki wskazują, że straty spowodowane podnoszeniem się poziomu mórz mogą do roku 2080 sięgnąć 18 mld euro rocznie, ale wydatkowanie jednego miliarda rocznie na tamy i podnoszenie poziomu plaż mogą zmniejszyć prognozowane straty do około miliarda rocznie.
http://fakty.interia.pl/f...5887?source=rss

Zmiany następują tak szybko, ze czas zmian jaki jest prognozowany, moze ulec skróceniu. Wygląda to jak postęp geometryczny, a nie liniowy, albo jak spirala Fibonacciego




Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 46 rezultatów • 1, 2
Szablon by Sliffka